Forum Większe piersi Strona Główna Większe piersi

Naturalne metody powiększania piersi i nie tylko :)
 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Gdy dobijają cię znajomi i obcy ludzie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 11, 12, 13  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Większe piersi Strona Główna -> Tu można ponarzekać
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Isalea
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 21 Cze 2007
Posty: 531

PostWysłany: Wto Lis 27, 2007 15:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziewczyny, dziękuję bardzo :* Jesteście niesamowite Wink

Od razu jakoś mi lżej i po przeczytaniu Waszych postów przypomniało mi się, że przecież zawsze uważałam, że najważniejsze jaki człowiek jest w środku, by nie oceniać go po wyglądzie, a sama ze sobą robie na odwrót.

Maith napisał:
To teraz wytłumaczę Ci co się stało - one po chamsku dowartościowały się Twoim kosztem, a potem jak przyszło do rozmowy o marzeniach, to Ty byłaś już tak zdołowana, że myślałaś tylko o operacji. I pewnie miałaś łzy w oczach, ale starałaś się wszystko pokryć uśmiechem, prawda?
Powiem Ci, co się w takiej sytuacji robi. Kiedy dociera do Ciebie, że jakieś wredne baby, udające Twoje przyjaciółki, dowartościowują się Twoim kosztem, należy wstać, wziąć płaszcz i bez słowa wyjść. Bo to nie są żadne przyjaciółki.
Jeśli w ogóle warto sobie nimi zawracać głowę, to dotrze do nich wtedy, co zrobiły. Jeśli nie, to tym bardziej warto wyjść.


No fakt, one nie były szczególnie miłe, tylko to, że ja się stałam ich ofiarą było właściwie też moją winą, bo ja sama twierdzę, że rzeczywiście jestem z towarzystwa najmniej atrakcyjna i skoro sama to powtarzałam, one nie miały skrupułów o tym rozmawiać. Swoją drogą to przynajmniej one są teraz dowartościowane Wink

Cytat:
I pamiętaj, że nie składasz się tylko z biustu i nóg. Weź kartkę i wypisz sobie te elementy, których nie chciałabyś zmieniać, bo są Twoje i je lubisz. Usiądź i nie wychodź z pokoju aż nie wypiszesz przynajmniej 5 Smile


No właśnie po Waszych postach od razu pomyślałam, ze przecież muszę mieć coś lepszego od nich, aż tak beznadziejna nie jestem i wiecie co - żadna z nich nie ma takiego wcięcia w talii jak ja! Very Happy Co prawda tego często nie widać, przez luźne bluzki i grube swetry, ale ja wiem, że moje wcięcie jest naprawdę imponujące, a przecież to bardzo lubią faceci Wink Z pięcioma rzeczami będzie problem, ale mam ładne, duże oczy, no i włosy też są niczego sobie (jak sie o nie zadba, wyprostuje i ułoży Wink)

reliable1987 napisał:
wiesz isa nad wygladem idzie popracowac i mowie ci mialam kumpele ktora byla najgrubsza z klasy wszyscy sie z niej smali kiedy np. do kremowych spodni ubrala stringi i ona poprostu po jakims czasie tak to wziela do siebie ze zaczela walczyc i kurde po doslownie pol roku walki z tusza schudla tak ze po prostu byla zgrabniejsza od 3/4 lasek w klasie i wtedy faceci ja tylko chwalili (jak to faceci) i powiem ci ze moze sie wydawac ze zmiana wygladu na lepsze jest niemozliwa ale sama moge na swoim przykladzie powiedziec ze łatwo idzie z brzydkiego kaczątka zmienic sie w łabędzia (mówie na swoim przykładzie) tak jak napisala ci truskawa w innym watku o reklamie mastercard wystarczy glupia zmiana fryzury, koloru wlosow stylu ubierania malowania a naprawde wszyscy moga byc pod wrazeniem przede wszystkim trzeba wierzyc ze mozna cos w sobie zmienic na lepsze i walczyc bo wiadomo nic same od siebie nie przyjdzie na vivie polska jest taki program viva celebration i tam laski zmieniaja na lepsze i ucza je akceptowac siebie:)Smile ja wiem isa ze przeciez twoim wielkim atutem jest twoje serducho bo moze nie znam cie osobiscie ale moge smialo stwierdzic ze jestes zajebista dziewczyna i niczego ci nie brakuje ale pamietaj ze nie WSZYSCY faceci patrza jedynie na wygląd jest wielu facetow dla ktorych wazniejsze jest wnetrze wiadomo jak bedziesz miala 20 lat a moze i wiecej zobaczysz jak twoje towarzystwo sie zmieni kiedy pojdziesz na studia i jak ludzie przez pryzmat lat patrza na innych ludzi. ja sama bedac na 1 roku studiow dopiero zauwazylam jak to fajnie jest miec w grupie normlnych facetow ktorzy potrafia pogadac z toba na rozne ciekawe tematy a nie tylko patrzec ci w dekold czy myslec jakby cie tu zaciągnać do łóżka ( takich własnie mialam kolegow) a powiem ze rzeczywiscie nieraz doznalam wielu upokorzen od kolegow w podstawowce gimnazjum technikum a teraz nie ma wogole porownania dlatego isa głowa do góry i usmiech na pyszczku to jest w zyciu najwazniejsze cieszyc sie z tego co sie ma bo jakby nie bylo mogloby byc o wiele gorzej!!!

