Forum Większe piersi Strona Główna Większe piersi

Naturalne metody powiększania piersi i nie tylko :)
 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

byly facet - wrog czy przyjaciel?
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Większe piersi Strona Główna -> Miłość, seks i związki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Roxi
Adminka
Adminka


Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 1149

PostWysłany: Czw Cze 07, 2007 09:59    Temat postu: Re: byly facet - wrog czy przyjaciel? Odpowiedz z cytatem

truskawa napisał:
wmawiam sobie ze nie bede nic do niego pisac przez iles tam czasu a telefon biore do reki kilkanascie razy dzienie zeby cos napisac (czasem pisze czasem nie) albo zeby sprawdzic czy cos nie przyszlo... chore

Mialam podobnie tez ciagle czekalam na wiadomosc, w koncu pokasowalam wszystkie nr, maile,fotki itd, po tym dopiero zaczelo mi przechodzic Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Czw Cze 07, 2007 09:59    Temat postu:

Powrót do góry
Edysia
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 546
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Cze 07, 2007 11:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak dla mnie temat na czasie Smile

Jak wiecie (mam nadzieje, ze pamietacie Wink ) rok temu rozstalam sie z chlopakiem. W zeszla niedziele on napisal smsa czy mozemy sie spotkac. Nie chcialam. Ja po prostu nie czuje potrzeby spotykania sie z moimi bylymi. Nie szukam z nimi kontaktu.
Ale wczoraj umowilam sie ze znajomymi i postanowilam napisac do niego, ze jak chce to tez moze przyjsc. Jak go zobaczylam to stwierdzilam, ze to byl blad... W sumie nie mialam o czym z nim gadac Confused A on ciagle powtarzal, ze cieszy sie, ze mnie widzi, ze dziekuje za zaproszenie... Ale mniejsza z tym. Najlepsze zaczelo sie, jak mu powiedzialam, ze czasami jeszcze gadam z jego kolegami. Wtedy wyszla z niego zazdrosc. Bynajmniej nie dlatego, ze to ja z nimi gadam, ale ze to oni ze mna gadaja! Tego to juz calkiem nie rozumialam! W pewnym momencie on spytal dlaczego sie rozstalismy. Po roku od zerwania!!! Probowalam tlumaczyc (chociaz wydaje mi sie, ze w sumie juz nie ma czego, bo to dawno bylo), ze do siebie nie pasowalismy po prostu. A on do mnie, ze MUSZE mu powiedziec o co poszlo. MUSZE!!! Malo nie rozesmialam mu sie w twarz, ze ja mu MUSZE wytlumaczyc. Powstrzymalo mnie tylko to, ze widzialam, ze on byl bardzo powazny. Jednak za drugim razem juz mi nie bylo do smiechu i dobrze, ze moj brat wyszedl za mna z knajpy, bo naprawde troche sie go przestraszylam... W sumie nie wiem czego, wiem, ze nigdy by mnie nie uderzyl i nic by mi nie zrobil, ale przestraszylam sie.
I dlatego nigdy wiecej spotkan z moimi bylymi! Podziwiam osoby, ktore moga normalnie rozmawiac z osobami, z ktorymi kiedys sie spotykaly. Ja tego nie potrafie. Nie mam zamiaru tlumaczyc sie, dlaczego nie jestesmy razem. A wczoraj moj byly przesadzil, bo przypomnial sobie po roku!!! ze nie zna powodu. Pomijam fakt, ze od polowy zwiazku wiedzial, ze ja nie jestem pewna czy to jest to i az do rozstania tak bylo i to on podjal decyzje o rozstaniu, bo ja chcialam z tym poczekac do konca sesji, zeby mi sie wszystko ulozylo. A teraz on wylatuje z tekstem czemu nie jestesmy razem. Cala ta wczorajsza sytuacja byla dla mnie smieszna.
Ale w sumie ja z zadnym moim bylym nie potrafie rozmawiac. Z moim pierwszym chlopakiem mamy wspolnych znajomych i czasami spotykamy sie na imprezach. Jak powiemy sobie "Czesc" to juz jest sukces... On mnie najnormalniej w swiecie ignoruje, bo z nim zerwalam... A najdziwniejsze jest to, ze ze swoja dziewczyna robia takie cyrki na moich oczach, ze nasz kolezanka po ostaniej imprezie stwierdzila, ze jego laska jest o mnie zazdrosna i razem w ten sposob "pokazuja" mi, jak bardzo sie kochaja... Jak dzieci Smile A najlepsze, ze ja bym nigdy nie wpadla na to, ze ona jest o mnie zazdrosna! Dopiero jak mi o tym kolezanka powiedziala, to zaswitalo mi w glowie.
Moze tak po prostu jest, ze ja nie potrafie rozmawiac z moimi bylymi, bo to ja konczylam zwiazek? Ostatnio to byl wyjatek, ale praktycznie na moje zyczenie. Nie wiem. W kazdym badz razie nie wyobrazam sobie, zebym mogla siasc przy piwie z moimi bylymi.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mała Mi
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 26 Wrz 2006
Posty: 403

