Forum Większe piersi Strona Główna Większe piersi

Naturalne metody powiększania piersi i nie tylko :)
 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

życie i miłość kończą się po ślubie
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Większe piersi Strona Główna -> Miłość, seks i związki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nimfa
Adminka
Adminka


Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 1472

PostWysłany: Sro Cze 04, 2008 19:18    Temat postu: życie i miłość kończą się po ślubie Odpowiedz z cytatem

Wraz z majem zaczął się 'sezon' ślubów, stąd naszła mnie refleksja z tym związana, a dokładniej z tym co jest dalej, po całym zamieszaniu...

Obserwując własne otoczenie i komentarze internautów, zadaje sobie pytanie czy ludzie po ślubie są ze sobą naprawdę szczęśliwi? Bo ja szczerze mówiąc nie wierzę, że istnieją stuprocentowo szcześliwe małżeństwa, ani nawet w połowie szczesliwe. Zawsze jedna osoba będzie się dusić przy drugiej, ktoś kogoś podświadomie bedzie ograniczać, ktos będzie wyzyskiwany, zawsze ktoś traci na tym jesli nie obie strony a kompromis to tez po czesci strata. I choc z wierzchu wszystko wydaje sie byc pięknie, to w glebi każdy choć w malym stopniu dozna rozczarowania.
Z kimkolwiek zacznie sie temat małżeństwa, bez wyjatku czy z kobieta, czy z mezczyzna słysze słowa ktore wskazuja że ci ludzie po trochu żałują tej decyzji... Kobiety żalą sie że przed ślubem były inaczej traktowane, mężczyzni że kobiety hamują ich ambicje i ciągle są z czegos niezadowolone. Jedyne czego większość z osob o ktorych mowie nie zaluje to dzieci. Choc bylo mi przykro, mimo ze to mnie nie dotyczylo, kiedy jeden znajomy stwierdzil ze gdyby wyjechal na dluzej tesknilby tylko za dziecmi - za zona, nie... a pozornie ich malzenstwo wyglada na spełnione.
Wydaje mi sie ze jedyne co ratuje malzonkow to niemal nieograniczona wyrozumialoc, pozwolenie na zachowanie wlasnej odrebnosci dla drugiej połowki i nie rozpoczynanie rozmów na prozaiczne tematy, oczywiscie w granicach niewymagajacych porozumienia z drugą osoba.
Nie znam tego z wlasnego doswiadczenia, sama nie mam męża ale mam jakis swoj pomysl na utrzymanie swiezości związku, choc przyznam, że kiedy stale słyszę od osób, które tkwią w małżenstwie od jakiegos czasu 'nie wychodz za mąż', to bywa dołujące... Rolling Eyes


Napewno jakaś szczesliwa mężatka zarzuci mi, że glupoty wypisuje Wink ale przedtem radze sie zastanowic czy wlasnie tak sobie to wszystko wyobrazala, czy aby ta piekna milosc nie ulatuje a zastepuje ją przywiązanie, przyjazn i wspolne rachunki, dzieci i łóżko. Chciałabym, żeby mnie ktoś teraz mile rozczarował Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Sro Cze 04, 2008 19:18    Temat postu:

Powrót do góry
Samanta
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 23 Kwi 2007
Posty: 965

PostWysłany: Sro Cze 04, 2008 21:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

myślę, że przemawiają przez Ciebie Twoje osobiste doświadczenia i bezsensownie generalizujesz.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poli
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 15 Lis 2006
Posty: 497
Skąd: Zachodniopomorskie

PostWysłany: Sro Cze 04, 2008 21:29    Temat postu: Re: życie i miłość kończą się po ślubie Odpowiedz z cytatem

Nimfa napisał:


Napewno jakaś szczesliwa mężatka zarzuci mi, że glupoty wypisuje Wink ale przedtem radze sie zastanowic czy wlasnie tak sobie to wszystko wyobrazala, czy aby ta piekna milosc nie ulatuje a zastepuje ją przywiązanie, przyjazn i wspolne rachunki, dzieci i łóżko. Chciałabym, żeby mnie ktoś teraz mile rozczarował Wink



Coz pociesze cie Nimfa i napisze, ze znam naprawde szczesliwe malzenstwa i to "naprawde". A dlaczego niektorzy ludzie dusza sie w malznstwach i ograniczaja ? Po pierwsze zle sa dobrani , albo nie dorosli do malzenstwa i zwiazku z drugim czlowiekiem.
Podchodza do prawy w ten sposob , mozna w 100% napisac, ze dzieci takze ograniczaja, a jakos nie rozwodzimy sie z nimi Wink .