Samanta napisał:
zgadza się. ja myślę że w ogóle światopogląd ulega zmianie przy zmianie towarzystwa, po wyjściu z lo itd. widzę po sobie, po swoich znajomych z lo i wcześniej, inni ludzie. i w sensie psych i fizycznym Wink
gimnazjum i czasy licealne to najgorszy czas dla wrażliwych jednostek. nie pamiętam kto to powiedział niestety


No racja, racja. Kompleksy tak same z siebie rzadko się biorą, a kiedy w telewizji co rusz oglądam boskie kształty,od kumpli słyszę, że to właśnie aktorki są ideałami, a kumpele dowartościowują się moim kosztem to nawet się sama sobie nie dziwie, że tak kiepsko z moim poczuciem własnej wartości.

atsenka napisał:
Isa - jesteś bardzo sympatyczna dziewczyna i szkoda żebys miała się tak dołować...więc dam Ci krótka lekcję!
Po 1 -- > twój facet to juz odległa przeszłośc...Ty już o nim nie myślisz i nie obchodzi Cię to że ma inną --> wbij sobie to do głowy, powtarzaj kilka razy na dzień a zobaczysz że poskutkuje...W końcu czyż nie tak działa autosugestia? A z naszego forum juz wiesz że to naprawdę skutkuje!

Po 2 --> laski lubia sie dowartościowywać...A wiesz co je najbardziej motywuje do dalszego prowadzenia dyskusji która może kogos urazić? Brak jakiegokolwiek odzewu ze strony "ofiary" (przepraszam że użyłam słowa ofiara ale musi być dosadnie napisane). Tak więc jeśli ty siedziałaś cicho i jeszcze im przytakiwałaś no to normalne że sobie ciągnęły tę dyskusję wymyślając coraz to nowsze twoje mankamenty...
No i teraz dla przykładu przytoczę Ci moją właśna sytuację Wink A jest prawie identyczna, ma tylko inne zakończenie....Otóż ja mam identyczne kompleksy jak ty Smile porpsotu IDENTYCZNE tj nos (nigdy mi się nie podobał, jest krzywy Confused ), biust (wiem że nie mogę porównywać mojego z Twoim bo juz zdążyłam z Twoich wypowiedzi wywnioskować że ty masz naprawdę malutki i nie chce Cię dodatkowo dołować, ale uwierz że w trakcie sytuacji którą Ci zaraz opisze też przedstawiał się baaardzo marnie) i uda- a raczej brzuch! Mam typową figurę gruszki...No i wyobraź sobie...że ja także ciągle byłam podłamana--> bo wszystke koleżanki ładniejsze, szcvzuplejsze, o większych biustach....No i dawałam im po sobie jeżdzić...Też nieraz słyszałam: Ale ty masz mały biust...albo raz nawet usłyszałam: O Boże...jak taka młoda dziewcyzna może mieć taki brzuch? Wygląda jak 15letnia ciężarna hahah (fakt to było już bardzo dawno- byłam może w 6 podstawówce, ale i takie teksty słyszałam) --> nawet nieiwesz jak było mi przykro...Wydawąło mi się że żaden facet nie zwraca na mnie uwagi,, że wszystkie panny są ładniejsze itp...Aż do pewnego pięknego dnia kiedy to podczas rozmowy z nimi zamiast siedzieć cichutko podłamana i przytakiwać że rzeczywiście jestem ta naj(gorsza) to ja w pewnym momencie wqrzyłam się i powiedziałam: Może i jestem płaska ale za to mam piekne nogi...I w przeciwieństwie do Was moge sobie pozwolić na zakładanie krótkich miniówek...Zamurowało je...ale przestały od tamtej pory na mnie najeżdzać! No i ja zaczęłam być bardziej pewna siebie...Nauczyłam się tuszować niedoskonałości i eksponować to co we mnie piekne...No i wtedy zaczęli się też za mna oglądać faceci a JA zaczęłam uchodzić za atrakcyjna dziewczynę...I tak jest do dziś...Uwierz wyglądam przeciętnie...a niejeden facet zwraca na mnie uwagę i niejedna dziewcyzna chwali mój wygląd...Swoją drogą moge Ci powiedzieć na pw jak maskować duży (u mnie akurat długi) nosek czy mały biust Wink Tak więc uwierz...Jak sami myślimy o sobie tak nas widzą inni... Trochę wiary w siebie a wszystko będzie dobrze....Zobaczysz!