PostWysłany: Czw Cze 07, 2007 12:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hm ja natomiast uważam, że lepiej pozostać w przyjaźni po zerwaniu.
Ostatnio po kilku latach odnowiłam kontakt z jednym z moich ex Smile w sumie nie liczyłam go nigdy jako mojego ex-faceta bo gdy bylismy parą, to bylismy jeszcze dzieciakami (gdzieś około 15 lat mieliśmy) Smile ciężko to nawet związkiem nazwać, po prostu lubiliśmy się bardziej, czasem za rączki chodziliśmy, ale jak ognia unikaliśmy kogoś, któ mógłby nas razem zobaczyć Smile rozstalismy z powodu jakichś głupot i straciliśmy kontakt na dobre kilka lat. Ostatnio przypadkiem go spotkałam na imprezie, pogadaliśmy sobie, wymienilismy się nr telefonów, nr gg i mamy od tej pory kontakt Smile tym bardziej, że mieszkamy dość blisko. I w sumie cieszę się z takiego obrotu sytuacji!
Z innymi moimi ex nie mam kontaktu, ale to nie z mojej winy. Z jednym (ostatnim moim ex) w sumie nawet nie miałabym ochoty na przyjaźń po tym co zrobił (pewine pamiętacie), choć gdyby coś wyszło z jego strony, w sensie szczerej rozmowy itd, mogłabym się z nim kumplować. A z resztą nie mam kontaktu, bo tamte moje "związki" są jeszcze z czasów dzieciństwa i wczesnej młodości, więc każde podążyło inną drogą i w ogóle się nie widujemy.
Gdybym miała się rozstać z moim obecnym Mężczyzną (odpukać! Smile ) jestem prawie pewna, że pozostałaby między nami przyjaźń (czy choćby zwykły kontakt). Zbyt dużo nas łączy aby ot tak to zapomnieć Smile no chyba, że zerwanie byłoby bardzo brutalne, albo poszłoby o czyjąś zdradę - wtedy wiadomo, że widywanie tej ex-bliskiej-osoby sprawia ból. Ale, że czas leczy rany, myślę, że po jakimś czasie zależałoby mi na kontakcie z Nim.
_________________
I give you my heart...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
salvadorka110
Przedszkolaczek
Przedszkolaczek


Dołączył: 28 Mar 2007
Posty: 47
Skąd: Wlkp

PostWysłany: Czw Cze 07, 2007 14:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zerwalam z facetem jakos 2,5 miesiaca temu po prawie 4 latach bycia razem. Mieszkam w UK razem z nim w jednym pokoju, wiec mimo ze zerwalismy, nadal mieszkamy razem... Rolling Eyes W sumie wiekszosc znajomych twierdzi ze to dziwne i chore i ze powinnismy sie rozstac zupelnie. Moze to jest dziwne, ale nie ma miedzy nami zadnych problemow, klotni. Decyzja byla obustronna. Powod taki, ze chcemy nieco innych rzeczy, on woli robic na co ma ochote, "nie miec na glowie" drugiej osoby (no niestety jest egoista), a ja chcialabym byc z kims opiekunczym, z kim mozna dzielic zarowno przyjemnosci jak i obowiazki, wiec dla dobra obojga rozstalismy sie.
Zanim zaczelismy sie spotykac jako para bylismy przyjaciolmi, wiec teraz naturalna koleja rzeczy jest to, ze sie przyjaznimy. Wlasciwie bardzo blisko Smile Owszem, moze powinnismy mieszkac osobno, ale on nie chce tego zmieniac. Byc moze bedziemy znow razem, jednak w tej chwili jestesmy przyjaciolmi, tylko ze znajomi nie chca nam w to wierzyc, sadza ze zartujemy z nich mowiac ze nie jestesmy juz para... Rolling Eyes
No wiec ja stawiam na przyjazn, oczywiscie nie w przypadku zdrady. Evil or Very Mad
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
nikitka84
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 423