Pytasz, czy ta piekna milosc nie odlatuje a zotaje przyjazn , lozko i dzieci.

Jesli zostaje przyjazn , seks i dzieci to czego wiecej chciec od zycia Cool . stabilny , madry zyciowo partner jest naprawde skarbem. Uwazam, ze milosc jest pozniej w malzenswie , tylko nie jest ona tak wybuchowa , ale spokojnie palaca sie Very Happy.

I jest taka prawda, ze u nas w polsce ludzie nie rozstaja sie ze soba, poniewaz : moze dzieli ich wspolne mieszkanie ( rachunki, kredyty), a moze boja sie , co powie rodzina i sasiedzi. a moze po prostu przyzwyczaili sie do swojego zycia, i nie che im sie , poniewaz jest im wygodnie. i ostatnie dzieci. Jakby te dzieci nie czuly , ze w zwiazku jest cos nie tak Confused
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Patryka
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 510

PostWysłany: Czw Cze 05, 2008 01:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Potem jest też przywiązanie, i ludzie mogą zwyczajnie chcieć być ze sobą, nawet jeśli kłócą się często i nie są do końca dobrze dobrani.

Poza tym, znam naprawdę szczęśliwe małżeństwa, i są to małżeństwa z około dwudziestoletnim stażem, jak i kilkuletnim, także zdarza się. Nie ma sensu tutaj uogólniać, bo ile małżeństw - każde jest inne.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
aliina
Forumowy Dzidziuś
Forumowy Dzidziuś


Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2

PostWysłany: Czw Cze 05, 2008 07:44    Temat postu: Re: życie i miłość kończą się po ślubie Odpowiedz z cytatem

Nimfa napisał:
Kobiety żalą sie że przed ślubem były inaczej traktowane


Niestety muszę sie z tym zgodzić... Jestem młodą mężatką i z własnego doświadczenia wiem, ze facet po pewnym czasie traci zapał. Pierwsze pół roku małżeństwa było jak cudowny sen Smile potem niestety mąż powoli przestawał sie starać. Nie żałuje tego, ze wzięliśmy ślub i pewnie nie będę, bo to naprawdę wspaniały facet. Mężczyźni chyba juz tak po prostu mają, że kiedy czują ze kobieta jest "ich" i ze nikt im jej nie zabierze już, to przestają o nią zabiegać.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tutsiii
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 598

PostWysłany: Czw Cze 05, 2008 07:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja tylko dodam aby nie powielac tematu i nie bedziemy pisac o zapobieganiu rutynie w małżenswie temat juz mamy taki Wink

A teraz wracając do tematu. Znam małżeństwo/-a
Poli napisał:
Uwazam, ze milosc jest pozniej w malzenswie , tylko nie jest ona tak wybuchowa , ale spokojnie palaca sie .
i to jest piękne paląca się miłość....
Ja rozumiem iz każda kobieta chciałaby aby jej mąż traktował ją jak przed ślubem,ale wieżcie mi jak to moja babcia mówiła "Gdy się człowiek żeni to sie mieni" I tak jak dotyczy to kobiet tak i męzczyzn. W małżeństwie od czasu do czasu można rozpalic ten płomień palącej się miłości ciut mocniej Wink wiem to po jednym małżeństwie które gdy przychodzi czas urlopów zachowuje się jak para która zaczyna o siebie zabiegać. On staje sie szarmancki a ona .... nie wiem może to złe podejście...bo kiedy kończy sie urlop może być inaczej ale wierzcie mi to umacnia ich związek. Kłocą się gryzą jedno na drugie krzywo patrzy ale są razem dla siebie i tylko dla siebie.
Poli jeszcze raz zaczytuje Ciebie
Poli napisał:
stabilny , madry zyciowo partner jest naprawde skarbem
I to skarbem nie mający odniesienia do rzeczy przyziemnych czy tez pozaziemnych....
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
truskawa
Admin Emeryt
Admin Emeryt


Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 684

PostWysłany: Czw Cze 05, 2008 08:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

...a potem przychodzi "kryzys wieku sredniego" i facetom odbija...
_________________
emerytura...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bezradna20
Zaciekawiony
Zaciekawiony


Dołączył: 25 Kwi 2008
Posty: 71
Skąd: ....Nibylandii...