No i po 3 --> zacznij wychodzić z domu! B o takie ciągłe siedzenie neiwiele Ci da...Wychodz ze znajomymi ale porostu omijaj te miejsca gdzie mogłabys spotkać byłego...ANapewno jest ich bardzo dużo...Przy jokazji zwiedzisz jakiś nowy lokal...A może ci sie tam spodoba i będziesz tam częściej chodzić? Albo znajdz sobie jakieś hobby...Ja np w wolnych chwilach uczę się angielskiego i zapisałam si,e ostatnio na kurs tańca...Ojj nawet niewiesz jak to odstresowuje Wink Mam nadzieję że urodziny spędzisz w miłym gronie a po przyjściu napiszesz nam jak było super! Będę 3mać kciuki!

I sory że tak się rozpisałam...Mam tylko nadzieję że wszystko przeczytasz dokładnie i zastosujesz sie do wskazówek :*


Dziękuję Ci bardzo :* Naprawdę dobrą lekcje mi zrobiłaś Smile Jakoś tak przemówiło do rozsądku. Z tym, że "Jak sami myślimy o sobie tak nas widzą inni" sama przekonałam się wiele razy na niezbyt urodziwych koleżankach, ktore są pewne siebie i zdobywają męskie serca. Podobnie było jak przyszłam do liceum, pierwszy tydzień przypatrywałam się wyglądowi dziewczyn i było tak, że np. Ania wydała mi się śliczna, a Kasia niespecjalna. Teraz rolę się odwróciły, bo Kasia (w granicach dobrego smaku) uważa się za bardzo ładną i atrakcyjną, a Ania, ktorej niczego nie brakuje, ciagle narzeka i wymienia swoje mankamenty, których ja wczesniej nie zauzywałam, więc nawet dla mnie Kasia wydaje się teraz ładniejsza. (imiona wymyślone, nie bierzcie sobie tego do serca) Stąd wniosek, że koniec narzekania. Absolutnie nie będę przy ludziach mowić o swoich wadach, bo być może nawet ich nie zauważają. (Ale na forum sobie jeszcze czasem ponarzekam, zeby tego nie robić już przy innych Wink )A teraz tylko czas wziąć się za siebie. Wiadomo nie mogę się odchudzać, bo kuracja poszłaby na marne, ale ćwiczenia na nogi, brzuch i pośladki będę robić codziennie żeby je chociaż ujędrnić. No i zmiana fryzury też by mogła dużo dać, przynajmniej mój były nie miałby juz moich aktualnych zdjęć Very Happy No i z tym makijażem coś pokombinuję, Reliable bardzo dziekuję za te linki, poczytam i się dostosuję. Może nawet zrobię taką metamorfozę, zrobie zdjęcie przed i po wszystkich zabiegach i Wam wyślę na pw Laughing
_________________
Piękno jest tym, co czujesz wewnątrz i co odbija się w twoich oczach Smile

*** Szczegółowo analizując płatki nikt jeszcze nie pojął piękna róży. ***
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Wto Lis 27, 2007 15:37    Temat postu:

