Forum Większe piersi Strona Główna Większe piersi

Naturalne metody powiększania piersi i nie tylko :)
 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

czy małe piersi mogą być przeszkodą w łożku??
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 7, 8, 9 ... 13, 14, 15  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Większe piersi Strona Główna -> Miłość, seks i związki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kasienka***
Przedszkolaczek
Przedszkolaczek


Dołączył: 21 Paź 2010
Posty: 45

PostWysłany: Sro Paź 27, 2010 11:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

moje piersi zawsze były male 75A od samego początku kiedy zaczelam sie spotkac z moim teraz juz obecnym mezem,miala fiola na punkcie biusti i tak jest do tej pory,mimo iz jestesmy ze soba juuz 7 lat to ja nadal zle sie czuje z moim biustem,nigdy maz nie mowil ze sa male,ale ja sama z siebie czuje dynskomfort,mysle ze gdybym miala wiksze persi bylabym jednak pewniejsza w kwestiach lozkowych:-(
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Sro Paź 27, 2010 11:19    Temat postu:

Powrót do góry
Kachaaa
Forumowy Dzidziuś
Forumowy Dzidziuś


Dołączył: 28 Sty 2010
Posty: 19

PostWysłany: Czw Paź 28, 2010 12:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

moj lubi moje mini piersi, ale i tak nalezy do tych co wola tyleczki:D dla mnie lepiej
_________________
Musimy popełniać własne błędy.
Musimy sami się na nich uczyć, dopóki sami nie zrozumiemy, że wiedza jest lepsza niż domysły,
że nawet najgorszy, najbardziej nieodwracalny błąd jest sto razy lepszy niż niepodjęcie próby..
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Izix
Forumowy Dzidziuś
Forumowy Dzidziuś


Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 3
Skąd: Kutno

PostWysłany: Wto Sty 11, 2011 01:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Moje piersi to marne 70b, czyli jeszcze mniejsze niz 75A :P powiem szczerze ze strasznie sie stresowalam przed pierwszym razem z moim chlopakiem. Jak juz zaczelismy zdejmowac z siebie ciuchy i zostalam w samym staniku (push-up, bo jakze inaczej) to poprosilam go o wylaczenie swiatla. Spytal dlaczego, ze to pzreciez TYLKO fizycznosc, ze to normalne, ale w koncu poszlismy na kompromis i zgasil to swiatlo w zamian za poswiate z ekranu laptopa :P ale jak sciagal mi stanik to az wstrzymalam oddech z przerazenia. A on po prostu zaczal mnie piescic, nic nie mowil, usmiechnal sie i nerwy mi calkowicie opadly Smile Takze mysle, ze jak facet z nami jest to po prostu nas kocha i tyle Smile i pewnie nawet by chcial zeby te peirsiątka byly wieksze, zeby nie miec zupelnie plaskiej klaty jak sie polozymy na plecach, ale nie jest to najwazniejsze Smile Takze mysle, ze skoro jestesmy pewne tego, ze facet nas kocha a my kochamy jego to bez stresu powinno pozwolic sie na zdjecie stanika Smile Ostatnio chlopak tak mnie jakos zakręcil ze nawet zapomnialam o tym, ze swiatlo jest zupelnie wlaczone! Dopiero pozniej jak juz lezelismy to spojrzalam w gore i zobaczyłam jasnośc Smile pozbawil mnie kompleksow zupelnie Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
cytrynek
Przedszkolaczek
Przedszkolaczek


Dołączył: 25 Sty 2010
Posty: 28

PostWysłany: Nie Sty 23, 2011 22:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ja pamiętam, jak mój były chłopak został pierwszą osobą, która zobaczyła mój biust prócz mnie i ginekologa... wtedy jeszcze nie brałam tabletek, które sporo mi powiększyły biust (jakieś 3-4cm w obwodzie) i naprawdę niewiele tam miałam. Potem aż się rozpłakałam:D ale wiedział o tym kompleksie i był bardzo delikatny.

