Forum Większe piersi Strona Główna Większe piersi

Naturalne metody powiększania piersi i nie tylko :)
 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Narzekanie przy facecie + komentarze na temat wyglądu
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Większe piersi Strona Główna -> Tu można ponarzekać
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nimfa
Adminka
Adminka


Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 1472

PostWysłany: Pon Lis 20, 2006 00:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zgadzam się z Toba, wiekszość facetow powie wszystko co chcialybysmy uslyszec byle im nie truc. Wydaje mi sie ze to w duzym stopniu wina dziewczyn, bo spora czesc nie potrfi godnie przyjac krytyki i obraza sie o byle co, wiec faceci na odczepke z gory zawsze sa nastawieni na przytakiwanie,ot tak profilaktycznie. Nie rozumiem takiej postawy, bo uwazam ze trzeba spojrzec na siebie z dystansu i pomyslec czy ktos faktycznie nie ma racji a jesli dojdzie sie do wniosku ze tak, powinno sie nad soba pracowac zamiast obrazac sie na caly swiat. Wsrod facetow sa tez wyjatki i zdarzy sie taki, ktory powie wprost ze cos jest rzeczywiscie nie tak, mojemu - chwali sie to ze nie oklamuje mnie w takich sprawach i powie kiedy naprawde gorzej wygladam, co mnie mobilizuje zeby sie wziac za siebie kiedy sie troszke zapuszcze.Trzeba miec zdrowe podejscie do siebie samego.
Chyba znow odbieglam od tematu Confused


Ostatnio zmieniony przez Nimfa dnia Wto Gru 30, 2008 15:30, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Pon Lis 20, 2006 00:58    Temat postu:

Powrót do góry
tira
Gość





PostWysłany: Pon Lis 20, 2006 11:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chyba nie odbiegasz Wink. Ja swojegoc zasu tez narzekałam i trułam mojemu facetowi jaka to ja brzydka jestem, on oczywiscie pocieszal, ale tylko wtedy gdy widzial ze ja chce to uslyszec :P. Sa takie sytuacje ze na prawde wygladam jakos "dziwnie", np moje wlosy po przebudzeniu ukladaja sie jak wielka szopa, no i wtedy sie razem smiejemy ze wygladam co najmniej idiotycznie. Zgadzam sie wiec z Toba Nimfo, trzeba miec zdrowe podejscie do samego siebie.
Powrót do góry
Przebiegła
Zaciekawiony
Zaciekawiony


Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 73

PostWysłany: Czw Lis 23, 2006 18:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ja jeszcze nigdy nie powiedziałam nic negatywnego na temat moich piersiątek przy moim facecie Very Happy Może podświadomie mam cały czas nadzieje,że jak nie będę narzekać na ich wielkość to on bedzie uważał ,że są duże Wink

Tak naprawde nigdy nie widział ich w pełnym oświetnleniu.Bardziej musiała pracować jego wyobraźnia.Czuł je namacalnie i stwierdził ,że są śliczne.Nie wiem czy to z uprzejmości czy naprawde tak sądzi.Uwielbia robic z nimi różne rzeczy więc nie chce przy nim narzekać.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
PJK
Zaawansowany Forumowicz
Zaawansowany Forumowicz


Dołączył: 29 Paź 2006
Posty: 169

PostWysłany: Pią Lis 24, 2006 11:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

truskaweczka napisał:
znam facetow i siebie tez Wink
ja np jak sie kloce z matka to mowie przepraszam dla swietego spokoju a nie dlatego ze czuje taka potrzebe zeby kogos przeprosic bo czasami w tych klotniach nie zawsze jest moja wina; mowie przepraszam bo to jest wygodne i nie chce slyszec dalej trucia...