Powrót do góry
atsenka
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 564

PostWysłany: Wto Lis 27, 2007 15:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Isa bardzo się cieszę że masz już dzisiaj lepszy humor i że weźmiesz nasze rady pod uwagę Wink Wszystko będzie dobrze, niedługo sama będziesz się śmiała z tej całej sytuacji. No i ja oczywiście jestem chętna zobaczyć twoją metamorfozę do której mam nadzieję że napewno dojdzie. Trzymam kciuki i życzę Ci powodzenia Wink
_________________
Zapomnij o tym co było, nie myśl o tym co będzie...Żyj chwilą! ;P
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Freja_x
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 29 Wrz 2006
Posty: 579

PostWysłany: Wto Lis 27, 2007 15:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Iza, tak trzymać Smile
Bardzo się cieszę, że wreszcie w Twoim poście mogłam znaleźć tak wiele optymistycznych akcentów Smile
Oczy, włosy, super talia, jeszcze dłonie Wink i widzisz do tej piątki brakuje Ci już tylko jednej rzeczy, weź się porządnie przypatrz, a na pewno znajdziesz Smile
Masz zakaz narzekania przy innych (na forum OSTATECZNIE możesz Wink ) i zakaz noszenia luźnych swetrów, zacznij kobieto podkreślać tą super talię! I pamiętaj, nie pozwól, aby ktoś się dowartościowywał Twoim kosztem, weź przykład z Atsenki Very Happy

btw. Atsenka ma faktycznie zaje**ste nogi Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maith
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 30 Mar 2007
Posty: 242
Skąd: z Lobby Biuściastych

PostWysłany: Wto Lis 27, 2007 17:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Isalea napisał:
No fakt, one nie były szczególnie miłe, tylko to, że ja się stałam ich ofiarą było właściwie też moją winą, bo ja sama twierdzę, że rzeczywiście jestem z towarzystwa najmniej atrakcyjna i skoro sama to powtarzałam, one nie miały skrupułów o tym rozmawiać.


Nie, to nie była Twoja wina. Jeśli tu któraś pisze "mam najmniejszy biust" to reszta stara się ją pocieszyć. Wiesz, co byśmy zrobiły z panną stwierdzającą "no tak, daleko Ci do mnie, co fakt to fakt, jesteś ode mnie brzydsza, bo ja to jestem taaaka piękna"?
Zatem to NIE była Twoja wina.

Isalea napisał:
Swoją drogą to przynajmniej one są teraz dowartościowane Wink


Ma tu któraś wałek albo młotek? Rolling Eyes Evil or Very Mad
Po pierwsze naucz się zmazywać sobie z twarzy ten rozpaczliwy uśmiech, kiedy ktoś robi Ci krzywdę.
A po drugie - nie, im to też nie pomaga. Wyszły i zostały z własnymi kompleksami. Kompleksy można zwalczyć tylko przepracowując je z samym sobą. Dowartościowywanie się kosztem drugiego człowieka, to tylko chwilowa atrapa samozadowolenia. Zresztą nie bez przyczyny drugą stroną narcyzmu są zawsze kompleksy.

Isalea napisał:
No właśnie po Waszych postach od razu pomyślałam, ze przecież muszę mieć coś lepszego od nich, aż tak beznadziejna nie jestem i wiecie co - żadna z nich nie ma takiego wcięcia w talii jak ja! Very Happy Co prawda tego często nie widać, przez luźne bluzki i grube swetry, ale ja wiem, że moje wcięcie jest naprawdę imponujące, a przecież to bardzo lubią faceci Wink Z pięcioma rzeczami będzie problem, ale mam ładne, duże oczy, no i włosy też są niczego sobie (jak sie o nie zadba, wyprostuje i ułoży Wink)


I o to chodzi Smile Poświęć teraz przynajmniej tyle samo czasu rzeczom, które Ci się w Tobie podobają i zacznij je wreszcie podkreślać Smile
Nawet nie po to, żeby im pokazać. Po prostu po to, żebyś sama zobaczyła, jaka jesteś ładna. W razie czego wystarczy, że im powiesz, że rozmawiając z nimi zawsze czułaś się zdołowana i że chyba nie na tym polega przyjaźń. Tak czy inaczej to nie one pomogły Ci nabrać pewności siebie. A jak któraś Ci z czymś wyskoczy, to zapytaj, czy tak bardzo jej zależy, żeby Cię znowu zakompleksić? Inaczej nie potrafi zapomnieć o swoich kompleksach? (tu wpisz sobie coś, co prawdopodobnie jest jej kompleksem).
Nie dowartościowywałaby się Twoim kosztem, gdyby nie miała własnych kompleksów, do których źle podchodzi.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
dorcia
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 18 Cze 2007
Posty: 90