Mój obecny chłopak przede mną interesował się samymi krągłymi dziewczynami, niestety. więc przed nim jak się rozbierałam, też trochę mi głupio było. bo jestem całkowitym przeciwieństwem krągłości Laughing Od tamtego momentu minęły jakieś 2 lata i już niby zna moje ciało na pamięć, a ja się nadal trochę przejmuję i np. wolę się kochać przy zgaszonym lub bardzo małym świetle. Głupie cycki:(
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
korka
Forumowy Dzidziuś
Forumowy Dzidziuś


Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 1

PostWysłany: Czw Mar 24, 2011 23:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nigdy nie miałam szczególnie silnego kompleksu małych piersi- owszem, wiedziałam że szastać zbyt nie mam czym Wink, czasem sobie w duchu marudziłam na swoją płaskość, ale nigdy jakoś bardziej się tym nie przejmowałam.
do czasu, aż w liceum poznałam chłopaka, i wraz z tym chłopakiem poznałam seks. wiadomo, trema przed rozebraniem się etc, ale jakoś poszło. w miarę postępów łożkowych (wiedziałam, że chłopak jest już doświadczony) zauważyłam, że w ogóle nie dotyka moich piersi, nie patrzy na nie, nawet nie próbował się uporać ze zdjęciem stanika...
pewien czas później w rozmowie wyszło, że wolałby bym miała większy biust, bo taki go bardziej podnieca, i że 'obiektywnie twoje piersi nie są zbyt atrakcyjne'... od pory tego chłopaka nie potrafię się pogodzić ze swoim wyglądam, tak strasznie zachwiał moją samoocenę, nie mogę na siebie patrzeć a te 'głupie cycki' najchętniej bym sobie ucięła... Sad
bardzo zazdroszczę wam partnerów, którzy chociaż próbują sprawić, byście poczuły się atrakcyjne, nawet nie wiecie jaki to skarb.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
jamie
Adminka
Adminka


Dołączył: 23 Cze 2007
Posty: 303

PostWysłany: Pią Mar 25, 2011 17:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Trafiłaś na strasznie beznadziejnego typa Confused Ale nie myśl, że wszyscy faceci tacy są. Oczywiście, jest jakiś głupi mit wielkich jak donice piersi i niedojrzali chłopcy marzą właśnie o takich. Jednak prawdziwie wartościowy mężczyzna nie ocenia kobiety po jej wymiarach i wie, że wielkość piersi nie ma żadnego znaczenia. Na pewno trafisz na takiego! Ja pomimo malutkich piersi nie spotkałam się ze strony mojego faceta czy byłych z jakimikolwiek przykrymi uwagami na ich temat. Dużo też zależy od pewności siebie, więc cycki do góry!! Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
fruchtchen
Profesor Piersiologii
Profesor Piersiologii


Dołączył: 07 Cze 2010
Posty: 349

PostWysłany: Pią Mar 25, 2011 18:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

cytrynek mam tak samo Wink niby zna na pamięć a i tak się chowam- bynajmniej w niektórych pozycjach gdy wygladaja niekorzystnie Smile
_________________


Humor zależny od wielkości biustu
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Alien
Profesor Piersiologii
Profesor Piersiologii


Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 356

PostWysłany: Sob Lip 02, 2011 17:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dla mnie moje maleństwa były przeszkodą, bo mój chłopak po prostu o nich zapominał, co dawało mi do myślenia. Myślałam sobie "są tak małe i nic nie znaczące, że nie warto ich w ogóle pieścić". Nie czułam się pewnie przy nawet słabym oświetleniu ani w pozycji leżącej, w siedzącej czy stojącej zresztą też ;> ogólnie w negliżu nie czułam się pewnie. Mojemu ówczesnemu kochankowi moje niedoskonałości chyba jednak nie przeszkadzały, bo nigdy nie powiedział nic złego na temat mojego wyglądu. Dobrego wprawdzie też nie, ale stwierdziłam że lepiej tak, niż jakby miał mi słodzić i kłamać ;> a rozstaliśmy się z zupełnie innego powodu niż mój brak biustu.

Myślę, że małe piersi mogą być przeszkodą w łóżku jeśli kobieta ma na tym tle kompleks, bo to nie pozwoli jej się otworzyć i czerpać przyjemności i cały czas będzie spięta, nie da się ponieść chwili. Ja tak właśnie miałam. Ale w ten sam sposób można patrzeć na inne nasze kompleksy tzn. można równie dobrze spytać: "Czy za duża pupa/grube lub krótkie nogi/otyłość/chudość/ nadmierne owłosienie itp. mogą być przeszkodą w łóżku?". Wszystko co sobie wmówimy, może być dla nas przeszkodą, nie tylko piersi.
A jeśli coś jest przeszkodą nie dla nas a dla partnera, to już odrębny temat. Najlepiej i najrozsądniej jest w takiej sytuacji zmienić partnera, ale nie zawsze to takie proste. Wypowiedziane przez niego przykre, bolesne słowa na nasz temat lub różne wymowne, jednoznaczne zachowania również mogą głęboko zapaść w pamięć i wpłynąć niekorzystnie na to, jak same na siebie patrzymy.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
e_milka
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 30 Lip 2009
Posty: 224
Skąd: z miasteczka:)

PostWysłany: Wto Lip 19, 2011 16:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mam pytanie, które dręczy mnie od prawie 3 miesięcy Wink No bo to było tak...