faceci tez robia tak zeby im bylo wygodnie - zapytaj kiedys faceta o taka rzecz np "kochanie zobacz jaka mam brzydka fryzure" (a masz kazdy wlos w inna storne bo wrocilas z podworka a akurat padalo Wink ) powie ci "wygladasz slicznie" Wink szczegol ze ty wiesz ze tak nie jest...ja przeprowadzilam ten test na koledze odpwiedz byla zgodan z moimi przewidywaniami Very Happy

nie powie przeciez "o boze jak ty wygladasz!exlaim jak zmokla kura!!!" Laughing awantura i fochy - a po co skoro mozna sklamac zwlaszcza jak klamstwo krzywdy nikomu nie robi Wink


niezgodze sie z toba truskaweczko to nie tak moze to tak wyglada ale chodzi o to zeby nierobic wam przykrosci, my nie przywiazujemy za brardzo uwagi do waszego wygladu (mowie o sytuacjach bycia para) kochamy was takie jeakie jestescie i tyle a wam czasem ciezko to zrozumiec. Czy justyna wroci przemoczona czy tez w seksownej kreacji dla mnie bedzie ta sama kobieta, ktora kocham i ktora mnie podnieca a w wersji pierwszej jeszcze bardziej, jak przemoczona to tylko przytulic i powiedziec "moje biedactwo jak ty zmoklas" podac recznik i "pomuc" sie przebrac - bez kometazy ze faceci mysla tylko o jednym!

mi tez justyna tez marudzila ze przytyla to wtedy bralem ja na rece i albo mowilem ze troche tak, ale to nic jak moge ja jeszcze podniesc nie jest zle, albo ze doreszty zglupiala

a jak zaczela mi stekac ze mam mala i chce miec wieksze to znalazlem jej to forum dobralem ziolka i teraz musze ja pilnowac zeby je pila

wy chyba juz tak macie ze marudzicie po to zeby sprawdzic czy zeczywiscie was kochamy odslaniajac swoje wady zeby nas sprwadzic
niestety czasem konczy sie to tak jak powiedzial truskaweczka rozstaniem jednak powiedzialbym ze powod moze byc taki ze faceci maja juz dosc wysluchiwania tych lamentow, bo czesto sa nieuzasadnione w jego oczach a skoro jego zapewnien ze tak nie jest wy dalej stekacie to se zaczyna myslec ze robice to specjalnie po to zeby sie go pozbyc - (skoro mi tak steka i pokazuje jak to ona jest i moje zapewnienie nic jej nie daja, skoro mi pokazuje inne i je wychwala to chce zebym ja zostawil, ze juz mnie nie chce)
wiec sobie odchodzi a nie dlatego ze kolezanka z dlugimi nogami jest lepsza
wlasciwie odchodzi na wasze zyczenie same go do tego zmuszacie, a nie dlatego ze on dostrzegl wasze wady!exlaim!

my generalnie nie lubimy marudzenia ale dajcie sobie powiedziec ze lesli cos by sie nam niepodobalo to wam to powiemy, dla nas jestescie ZAWSZE idealne, co nie oznacza ze nie musicie o siebie dbac i olac wszystko.
lubimy jak nas podrywacie, uwodzicie to jest mile zwlaszcza gdy robi to kobieta z ktora jestesmy, wy pewnie tez to lubicie gdy my tak robimy

wiec po co to stekanie?! niech mi ktoras z was odpowie! po co to wszystko!

bedac ze swoja pierwsza dziewczyna zauwazylem ze kilka rzeczy jej sie wemnie nie podoba i chciala je zmienic. raz mnie sie zapytala czy ja nie widze w niej zadnych wad, czy wszystko mi sie podoba?
powiedzialem jej ze kocham ja taka jak jest, bo jesli ja zmienie to bedzie CALKIEM INNA KOBIETA

ZROZUMCIE drogie panie ze my jesli was kochamy to za to jakie jestescie a nie za to jakie chcecie byc
CHYBA NIKT NIE LUBI IDEALOW bo takch nie ma, sa sztuczne udawane.
faceci sa z reguly prosci i nie lubia sztucznosci udawania - moze ktoras powie ze tyle razy wisdziala jak sie facet slini do jakiejs wrecz durnej bladi ktora nir tylko ma sztuczne ale i zachowuje sie jak barbi.
ale czy to zeczywiscie facet potraktuje powaznie? czy ja wykozysta?