PostWysłany: Czw Cze 05, 2008 11:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Powiem tak jesli dwoje ludzi zle sie dopasowali to juz nie zapowiada dobrego pozycia malzenskiego.Osobiscie uwazam ze dobrze jest przed slubem pomieszkac ze soba i poznac sie tak na prawde.Nie ma porownania miedzy spotykaniem siwe 3x w tygodniu i chodzeniem tylko do kawiarni czy do kina,a wspolnym odpowiedzialnym zyciem.Po wspolnym zamieszkaniu fakt zmienia sie duzo ,ale nie jest tak zle jesli tych dwoje tak naprawde sie KOCHA Fakt moze facet juz tak nie zabiega i nie adoruje,ale pozostaje jeszcze wiele innych laczacych spraw.Ja zamieszklam ze swoim chlopakiem 8 miesiecy temu i powim ze nie jest juz tak jak na poczatku zaprzestaly sie te dzikie przygody i uniesienia teraz juz nam nic nie stoi na przeszkodzie jestesmy ciagle razem.Mysle ,ze to dlatego iz czujemy jakies bespieczenstwo i zapewnienieByl to bardzo dobry sposob na poznanie czy jestesmy dla siebie stworzeni.Niektorym zakochanym wydaje sie ze razem przeniosa gory,a pozniej jest tylko rozczarowanie,ze wiecej ich dzieli niz laczy..Na koniec musze przyznac ze po czasie fecetom czesty sex sie nudzi moze dlatego ze maja nas pod reka i kiedy chca to moga,a za czasow gdy kazdy osobo jest to jest wiecej kombinowania.Troche za duzo sie rozpisalam ;)Ale warto ja nie zaluje jestem szczesliwa bo wim ze to nie pomylka.Najlepsze z zycia dopiero nas czeka.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Nimfa
Adminka
Adminka


Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 1472

PostWysłany: Wto Cze 10, 2008 22:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
myślę, że przemawiają przez Ciebie Twoje osobiste doświadczenia i bezsensownie generalizujesz.


Wystarczy napisać parę rzeczy bardziej osobiście i już nie można wyrazic swoich ogólnych przemyśle Rolling Eyes Samanto, nie mam męża, ba! nawet narzeczonego nie mam więc nie mogą przemawiać przeze mnie osobiste doświadczenia. Pisałamo tym co zaobserwowałam w otoczeniu i podkreslilam to. Rownie dobrze moge stwierdzic, ze przemawia przez Ciebie naiwnosc zakochanej kobiety Wink

Może faktycznie, tak jak napisala Poli są szczęsliwe małżenstwa, ale i tak mam przeczucie ze napewno oddczuwaja choc drobne rozczarowanie. Mozna byc szczesliwym na wiele sposobow...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Samanta
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 23 Kwi 2007
Posty: 965

PostWysłany: Wto Cze 10, 2008 22:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nie nazwałabym rozczarowaniem "spadnięcie" klapek z oczu, a to następuje w każdym zwiazku prędzej czy później. albo się to akceptuje i przechodzi do kolejnej "fazy" bycia razem, albo się czuje zawiedzionym
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Nimfa
Adminka
Adminka


Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 1472

PostWysłany: Sro Cze 11, 2008 14:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Samanta, fajnie tylko że mówie o czyms zupelnie innym, chyba mnie nie rozumiesz Rolling Eyes
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Samanta
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 23 Kwi 2007
Posty: 965

PostWysłany: Sro Cze 11, 2008 22:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

piszesz, że wg Ciebie większość ludzi jest po ślubie niezadowolona albo przynajmniej zawidziedziona swoim życiem, partnerem itd, że jest gorzej niż przed nim. otóż, jeśli ktoś zakłada, że ślub, który z biegiem czasu w większości związków jest naturalną ich konsekwencją(bo taka jest konwencja po prostu), zmieni wszystko, co było i przed nim nienajciekawsze, to logiczne, że się rozczaruje. podobnie, jeśli ktoś myśli, że po ślubie, z biegiem czasu, wszystko będzie jak na początku związku - motyki w brzuchu i te klimaty - również się zawiedzie, bo oczywiste jest, że ludzie się zmieniają, życie razem powszednieje, znamy się z partnerem do znudzenia itd itp.
zatem - jeśli ktoś zakłada, że z czasem w związku nic się nie zmienia (i fakt zawarcia małżeństwa takze nic tu nie zmienia, to tak samo dzieje się w związkach nieformalnych, tylko na razie mniej się o tym mówi) jest zwyczajnie naiwny. normalną kontynuacją związku są jego jakieś "fazy" czy jak to tam psychologowie nazwywają, od całkowitej fascynacji, przez opadanie tych klapek z oczu i przechodzenie (lub nie!) w głęboką miłość, po przyjaźń w tej miłości. nie będę się rozpisywać o tym, wiadomo o co chodzi.