PostWysłany: Wto Lis 27, 2007 20:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

isalea przeczytalam co napisalas o tej imprezie i kolezankach i sie wkurzylam normalnie. Pomijam, ze dla mnie porownywanie sie z kolezankami czy siostrami czy kimkolwiek jest rzecza bardzo niebezpieczna i niepotrzebna. NIe wyobrazam sobie wogole tego ze one siadly i zaczely mowic co kto ma najgorsze!exlaim jezu jeszcze jakby mowily co kto ma fajne to ok, ale mowic ci ze costam masz najgorsze albo najwiekszy nos. Daj spokoj, ja sobie tylko wyobrazam jak ty sie czuc musialas. Ciekawa jestem czy one takie idealne sa. Jestm w stu procentach pewna ze wszystko co mowily nie jest prawda tylko kurcze jak ktos ci cos wmawia to zaczynasz w to wierzyc. Widze ze juz troche dziewczyny przemuwily Ci do rozsadku:) i tak trzymaj. Kazdy ma jakies wady i czesto te wady moga byc zaletami. Mam kumpla ktory uwielbia no poprostu KOCHA kobiety z garbatym nosem:) to jest poprostu cos co sprawia ze dziewczyna nie wazne jak wyglada poza tym - jak ma nos to jest zajebista:)Brat mojej kumpeli uwielbia dziewczyny troche przy kosci, z wieksza pupa (to ze byl debilem bo wrzucal swojej siostrze ze jest za chuda i ona miala kompeksy z tego powodu bo przytyc nie mogla to juz inna kwestia) Mam znajomego ktory gustuje tylko w malych biustach:) Mam znajomych ktorzy gustuja w niskich dziewczynach. Naprawde to ze sie laskom wydaje ze masz jakies wady to wcale nie znaczy ze tak naprawde jest. a poza tym czesto nasz gust kobiecy mija sie z gustami mezczyzn na nasza korzysc:)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ningio
Przedszkolaczek
Przedszkolaczek


Dołączył: 13 Lip 2007
Posty: 34

PostWysłany: Nie Gru 02, 2007 23:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Isalea twoja historia strasznie przypomina mi moją własną. też w ciężkim momencie życia ludzie mnie tak dołowali ;/ Zresztą ostatnio stwierdziłam, że ludzie dołowali mnie całe życie. Zawsze byłam chuda (nie szczupła tylko chuda ;/) i płaska. Źle to wyglądało. Nie umiałam się fajnie ubrać, nosiłam jakieś szerokie swetry i spodnie. Moje koleżanki się malowały, eksponowały swoje atuty. Serio każdą uważałam za ładniejszą ode mnie. Rodzina też nie dodawała mi sił. Zawsze mówili, że mam worki pod oczami, czemu nic nie jem i inne głupoty. Ale mi po pewnym czasie zaczęło to zwisać. Stwierdziłam, że wygląd nie jest ważny, że to dla paniuś. No ale przyszedł w życiu czas kiedy los dał mi szansę. W wieku dojrzewania zaczęłam się zmieniac, moje chude do tej pory ciało nabrało fajnych kształtów, byłam wysoka, włosy które zawsze miałam związane i zapuszzcałam do pasa co wyglądało beznadzijnie za radą fryzjerki mojej mamy ściełam na ładną twarzową fryzurkę. Pojechałam wtedy za granicę i opaliłam się (zawsze byłam blada), zaczęłam też się malować. I... niegdy nie zapomnę miny moich koleżanek z gimnazjum kiedy mnie zobaczyły w 1 dzień w liceum (na szczęscie zmieniłam wtedy otoczenie co dało mi nowy start). Pierwszy raz w życiu poczułam się dobrze we własnym ciele. Oczywiście nie byłam żadnym objawieniem hehe, ale w porównaniu tego co było to była metamorfoza jak z "łabędziem być" hehe Potem przez 3 lata liceum zadawałam się z koleżanką która bardzo mnie rozwinęła. Ona uwielbiała portal Wizaż i mnie w to wciągnęła. Może to straszne, ale w moim przypadku było tak, że kiedy o siebie nie dbałam to żaden facet się mną nie interesował teraz nadrabiam wyglądam i udawaną pewnością siebie (niestety nigdy już nie uwierzę w siebie na tyle by czuć się np piękną). Serio to działa na facetów. Dlatego pewnie twoje koleżanki tak ci gadają, bo widzą w tobie konkurncję. Mi też ciągle tak mówią. Ale jesteś chuda, zjedz coś wrrrr nieznosze tych komentarzy. Albo już best jak moja "koleżanka" ostatnio stwierdziła, że mam brzydkie oczy odkąd noszę soczewki (nie wiem co miałyby niby one obrzydzić). Mówię kobiety są zazdrosne. Jak będziesz ich słuchać to zginiesz. Facetów zresztą też lepiej nie. Potrafią człowieka zdołowac. Np z komentarzami o piersiach. Kurcze jakby oni sami wyglądali jak modele z okładki. Czemu tylko od kobiet wymaga się idealnego ciała. Dobra rozpisałam się hehe Ale moja rada nie przejmuj się tak tym co mówią inni. Bo zginiesz dziewczyno, musisz sama znać swoją wartość
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
qmpelka1
Stary Bywalec
Stary Bywalec