PostWysłany: Czw Cze 07, 2007 15:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja ze swoim ex nie utyrzymuje zadnych kontaktow. W sumie utrzymywalam je do czasu kiedy zaczelam spotykac sie ze swoim obecnym (i miejmy nadzieje, ze przyszlym) Mezczyzna. Strasznie denerwowalo mnie to, ze on wypytuje sie o moj nowy zwiazek i robi niestosowne zarty. Po jednym z takich zartow czara sie przepelnila i zaczelam go ignorowac.
_________________
Piersi moga byc male - byleby rozumek byl duzy;) // Male cycuchy rzadza!!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
truskawa
Admin Emeryt
Admin Emeryt


Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 684

PostWysłany: Czw Cze 07, 2007 16:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- z jednym bylym - to jestem na "czesc" bo mieszkamy blisko siebie - w zasadzie on mi pierwszy mowi ale gdybym mogla to bym mu noz placy wbila za to co zorobil; po spojrzeniu to czasem mam wrazenie ze zaluje ze tak wyszlo a ja sie ciesze bo to moj "blad zyciowy nr 1"
- "blad zyciowy br 2" - nawet nie pamietam jak facet ma na nazwisko Laughing - krotko z nim bylam; zero kontaktu od naszego rozstania
- z innym - bylam w stanie wojny przez lata - teraz mi przeszlo ale sie do niego nie przyznaje; latwo mi bylo zapomniec o nim bo chwile pozniej poznalam swojego ostatniego bylego (bzn3)
- kolejny byly tylko ten jest teraz moim najlepszym kolega do bledow go nie zaliczam Wink
- ostatni z bledow - bylo minelo i dzieki bogu nie wroci

p.s zwiazkow typu "chodzenie za raczke" z czasow podstawowki oraz flirtow nie licze
_________________
emerytura...


Ostatnio zmieniony przez truskawa dnia Czw Sty 24, 2008 13:13, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
atsenka
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 564

PostWysłany: Czw Cze 07, 2007 22:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Byly nr 1- chodzilismy do jednej szkoly wiec widywalismy sie codziennie, normalnie ze soba gadalismy- co wiecej....iskrzylo medzy nami nawet 2 lata po zerwaniu...teraz nasze drogi sie rozeszly, bo skonczyla sie szkola ale mysle ze sie jeszcze nieraz spotkamy... dodam jeszcze ze to jedyny facet ktorego w zyciu kochalam Smile

Byly nr 2- po zerwaniu o czasu do czasu gadalismy na gg, a jakis miesiac temu nawet pilismy razem w barze Wink

No i wyjatek od reguly....byly nr 3- po ostrej wymiani zdan do dzis ie zamienilismy ani jednego slowa Sad (zerwalismy jakies 3 miesiace temu), ale to jego decyzja... Jakby nie patrzec wole sie rozstawac w przyjazni Very Happy
_________________
Zapomnij o tym co było, nie myśl o tym co będzie...Żyj chwilą! ;P
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zapach_ciszy
Forumowy Dzidziuś
Forumowy Dzidziuś


Dołączył: 03 Kwi 2007
Posty: 3

PostWysłany: Pią Cze 08, 2007 12:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A ja skonczyłam jakieś 2 tygodniu temu mój pierwszy poważny związek, który trwał 2,5 roku.
I musze powiedzieć, że utrzymujemy na razie kontakt, dzownimy do siebie cześciej niż jak byliśmy razem, i czasem się widujemy. Rozmawiamy normalnie. Bardzo go lubię, szanuję i chciałabym byśmy zawsze mogli być przyjaciółmi. Na razie wiem, że jest to możliwe ( chociaż za pewne trudne dla niego), ale kiedy któreś z nas spotka kogoś innego na swej drodze.. obawiam się, że wtedy się może wszystko skończyć i już nie przetrwać.
Czas pokaze.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Nimfa
Adminka
Adminka


Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 1472

PostWysłany: Sob Cze 09, 2007 19:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z moim chłopakiem rozstajemy sie i powracamy do siebie ale wiem, że gdyby to był definitywny koniec to najlepiej żeby nasze kontakty ograniczały sie do "cześć" i przejścia na drugą stronę ulicy Wink Tylko wtedy moglibyśmy zachować pozytywne 'relacje' miedzy sobą, za dużo mamy sobie do zarzucenia żeby sie przyjaźnić i pioza wytykaniem sobie błedów nie umielibyśmy ze sobą normalnie rozmawiać..
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Edysia
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 546
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Cze 10, 2007 10:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wiecie co sie wczoraj stalo? Moj byly przerosl samego siebie!

Ale po kolei.
Moi rodzice wyjechali, wiec ja i moj brat mamy chate wolna Very Happy No i wczoraj zaprosil sobie jakiegos kolege, z ktorym studiowal. No i spoko. Zeszlam do nich, zrobilismy grilla. Ale kto do niego zadzwonil?? Moj byly!! Ten, o ktorym pisalam wczesniej. No i przyjechal. Pomijajac to, ze nie potrafie z nim normalnie rozmawiac, bo mnie wk... swoimi przechwalkami, to kiedy pojechalam z nim do sklepu (tylko ja bylam trzexwa, a to byl jego samochod) ciagle mowil do mnie SKARBIE!!! Oczywiscie na moje upomnienia, zeby tak nie mowil nie reagowal. Ale najlepsze bylo, ze ok. 1 w nocy, gdy sie zebralismy spac on zapytal, czy moze spac ze mna!!! Do tej pory nie moge w to uwierzyc!!! Oczywiscie probowal sie tlumaczyc, jak na niego najechalam, ze nie ma gdzie spac. Przypomne, ze u mnie w domu sa 4 lozka. Na jednym mialam spac ja, na drugim brat, potem jego kolega, wiec sorry albo ja nie umiem matematyki, albo bylo jeszcze jedno wolne lozko!!! Nawet gdybym czula do niego sympatie, to i tak w zyciu nie powinno pasc takie pytanie z jego ust. Czulam sie tak, jakby potraktowal mnie jak jakas szmate!!!
A dzisiaj rano wstalam wczesniej i chcialam chlopakom zrobic sniadanie. No i moj byly tez wstal i znowu z tym Skarbem wylecial!!! To tlumacze mu, zeby tak nie mowil, to on swoje, ze przeciez moze tak mowic jako do kolezanki. A ja do niego, ze jakos K (ten drugi chlopak) tak do mnie nie mowi! I jakby tego bylo malo, to jak K zszedl do kuchni, moj ex zapytal mnie, czy moze jeszcze o cos prosic. Spytal czy moze dostac jeszcze buziaka!!! Rece opadaja!!! Gdyby nie K, to bym mu chyba przylozyla!!! A tak zapytalam K, czy tez chce buziaka Very Happy
Musialam to z siebie wyrzucic. Mam nadzieje, ze na nastepna imprezke (czyli po mojej sesji) moj brat go nie zaprosi.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Freja_x
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 29 Wrz 2006
Posty: 579

PostWysłany: Nie Cze 10, 2007 10:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W poważnym związku byłam tylko z jednym chłopakiem, więc tylko o nim napiszę, bo chyba krótkich epizodów nie ma co roztrząsać Wink

Zerwałam z nim po ponad 2 latach bycia ze sobą, zerwanie było bardzo ciężkie.. nie chciał się ode mnie odczepić.. już gdzieś o tym pisałam.. prośby, groźby.. próbował wszystkiego.. po zerwaniu nachodził mnie regularnie przez jakieś 3 miesiące.. w końcu odpuścił, ale wciąż pojawiały się różne smsy Rolling Eyes szczerze, to chciałam z nim zostać na stopie koleżeńskiej.. tym bardziej, że mamy całą masę wspólnych znajomych.. jednak on mi powiedział, że nie mógłby spotykać mnie np. na imprezach i mieć świadomość, że nie może mnie przytulić, pocałować.. a co gorsze, gdyby mnie widział z kimś innym... więc wybór miałam taki: albo wszystko, czyli jesteśmy razem, albo nic... oczywiście wybrałam nic Wink jak już pisałam wcześniej, wolałam żebyśmy zostali znajomymi, ale nie zależało mi na tym aż tak bardzo, bo gdy podejmowałam decyzję, że od tej pory mam zamiar go unikać, to nie zawahałam się ani przez chwile Wink