wiele osób o ślubie myśli jako o najpiękniejszym dniu w życiu - cóż, jeśli ślub jest najpiękniejszym, to każdy kolejny po nim już taki piękny być nie może Wink

ale wracając do tematu - jesli toś się czuje źle w tym swoim związku, czy przyjmuąc Twoją konwencję, małżeństwie, to albo powinien te "problemy" rozwiązywać z osobą, z którą ten związek tworzy, albo spakować się i zacząć nowe życie. nie chcę się wdawać w szczególy, bo znów się oburzysz. zauważ, że jednak mało kto podziela Twoją opinię..


podsumowując - nie ma nic dziwnego w tym, że po ślubie (chociaż i bez niego jest tak samo!) - bo z biegiem czasu po prostu - życie się zmienia i ogólnie wszystko się zmienia. jeśli ktoś nie umie iść do przodu, tylko ogląda się za siebie na to co było, lub co gorsza, ogląda się na boki zamiast na swój związek, to oczywiste jest, że mysli podobnie jak Ty - małżeństwo (stały związek) to koszmar. tylko dziwne, że z tych tak uważających niemal 100 proc bardzo nieliczne przypadki się uwalniają z tych nieszczęsnych związków i zaczynają żyć szczęśliwym, bo dotychczas byli bardzo nieszczęśliwi przecież, życiem.. Rolling Eyes
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wuzelek
Kochany użytkownik
Kochany użytkownik


Dołączył: 19 Sie 2007
Posty: 255

PostWysłany: Czw Cze 12, 2008 14:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Absolutnie nie zgodzę się z pierwszym postem rozpoczynającym ten temat.
Przecież gdyby tak było ludzie nie brali by ślubu... Skoro źle się dobrali wiadomo, że będą się dusićConfused I ogólnie znam pełno par, które są ze sobą szczęśliwe po 5 latach 10 czy nawet 20... Wiadomo kłótnie są itp, ale bez siebie żyć by nie mogli... I nawet po tylu latach kochają się, są zapatrzeni w siebie... Znam mało małżeństw, wręcz niewiele nieszczęśliwych...
_________________
PRZEZ KOMPLEKSY NISZCZĘ CAŁY MÓJ ŚWIAT...
PRZEZ KOMPLEKSY NIE ZAUWAŻAM JAK IDEALNA JESTEM DLA SWOJEGO PARTNERA...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lady_madzia
Kochany użytkownik
Kochany użytkownik


Dołączył: 13 Lut 2008
Posty: 268

PostWysłany: Czw Cze 12, 2008 15:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Również znam w swoim środowisku wiele szczęśliwych małżeństw i to wcale nie na pokaz. M.in. małżeństwo mojej siostry. Wiele razy jak ich widzę, to coraz mocniej promienieją, zachowują się jak szczęśliwi nastolatkowie, którzy przeżywają pierwszą miłość i tak też o sobie mówią, że kochają się coraz mocniej i mocniej (gdy rozmawiamy na osobności) i jako moja siostra-przyjaciółka, nie ma powodów do oszukiwania mnie, dodam że mają już 2jedzieci i są 9lat po ślubie.
Nie można generalizować, że po ślubie wszystko się kończy. Chyba jeden papierek nie jest w stanie tak wiele zmienić, wg. mnie to jest przypieczętowanie miłości. Wiadomo, początki małżeństw są bardzo trudne, to nauka życia ze sobą pod jednym dachem, ale później gdy wejdzie się "w rytm" idzie jak z górki (poza oczywistymi sprzeczkami które się zdarzają).
_________________
Każda chwila to kolejna szansa
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
truskawa
Admin Emeryt
Admin Emeryt


Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 684

PostWysłany: Pią Cze 13, 2008 11:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

wszystko fajnie pieknie - znacie wiele szczelsiwych malzenstw to gratulacje szkoda tylko ze nikt sie nie powoluje na swoich rodzicow...wiec jednak cos kuleje
_________________
emerytura...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Pią Cze 13, 2008 11:29    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Większe piersi Strona Główna -> Miłość, seks i związki Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Większe piersi  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group