Dołączył: 28 Lis 2007
Posty: 124
Skąd: Rzeszów

PostWysłany: Pon Gru 03, 2007 11:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przedwczoraj siedziałam z moim chłopakiem i 2-ma kumplami jedząc bigos i ciacho. Jeden kumpel co chwilkę mi cos podawał do jedzenia, spytałam się dlaczego mnie tak obsługuję, on na to "ze jestem troszkę za chuda" na to mój chłopak "oj już nie" (w koncu on wie lepiej :P) kumpel się tak na mnie popatrzał i dostał ode mnie odpowiedź "a co chcesz mnie zjeść, że mnie tak tuczysz". Wszystko się obróciło w żarcik Smile a muszę przyznać, że jak go znam to zawsze chodził z dziewczynami, które miały pełniejsze kształty, łącznie z brzuszkiem :P
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tutsiii
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 598

PostWysłany: Pon Gru 03, 2007 13:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

może w nieodpowiednim miejscu bo przecież większość pisze tutaj o swoim wyglądzie, a ja chciałabym napisać o osobowości.
Zawsze byłam kobieta pełną wigoru,zabieganą..niestety teraz juz takie życie. Uważałam się za osobę która zawsze wszystko faktycznie wykonuje energicznie z zapałem. A tu dziś usłyszałam, "pani to chyba nadpobudliwa jest,wszystko szybko szybko...spokojnie powoli nie ma się co spieszyć"
Dziewczyny może to głupie ale od rana jak to usłyszałam zaczełam się zastanawiać czy faktycznie wszyscy mnie tak spostrzegają..bo przeciez jest słynne powiedzenie "jak cię widzą tak cie piszą"
Ja wiem, błahostka. Ale jak mówili mi to znajomi to niechciałam słuchać,wg mnie bzdury...a tu osoba obca pierwszy raz mnie na oczy widzi i wyciąga wniosek iż jestem nadpobudliwa. Nie,żebym się załamywała i jakoś z tego powodu wielkiego doła lapała no i wcale a wcale mnie ten gościu nie dobił tym swoim spostrzeżeniem... powinnam zwolnić exlaim Może dlatego mnie to tak dręczy iż teraz jak ktos jest nadpobudliwy,to równa się zły ???nie umiejacy okazywac uczuc do wszystkiego podchodzi emocjonlanie....a to chyba nienajlepsze podejście Confused
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maith
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 30 Mar 2007
Posty: 242
Skąd: z Lobby Biuściastych

PostWysłany: Pon Gru 03, 2007 13:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tutsii, jak się spotka osoba energiczna ze spokojną, to ta pierwsza Ci powie, że jesteś nadpobudliwa a odwrotnie, to mogłabyś usłyszeć, że jesteś jakaś powolna, ruszasz się jak mucha w smole, a ktoś by już w tym czasie 3 sprawy załatwił Wink
Zabawnie jest jak mają razem pracować Warszawiacy (przyzwyczajeni, że wszystko jest na wczoraj) i Krakowiacy (nastawieni, że wszystko jest na za miesiąc Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
estelle00
Przedszkolaczek
Przedszkolaczek


Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 45

PostWysłany: Czw Gru 06, 2007 20:32    Temat postu: Re: Gdy dobijają cię znajomi i obcy ludzie Odpowiedz z cytatem

maleńka napisał:
moi rowiesnicy ciagle mnie obrazają,faceci głównie!ja wiem ze mają 17lat a chłopcy w tym wieku są mało rozwinieci umysłowo...wiecie jak o mnie mówią?"to małe chude""wyobrazacie sobie jak ona tańczy" albo jak wyglada w szzpilakach,jak dziecko w butach mamy""kiedy urośniesz",'prawie jak kobieta"Sad cos takiego mnie dobija po prostu!wszystko przez to ze facetów mam chamskich w klasie i jezeli zrobia coś chamskeigow stosunku do kogos to im to mówie i się odgrywają na mnie!doporowadza mnie to do sząłu...wiem ze do ideału mi daleko ale moje poczucie wartości spada do zera Sad


Nie martw się, ja też się trochę nasłuchałam w swoim czasie. To było nawet bardziej na zasadzie"kto się czubi ten się lubi" - kolesie usiłowali mnie takimi głupimi gadkami po prostu poderwać... ;/Ale czasami było mi naprawdę przykro.
Tak czy siak wyszło na moim.Po kilku latach większość wracała z podkulonymi ogonami.I wiem ,że 95% z nich chciałoby teraz ze mną być...a przecież biust mi wcale nie urósł Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tutsiii
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 598

PostWysłany: Pią Gru 07, 2007 11:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Maith napisał:
Tutsii, jak się spotka osoba energiczna ze spokojną, to ta pierwsza Ci powie, że jesteś nadpobudliwa a odwrotnie, to mogłabyś usłyszeć, że jesteś jakaś powolna, ruszasz się jak mucha w smole, a ktoś by już w tym czasie 3 sprawy załatwił Wink
Zabawnie jest jak mają razem pracować Warszawiacy (przyzwyczajeni, że wszystko jest na wczoraj) i Krakowiacy (nastawieni, że wszystko jest na za miesiąc Wink


Maith sliczne ci dzięki za te słówka Wink faktycznie zapomniałam sobie odwrócić sytuacje (staram się to zawsze robić) Pewnie masz racje mogłabym usłyszeć, że jestem jakaś powolna Wink Ja wiem ze szybko nie zawsze znaczy dokładnie..ale ja jak już coś robie (nawet szybko Wink ) to ma to zawsze te przysłowiowe "ręce i nogi" Dzięki Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Malwa
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 23 Wrz 2006
Posty: 373
Skąd: Mikołów

PostWysłany: Pią Gru 07, 2007 18:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tutsii, ja bym tego nie uważała za problem, generalnie wolę przebywać z ludźmi pełnymi energii niż z takimi flegmatykami, którzy wszystko robią tak powoooli. Mnie denerwuje nawet jak ktoś idzie przede mną i tak powoli otwiera drzwi, kurczę, powolne wykonywanie prostych czynności doprowadza mnie do szału, bo sama robię wszystko szybko, szybko Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Nimfa
Adminka
Adminka


Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 1472

PostWysłany: Pią Gru 07, 2007 19:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tutsii, wolałabym usłyszeć w pracy to co Ty niż to co ja usłyszałam Confused Piasałam kiedys na czacie,że w pracy mam same baby i większość to wredne babska. Na początku starałam się dokładnie wykonywać swoje zadania, robic wszystko przed czasem i niekiedy wiecej niż bylo trzeba, ale i tak nigdy nic nie było dobrze i zawsze znalazł się powod zeby sie do czegos przyczepic, wiec sie wycwaniłam i robiłam wszystko powoli byle czas pracy jakos zleciał. Kiedy wrocilam z urlopu kolezanka, ktora tez byla nowa powiedziala że uslyszala rozmowe w ktorej padly slowa na moj temat "Młoda dziewczyna dwadzieścia pare lat a taka powolna(i tu nastąpiło rozwinięcie tematu)" Bardzo uderzyły mnie te slowa, myslalam ze sie rozbecze zreszta nie pierwszy raz w tej cholernej pracy na szczecie podobno jedna pani stanela w mojej obronie Wink I tu ginie moja wiara w ludzi - bo po co byc milym uprzejmym zyczliwym i pomocnym dla innych kiedy ludzie potrafią sie odpłacić podłoscia..? Rolling Eyes dodam, że kiedy zostala mi przedluzona umowa atmosfera zupelnie sie zmienila, widac niektorzy lubia sobie pognebic nowych..
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mała Mi
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 26 Wrz 2006
Posty: 403