pawel
_________________
Jesli post jest podpisany imieniem Justyna - to pisze zona
Jesli Pawel - to maz
Jesli podpisu nie ma to oboje Smile

Lenie pracują w święta
Choćby własnego kolana, ale się poradź
Własne dziecko chwali tylko ostatni głupiec
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Coffee
Gość





PostWysłany: Wto Gru 05, 2006 00:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

w sumie dzięki moim narzekaniom przy facecie powoli patrzę na siebie inaczej:)mam 5-6 cm:cry: roznicy wiec nic, ale on chetnie sie nimi zajmuje gdy się kochamy. jak jesteśmy na zakupach wybiera mi jakies obcisłe koszulki i mówi:"w tym wygladałabyś sexi".nie wiem czy robi to tylko żeby mnie pocieszyć-ale nigdy nie widziałam żeby zerkał na kobiety z dużym biustem.uważam siebie niestety za deskę,tym bardziej że mam typ budowy raczej sportowo-męski ale nigdy-przenigdy nie usłyszałam od mojego Mężczyzny nic co chociaż mogłoby mi zasugerować ż nie jestem dla niego atrakcyjna:)
Powrót do góry
naui
Przedszkolaczek
Przedszkolaczek


Dołączył: 12 Lis 2006
Posty: 31

PostWysłany: Wto Gru 05, 2006 00:54    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja nie narzekam na swoj wyglad, przeciwnie mowi jaka to ja nie jestem ladna ale czesto ta wypowiedz przybiera forme ironi.Ironia jest o 1000 razy lepsza niz narzekanie, bo przynajmniej mozna sie posmiac a i tak kazdy widzi jak jest:)Bo najwazniejsze to umiec smaic sie z siebie :P I ludzie to cenia :P
_________________
Bo w zyciu chodzi o to aby byc troszeczke niemozliwym Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Vilaia
Zaciekawiony
Zaciekawiony


Dołączył: 30 Paź 2006
Posty: 50
Skąd: Łódź

PostWysłany: Wto Gru 05, 2006 13:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja nigdy w zyciu nie narzekałam na swoje ciało przy moim facecie.Zresztą oprócz piersi tak naprawde nie mam większych kompleksów.Czasem na piersi narzekam do siostry czy mamy,lub Wam się tu wyżale i to mi wystarczy.Do Michała moje żale ograniczają się-"średnio mi się dziś włosy ułożyły" albo "kiepsko ten lakier wygląda na paznokciach".Od mojego faceta nigdy nie usłyszałam słowa krytyki na temat mojego wyglądu.Dla niego jestem najpiękniejsza na świecie(łącznie z moim biustem,który jest najwspanialszy pod słońcem jego zdaniem Laughing )I powtarza mi to codziennie po kilka razy od prawie dwóch lat,czyli tak długo jak razem jesteśmy Very Happy Twierdzi też,że nie jest w stanie patrzeć na inne kobiety.Przyznam szczerze,że bardzo dbam o swój wygląd,ale nawet jak jestem nieumalowana,potargana i w jakiś szmatach chodze po domu to i tak słyszę jaka to ja jestem piękna Smile Potrafi wpatrywać się we mnie i wtedy widzę w jego oczach prawdziwy podziw i zachwyt Smile To jest naprawde cudowne Very Happy Very Happy Very Happy
Zresztą widzę w nim sporo podobieństwa do Pawła-on poprostu mnie strasznie kocha i nie ważne czy jestem super odpieprzona na wyjście czy np.leze w lozku chora,blada z podkrążonymi oczami i ze zwisającym glutem z nosa-zawsze będę najpiękniejsza,najseksowniejsza i najwspanialsza we wszechświecie Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
lol
Zaciekawiony
Zaciekawiony