Jak zaczęłam spotykać się ze swoim obecnym mężczyzną, to nie ukrywałam tego, że mam malutki biust. Zrezygnowałam nawet z niewielkich push upów, nosiłam takie dekolty, że było widać ten wielki rów nie rowek :P Pomyślałam sobie, że albo spodobam mu się taka jaka jestem albo nie. I wyszło na to, że tak:)

Szybko doszło do sytuacji, że zobaczył mój nagi biuścik. Nie poruszyłam nigdy jego tematu. Staram się być pewną siebie, choć jest ona i tak na miliard razy większym poziomie niż na początku mojej przygody z forum he he:)Smile Jakiś czas temu jak byliśmy na plaży to doszło to luźnej rozmowy i pytania w trakcie: jak byś mogła to co byś w sobie zmieniła?- czy jakoś tak. Powiedziałam, że teraz to chyba już nic, jestem już za stara na kompleksy, czy że się z nich wyleczyłam.
Ta sytuacja dała mi to do myślenia: czy jemu przeszkadzają moje wady w wyglądzie?

Nie mogę zbytnio narzekać, że nie zajmuje się moim biustem, nie jest dla niego na pewno uosobieniem boskości, ale jest ok. Kiedyś patrząc na niego powiedział, że jakby miał takie piersi, to cały czas by się po nich dotykał Wink Taki żarcik Wink Bardzo lubi też na spokojnie dotykać moich twardych brodawek;) A wczoraj po akcyjce zaświecił światło, żeby napatrzeć się na mnie jak jestem naga;) I w ogóle wspomniał coś, że chciałby to robić przy świetle.

Biję się z myślami, bo nie wiem czy zapytać tak po prostu, normalnie przy okazji czy nie przeszkadza mu, że mam taki niewielki biust? Nie zamierzam użyć słowa mały Very Happy
Albo może lepiej przy okazji, gdy np. w telewizji będą kobiety z hmm, z biustem:P, to zapytać: czy przez to, że mam mniejszy rozmiar biustu nie jestem dla ciebie w jakiś sposób mniej atrakcyjna fizycznie?

Coś też kiedyś było, że powiedziałam, że 'musi' zaakceptować jakieś moje, z resztą liczne wady w wyglądzie i nie tylko. On się zgodził ConfusedConfused I powiedział, że w ogóle trudno mu jakikolwiek wady u innych zaakceptować. Nie ciągnęłam tematu dalej.

Fajne jest to, że to naprawdę szczery facet i tak też mi odpowie.

Nie wiem, jak myślicie dziewczyny?? Jakie są wasze doświadczenia?? Bo wiem wstępnie, że niektóre z Was opowiadają się za tym, żeby nie mówić o swoich kompleksach, że jak faceta się nie uświadomi to bardzo możliwe, że w ogóle nie zauważy. Inne znów, że jak najbliższej osobie nie powiedzieć o tym co nas męczy, boli, co sprawia przykrość itp.

Co byście zrobiły na moim miejscu? Po swoich doświadczeniach? Będę wdzięczna za każdą odpowiedz!
_________________
Sukces - to działanie na najwyższym poziomie swoich możliwości, zmierzające do spełnienia własnych marzeń i pragnień, z zachowaniem równowagi między wszystkimi płaszczyznami życia.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Alien
Profesor Piersiologii
Profesor Piersiologii


Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 356

PostWysłany: Wto Lip 19, 2011 17:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja czasami zadawałam mojemu byłemu takie pytania jak miałam słabszy dzień ale nigdy nie usłyszałam odpowiedzi która by mnie usatysfakcjonowała :P zawsze słyszałam tylko: "ty znowu swoje", "przestań marudzić", "daj spokój", "co ci da to marudzenie to i tak niczego nie zmieni". Nie usłyszałam nigdy dwóch opcji na które czekałam tj. "tak masz absolutną rację, sam nie wiem co w tobie widzę i jak mogę akceptować twoje bezbiuście" lub wersja komplementowa "masz prześliczne piersi, kocham je". W głębi duszy byłam przekonana że jemu się moje piersi nie podobają, bo jak mogą się podobać skoro prawie wcale ich tam nie ma - ale był na tyle kulturalny że nie mówił o tym na głos i nie chciał z tak błahego powodu przekreślić tego co nas połączyło. Wiedziałam że mnie kocha, dlatego akceptuje. Wiedziałam też że moich piersi samych w sobie nie kocha ale toleruje, właśnie dlatego że są moje. Myślę że pewne rzeczy są oczywiste i nie trzeba o nich mówić. Natomiast gdybym spotkała kolejnego mężczyznę to już chyba nie miałabym odwagi pokazać mu swoich malusieńkich piersi. Ale może to tylko dlatego że schudłam i wyglądam jeszcze gorzej.
Aha e-milka: gdybym usłyszała od chłopaka takie pytanie co chciałabym w sobie zmienić to nie potrafiłabym puścić takiego pytania mimo uszu... zaraz bym wypytała co i jak.. no i ze swoim kompleksem raczej bym się nie kryła... a już na pewno nie wyszłabym z facetem na plażę co szczerze w Tobie podziwiam :) na plażę i to całkowicie bezludną mogłabym pójść jedynie samotnie ;)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
jacek
Forumowy Dzidziuś
Forumowy Dzidziuś


Dołączył: 08 Sie 2010
Posty: 2
Skąd: elbląg

PostWysłany: Czw Sie 11, 2011 01:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No niestety dla Was kobiet z małymi piersiami. Każdy facet lubi duże piersi . Jeśli mówi ukochanej kobiecie mającej male piersi że on całe życie uwielbia mały biust to albo kłamie albo naprawdę kocha. Ja miałem kobietę z malutkimi piersiątkami w łóżku w trakcie seksu czegoś mi brakowało (dużych piersi) Jakoś tak do seksu z nią mnie nie ciągnęło krótko mówiąc wydawało mi się że leżę z facetem . Tak że rozstaliśmy się . Miałem też kobietę z naprawdę pięknym ,dużym,cięzkim ,kołysżacym się biustem to dopiero miałem raj. Gdy krzątała się po mieszkaniu i te jej cycory kołysały się to oczu nie mogłem od niej nie oderwać a pała tak mi zesztywniała że mało spodni nie rozerawała a najlepiej to było wieczorem gdy oglądaliśmy telewizję czyli ona oglądała a ja bawiłem się jej piersiami i nie mogłem się doczekać kiedy pójdzemy do łóżeczka ,a zresztą w ciągu dnia tymi zabawami tak żeśmy się podniecili że seks uprawialiśmy nie tylko w nocy.Pozdrawiam
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Nazwa Skype
Alien
Profesor Piersiologii
Profesor Piersiologii


Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 356

PostWysłany: Czw Sie 11, 2011 08:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przykre ale chyba niestety prawdziwe... nigdy nie zapomnę tego wstydu który mi towarzyszył podczas sytuacji łóżkowych.. tego jak i dniem i nocą zasłaniałam się przed moim ex czy to bluzką, czy to ręcznikiem czy to kołdrą ;> pamiętam jak spytał czy zrobię mu striptiz, ale obróciłam to w żart... ja nawet na basen bym z nim nie poszła a co dopiero striptiz robić! On miał do mnie żal - bo w miarę pewnie czułam się tylko przy zgaszonym świetle. Ale przecież trudno z radością i pewnością siebie prezentować ten mankament, który w moim mniemaniu pozbawia mnie kobiecości. Czułam się w łóżku, i w codziennym życiu też się tak czuję, jak mała zagubiona dziewczynka, a nie dorosła kobieta... ;/

jacek nie napisał nic, czego nie mogłabym się sama domyślić. Tylko drogi jacku skoro szukasz kobiety z dużym biustem to chyba trafiłeś na złe forum...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
rivka
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 10 Sie 2008
Posty: 810

PostWysłany: Czw Sie 11, 2011 20:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

jacek napisał:
No niestety dla Was kobiet z małymi piersiami. Każdy facet lubi duże piersi .

Mój facet potwierdza tę regułę. On nawet nie tyle, że lubi, ale wręcz uwielbia duże piersi. Dla niego nie istnieje coś takiego jak "za duże piersi".