PostWysłany: Sro Sty 16, 2008 17:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Znów mnie dobiła moja ex-przyjaciółka. Byłyśmy razem na imprezie w kameralnym gronie: ona, jej facet, ja, mój facet, oraz jeszcze 2 pary. Imprezka taka karnawałowa, była wódeczka itd. Miałam na sobie obcisłą bluzkę z dekoltem - oczywiście niezbyt wielkim (bo na większy by mi mój Narzeczony nie pozwolił Razz ) ale rowek było widać Wink Piszę to dlatego, że generalnie jestem zadowolona z mojego biustu i uważam, że jak na mój wzrost prezentował się całkiem nieźle. No ale moja "przyjaciółka" szybko mnie wyprowadziła z błędu. Zaczęło się od tego, że faceci coś komentowali odnośnie mojego wyglądu, bardzo poztywnie, w tym jej facet powiedział do mojego, że jestem jak wino, im starsza tym lepsza Smile i ogólnie coś tam mówili, że za każdym razem jak mnie widzą na kolejnej imprezie (a w takim gronie widujemy się niezbyt czesto, raz na 2 miesiące, czasem więcej, czasem mniej) to wyglądam za każdym razem jeszcze lepiej niż ostatnio. No a na to moja "przyjaciółka" żartobliwym tonem: "Ale takich bluzek nie powinnaś nosić skoro nie masz cycków". W tym momencie wyszłam i poszłam do kibla i się poryczałam. Słyszałam jak w tle mój facet coś jej na to odpowiedział niezbyt miłego, ale i tak mnie to już nie pocieszyło. Poza tym ja sobie zdaję sprawę, że ona to mówi z czystej złośliwości, bo sama ma olbrzymi biust więc moje B nie wygląda przy jej biuście jakoś okazale. Niemniej chyba nie można powiedzieć, że NIE MAM biustu Rolling Eyes No ale wracając do tematu, wyszłam z kibla, ale humor miałam już zwalony, więc już nie dobiło mnie bardziej jak ona znów coś powiedziała o moich cyckach. Na to jej facet: "No co chcesz, przecież ma fajne, proporcjonalne do wzrostu". A ona: "No jak nosi takie na maxa powiększające i wypychające push-upy to się nie dziwię". Dziewczyny, ja tego nie wytrzymałam psychicznie. Wzięłam mojego faceta i chwile później zmyliśmy się z imprezy (nie dałam jej satysfakcji, że to dlatego, że mnie zdołowała, tylko udałam, że miałam telefon)
Ehh dlaczego są tacy ludzie, którzy potrafią komuś odebrać radość życia Rolling Eyes Znacie mnie przecież i wiecie, że zwykle nie marudzę na mój biust, staram się cieszyć z tego co mam. Ale po takich akcjach łapię taką depresję, że mi się wszystkiego odechciewa.
_________________
I give you my heart...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
atsenka
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 564

PostWysłany: Sro Sty 16, 2008 18:49    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mała Mi nie przejmuj się słońce :* Tak jak napisałaś ona to zrobiła złośliwie...Była zazdrosna o komentarze jej faceta na temat twojego wyglądu. Z jednej strony rozumiem że mogła być o to zła, ale nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem jak można być tak złośliwym! Naprawde nie przejmuj się nią a następnym razem odpowiedz jej tak samo...Wiem że pisałaś że nie umiesz się tak odgryźć ale uwierz, jeśli ona zauważy że jej komentarze cię nie bola to przestnaie ci dokuczać. Ja przez takie zachowanie bardzo uodporniłam sie na stres i teraz mało co jest mnie w stnaie złamać. Kiedy następnym razem powie ci że nosisz push-upy to powiedz: A skąd wiesz widzialaś? Skoro patrzysz na mój biust to chyba ci się spodobał Wink Poza tym możesz sprawdzić że to zwykły stanik Very Happy I lasce się odechce dalszej zagrywki. Nparawdę nie przejmuj się, bo chamstwo było, jest i będzie.
_________________
Zapomnij o tym co było, nie myśl o tym co będzie...Żyj chwilą! ;P
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Sro Sty 16, 2008 18:49    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Większe piersi Strona Główna -> Tu można ponarzekać Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 11, 12, 13  Następny
Strona 7 z 13
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Większe piersi  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group