Dołączył: 26 Wrz 2006
Posty: 84

PostWysłany: Wto Gru 05, 2006 14:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziewczyny , zrozumcie wreszcie o kompleksach nie mowi sie nikomu a w SZCZEGóLNOśCI swojemu facetowi ...takie jest moje zdanie
Od narzekania jest wlasnie to forum . Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
jen
Zaciekawiony
Zaciekawiony


Dołączył: 01 Lis 2006
Posty: 51

PostWysłany: Czw Gru 21, 2006 18:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

lol, mysle ze masz calkowita racje Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
PJK
Zaawansowany Forumowicz
Zaawansowany Forumowicz


Dołączył: 29 Paź 2006
Posty: 169

PostWysłany: Czw Gru 21, 2006 22:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

jeszcze jedno jesli facet sie wiaze z kobieta to "bierze ja" taka jaka jest jesli zacznie sie zmieniac to moze mu sie to niespodobac bo jak sie zmienicie to niebedziecie juz soba i dowrotnie to oczywiste a to co mowia inne kobiety pisza w gazetach no coz to pisza kobiety ktore nas nierozumieja Very Happy to proste no nie

pawel
_________________
Jesli post jest podpisany imieniem Justyna - to pisze zona
Jesli Pawel - to maz
Jesli podpisu nie ma to oboje Smile

Lenie pracują w święta
Choćby własnego kolana, ale się poradź
Własne dziecko chwali tylko ostatni głupiec
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
xehen
Forumowy Dzidziuś
Forumowy Dzidziuś


Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 6

PostWysłany: Sob Lut 10, 2007 19:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To mój pierwszy post, więc przede wszystkim gorąco witam się ze wszystkimi
Very Happy

Nie będzie to o biuście, ale myślę że ma to bardzo dużo wspólnego. Dzięki mojemu związkowi nauczyłam się jednej bardzo ważnej rzeczy: nie narzekać na swój wygląd chłopakowi! Mówię tu o ciele, a nie o rozczochraniu lub pryszczu, bo można to zlikwidować w 10 min. Mam nauczkę i to jaką! Po koleji. Narzekałam mojemu facetowi, że jestem za gruba, że mam tłuste nogi. Pytałam "nie jestem za gruba?" parę razy, pragnęłam usłyszeć od niego jakieś miłe słowo na temat mojego ciała, żeby podbudować swoją niską samoocenę, dowartościować się Confused Nie mam nadwagi. 175cm wzrostu i 67-64 kg. Na początku mówił "nie no, nie jesteś za gruba", ale jakoś nie bardzo mnie to satysfakcjonowało, tak bardzo chciałam usłyszeć "masz piękne ciało", blee ależ ze mnie głuptas Cool . W końcu powiedział mi żebym schudła i że to prawda, że jestem trochę za gruba! Tak! Widać nie miał tyle cierpliwości co inni faceci. Schudłam w efekcie 8kg.. bo załamałam się psychicznie. Mam słabą psychikę, a kiedyś byłam chora na bulimię, wyleczyłam się dzięki psychologowi ale kwestia wagi dalej jest dla mnie bardzo ważna i delikatna... Jak schudłam to już nic mu nie mówiłam przez pół roku. Potem znów przytyłam do poprzedniej wagi. I tu któregoś dnia, leżymy sobie nago a on mi mówi że "moje ciałko jest już przygotowane do zimy" (tłuszczyk). Jakoś to olałam, to było takie szczero-żartobliwe stwierdzenie. Ale wkrótce potem znów mi powiedział, żebym schudła, że podoba mu się szczuplejsza sylwetka. Temat wypłynął na tapetę. Gadaliśmy sporo, on utrzymywał że to nic złego powiedzieć dziewczynie żeby trochę schudła, że powinnam, a ja cóż... załamałam się. Powiedział też że jak się poznaliśmy to nie widział we mnie wad, ale sama go sprowokowałam swoim narzekaniem do tego by patrzył na mnie bardziej krytycznie. Był to dla mnie ciężki okres.. w końcu z nim zerwałam, bo nie mogłam żyć ze świadomością że mój facet nie akceptuje mojego ciała, że jest ono dla niego za grube. Fakt, nie mam nadwagi, ale zawsze czułam się gruba i nieatrakcyjna, więc chyba normalne że pragnę od faceta usłyszeć coś miłego. Tym bardziej że mówicie, że wasi chłopcy was podbudowują, prawią komplementy, pomagają wyjść z kompleksów... On mówił mi często miłe słowa na temat mojej twarzy, ale ciało czuło się takie niedowartościowane.. Wniosek taki, że sama zniszczyłam jego wizję mnie, on po prostu nie miał wystarczająco dużo empatii, wyrozumiałości i cierpliwości dla mnie. Byliśmy ze sobą 2 lata i bardzo blisko, mówiliśmy sobie prawie wszystko, nie sądziłam że wyrzucanie z siebie kompleksów może się tak źle zakończyć Sad Ciężko nie mówić ukochanemu o za małym biuście/za grubym ciele/itd skoro to jest coś co nas męczy i trapi.. ale w efekcie końcowym to się często nie opłaca, lepiej się wygadać przyjaciółce, znajomym, terapeucie Twisted Evil . Po tym wszystkim złapałam jakąś depresję czy coś, czuję się jeszcze gorzej niż kiedyś...