A te moje maleństwa? No cóż... On ich nie lubi, ani nie uwielbia. On je po prostu KOCHA! I wyraża to w słowach i czynach! Nawet w mieście, wśród tłumu ludzi, zawsze znajdzie okazję, żeby ich dotknąć. Delikatniej lub mocniej Very Happy Po prostu nie umie powstrzymać łapek Wink
Cytat:
Ja miałem kobietę z malutkimi piersiątkami w łóżku w trakcie seksu czegoś mi brakowało (dużych piersi) Jakoś tak do seksu z nią mnie nie ciągnęło krótko mówiąc wydawało mi się że leżę z facetem . Tak że rozstaliśmy się . Miałem też kobietę z naprawdę pięknym ,dużym,cięzkim ,kołysżacym się biustem to dopiero miałem raj.
(reszty nie cytuję, bo jest dla mnie zbyt obleśna - przepraszam, jeśli uraziłam)

Widzisz Jacku, i tu jest różnica. Bo mój Najdroższy kocha mnie całą, ze wszystkimi moimi wadami i zaletami. Kocha zarówno mój wygląd jak i charakter i osobowość. A Ty kochasz tylko wygląd. A właściwie wygląd biustu. Tyle wynika z Twojego komentarza. A tak z ciekawości: ta kobieta z małymi piersiami, to ta, o której pisałeś w "Jackowych fantazjach"?
Cytat:
Jeśli mówi ukochanej kobiecie mającej male piersi że on całe życie uwielbia mały biust to albo kłamie albo naprawdę kocha. Ja miałem kobietę z malutkimi piersiątkami w łóżku w trakcie seksu czegoś mi brakowało (dużych piersi)

Nie, to nie dużych piersi Ci brakowało, ale właśnie miłości. Miłości do tej kobiety. Gdybyś był w niej naprawdę zakochany, to kochałbyś również jej mały biust.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
gala
Zaciekawiony
Zaciekawiony


Dołączył: 07 Maj 2011
Posty: 76

PostWysłany: Pią Sie 12, 2011 17:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dla mnie zawsze to była przeszkoda w łóżku... zawsze zamierałam wręcz jak nowy chłopak chciał dotknąć moich piersi.... Teraz po ciąży mam trochę większe ale dalej to nie przypomina piersi. Mój mąż nigdy nie mówił, że są małe albo brzydkie ale widzę, że nie zajmuję się nimi podczas gry wstępnej za bardzo... Na dodatek jeszcze są obwisłe i mnie to dołuje okropnie więc uważam, że tak to jest przeszkoda w łóżku.
_________________
Gala
było 81/91
jest 79/91
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
fruchtchen
Profesor Piersiologii
Profesor Piersiologii


Dołączył: 07 Cze 2010
Posty: 349

PostWysłany: Pią Sie 12, 2011 22:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A mój facet jest szczery. Wiem, że wielkich nie lubi, dla niego raczej się liczy wygląd piersi jesli juz, a tak wogóle to kocha mnie taką jaka jestem jak twierdzi, a myślę ze tak jest, wygląd dla niego nie jest ważny- chyba ze bym ważyła 200kg, miała zeza i była łysa to wiadomo Smile

Często mi szczerze mówi, że zmalały lub że urosły, że mała i duża (bo sa nie asymetryczne). Jak marudze to wytyka swoje mankamenty np niekoniecznie prosty członek, pryszcze na tyłku itp i dopiero jest śmiech na sali Smile

Cieszę się ze jest szczery, wiem że moje piersi mu sie podobają bo jak je widzi to najchętniej by nie odrywał od nich oczu i rąk.

Kiedyś mnie pytał kilka razy, czy nie chciałabym mieć większych, ale to tak szczerze i z ciekawości. Następni podkreślał, że są idealne, do rączki. Lepsze to niż takie milczenie owiec jak miałam z moim byłym, który na nie nie patrzył, a raz nawet mi w afekcie dowalił, że są takie jak jego. Wprawdzie moje piersi nie sa dużo większe od piersi mojego męża, ale jakoś mnie to nie załamuje, poniewaz znaczne sie różnią wyglądem przecież- moje sa damskie hehe
_________________


Humor zależny od wielkości biustu
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Pią Sie 12, 2011 22:51    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Większe piersi Strona Główna -> Miłość, seks i związki Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 7, 8, 9 ... 13, 14, 15  Następny
Strona 8 z 15
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Większe piersi  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group