Jedyny minus tego wszystkiego, to to że nie zawsze "mogę" (wiadomo mogę, ale nie chcę Wink ) jechać z moją paczką do knajpy na noc, bo wiem, że on tam będzie.. no ale to w sumie nie jest aż tak straszne Wink bo mam też zupełnie innych znajomych (zupełnie inne środowisko, które nigdy go nie znało) z którymi mogę spędzić ten czas... no i oczywiście mój obecny ukochany, który potrafi zastąpić każdego Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Edysia
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 546
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Cze 10, 2007 11:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Freja_x napisał:

Jedyny minus tego wszystkiego, to to że nie zawsze "mogę" (wiadomo mogę, ale nie chcę Wink ) jechać z moją paczką do knajpy na noc, bo wiem, że on tam będzie..


A ja jak wiem, ze moge gdzies spotkac jakiegos mojego bylego to staram sie wygladac super ladnie Wink Pewnie rekompensuje sobie tym to, ze jeden z moich bylych ma dziewczyne a ja nie Wink Ale chociaz w taki sposob sobie poprawiam humor Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Freja_x
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 29 Wrz 2006
Posty: 579

PostWysłany: Nie Cze 10, 2007 12:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

haha no tak Laughing
ja gdybym wiedziala ze bedziemy razem na jednej imprezie to tez pewnie bym sie odstrzelila jakos wyjatkowo Wink i jeszcze bym pewnie odstrzelila mojego chlopaka Laughing żeby widział jakie ciasteczko teraz mam Wink Laughing
propo mojego eks, to wiem, ze on ma teraz jakas dziewczyne, ale podobno jej nie kocha.. a jest z nia ot tak.. w sumie duzo by na to wskazywalo, bo podobno zachowuja sie tak jakby im w ogole na sobie nie zalezalo.. Confused w sumie mnie to specjalnie nie obchodzi Wink ale nieraz kolezanki nie moga powstrzymac sie od zdawania mi relacji na jego temat Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poli
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 15 Lis 2006
Posty: 497
Skąd: Zachodniopomorskie

PostWysłany: Nie Cze 10, 2007 23:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nr 1. - wrog, nie zozmawiam z nim, nawet nie mowie mu czesc. Co chcial zrobi ze mna nadaje sie do magazynu 997, ale dzieki Bogu ocknelam sie w pore.

Nr 2- jest mi obojetny, rozmawiamy, mowimy sobie czesci, ale tylko powierzchowne sparawy, aby zachowac pozory .

Nr 3- identycznie jak nr 2.

Nr 4- - moj byly maz, musze z nim utrzymywac kontakty - niestety , w innym wypadku nie chcialbym go nawet widziec na oczy.

I cos czuje,że niedługo bedzie Nr 5 Rolling Eyes
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
karaa
Przedszkolaczek
Przedszkolaczek


Dołączył: 02 Kwi 2007
Posty: 46

PostWysłany: Sro Cze 13, 2007 11:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

moim zdaniem to zależy do Faceta Smile jak zrozumie że już nie ma szans na zejście się ponownie to już się nie odzywa i ja też ! jak rozumie że już wszystko skończone i chcę dalej utrzymywać kontakt to nie ma problemu! a jak obydwoje wiemy że juz nie da rady urzymywać związku to zostaje się na stopie koleżeńskiem i na tym się kończy Smile to chyba tez zalezy od uczucia jakim się darzy Danego Faceta, bo z tym co teraz jestem nie wiem czy moglabym rozmawiać jakby mnie zostawił bo Bardzo go Kocham i chyba miałabym wielki żal Sad ale jak na razie nic się nie zapowiada więc spokojnie Smile
_________________
Maleństwa są cudne Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Sro Cze 13, 2007 11:46    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Większe piersi Strona Główna -> Miłość, seks i związki Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Większe piersi  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group