Pozdrawiam was wszystkich serdecznie!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
agusia.86
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 24 Gru 2006
Posty: 74

PostWysłany: Sob Lut 10, 2007 19:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

podoba mi się wypowiedź Pawła Smile i tak jak on nie zgadzam się z Truskaweczką. Gdyby mi facet powiedział, że faktycznie przytyłam to nie obraziłabym się tylko pewnie bym kazała mu mnie pilnować żeby udało mi się wrócić do poprzedniej wagi i nie byłaby to dla mnie jakakolwiek obraza...
Partnerstwo tym się różni włąśnie od 'luźnych związków' że drugi człowiek nie jest tylko ciałem, ciało to dodatek... i modelując je wspólnie ja uważam że zacieśnialibyśmy więzy nie odwrotnie a krytyczne uwagi ze strony partnera przyjmowałabym raczej z wdzięcznością niż z obrazą- oczywiście jeśli są to uwagi prawdziwe...
Myślę że rozpad związku bardziej niż od samego marudzenia zależy od tego co się z tym robi i jak przyjmuje się krytyczne uwagi partnera
_________________
...małe też jest piękne...
walcz o marzenia ale doceń też to co masz Wink
"głupota sama przechodzi z pokolenia na pokolenie, wiedzę trzeba przenosić"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
nikitka84
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 423

PostWysłany: Sob Lut 10, 2007 22:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Agusiu, tylko co innego jesli dziewczyna rzeczywiscie ma problem z nadwaga, a co innego jesli jest w samym srodku normy, a mezczyzna mimo wszysto chce aby zrzucila kilka kg. A sa tacy:/
_________________
Piersi moga byc male - byleby rozumek byl duzy;) // Male cycuchy rzadza!!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
LauraMini
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 117
Skąd: Górny Śląsk

PostWysłany: Sob Lut 10, 2007 22:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mój mężczyzna mi mówił, że od pasa w dół jestem idealna. Mówił też, ze powinnam przytyć. Przypuszczam, że liczy na to, że pójdzie mi w biust. Ale ja tyję tylko w dolnych partich ciała. Uświadomiłam mu to i przestał się czepiać
_________________
Wszyscy wydają się nam śmieszni z wyjątkiem nas samych
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
agusia.86
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 24 Gru 2006
Posty: 74

PostWysłany: Nie Lut 11, 2007 01:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nikitko ja oczywiście nie mówię o tych z odchyłami tylko o normalnych facetach Wink
_________________
...małe też jest piękne...
walcz o marzenia ale doceń też to co masz Wink
"głupota sama przechodzi z pokolenia na pokolenie, wiedzę trzeba przenosić"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Reklama






Wysłany: Nie Lut 11, 2007 01:12    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Większe piersi Strona Główna -> Tu można ponarzekać Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 2 z 10
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Większe piersi  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group