Forum Większe piersi Strona Główna Większe piersi

Naturalne metody powiększania piersi i nie tylko :)
 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Zaufanie? Przyjaźń?
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Większe piersi Strona Główna -> Miłość, seks i związki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Brzoskwinia
Zaawansowany Forumowicz
Zaawansowany Forumowicz


Dołączył: 08 Sie 2009
Posty: 194

PostWysłany: Wto Mar 22, 2011 12:44    Temat postu: Zaufanie? Przyjaźń? Odpowiedz z cytatem

Hej dziewczyny, założyłam ten temat ponieważ chcę wam opowiedzieć moją historią.
Z góry uprzedzam, że jest to zagmatwane i jeżeli kogoś to nie interesuje to nie czytajcie..
Mam niewiele lat, w tym roku stanę się pełnoletnia, ale myślę, że przeszłam wiele i chcę się z Wami tym podzielić. Nie wiem po co to robię. Może żeby wyładować złość, smutek, żal. Może oczekuję, że któraś z Was miała podobnie i może mi coś poradzicie.
Około dwóch lat temu poznałam super chłopaka, spotykaliśmy się pół roku, zaczęliśmy ze sobą chodzić. Wszystko było świetnie, pięknie... czasami oczywiście kłóciliśmy się, jak to w związkach bywa.
On popadł w złe towarzystwo, miał dla mnie coraz mniej czasu, rzadko się widywaliśmy. Ja stałam się strasznie zazdrosna, zaczęłam węszyć bo nie mogłam zrozumieć czemu z dnia na dzień ograniczył nasz kontakt ( tłumaczył się tym, że chce trochę spotykać się z kumplami, że ostatnie lata byłam tylko ja i jest trochę zmęczony). Raz nawet z nim "zerwałam" ale nie pozwolił mi wtedy odjeść. Wydawało mi się więc, że nadal jesteśmy ze sobą.
Dochodziły do mnie różne dziwne plotki, że spotyka się z jakąś dziewczyną itp. itd.
Uwierzyłam w to na początku, ponieważ odrzucał wszystkie moje telefony, nie odpisywał na sms'y. Co ja sobie miałam w takiej sytuacji myśleć? Fakt, faktem, że zrobiłam mu awanturę, ale oczekiwałam tylko od niego prawdy, a on mnie zbywał. Później wydało się, że to była tylko głupia plotka.
Pojechałam do niego któregoś dnia, nie miał już wyboru, musiał pogadać.
Powiedział mi wtedy, że mnie nie kocha. Że od dawna mnie nie kochał w sumie... Stwierdził, że już dawno zerwaliśmy ze sobą. Zapytałam się czy poznał kogoś. Jaka była jego odpowiedź? "Może". Zapytałam się go, czy chce z nią być, znowu usłyszałam "może".
Wróciłam do domu, nie miałam ochoty na nic, nie chciało mi się żyć. Nic dla mnie nie było wyjaśnione, wszystko było czarne, zamazane. Miałam, mętlik w głowie.Miewałam myśli samobójcze, tydzień nie wychodziłam z domu, olałam szkołę... Zaczęłam sporo pić, jarać.
Po ok. 2 miesiącach pozbierała się jakoś. Było fatalnie, było źle. Codziennie wysyłałam mu sms'y, prosiłam, żebyśmy wszystko jakoś naprawili. Zbywał mnie. Powiedział mi ze dwa razy, że mnie nienawidzi podczas naszych "sms'owych" awantur bo na inną wymianę informacji nie mogłam liczyć...
Miałam chyba na jego punkcie obsesje, chciałam wiedzieć wszystko od jego znajomych. Z kim się zadaje, czy ma kogoś ( ale chyba każda dziewczyna tak ma po rozstaniu, czy może popadłam w paranoje?)
Było mnóstwo szlochania po nocach, ale miałam o tyle dobrze, ze byli ze mną przyjaciele. Nocą, gdy nie mogłam spać, gdy wspomnienia wracały, szłam do przybranej siostry, która mieszkała ścianę obok. Rozmawiała ze mną do rana, pocieszała. Dawała rady. Pomogła mi bardzo.
Z czasem zaakceptowałam to, że on mnie nie kocha, ze muszę żyć na nowo.
Któregoś dnia dostałam od niego sms'a.
No i znowu się zaczęło.
Nagle wydało się, że zawsze mnie kochał. Że nigdy nie przestał ani na moment. Okłamał mnie, ze mnie nie kocha bo myślał, że będzie mi łatwiej o nim zapomnieć. Wiedział, że mnie rani i chciał żebym znalazła sobie kogoś innego. Mówił, że chciałby wrócić, ale to jest niemożliwe ponieważ nie umiałby mi spojrzeć w oczy. Wiecie co zrobił? Napisał, że był na imprezie, upił się niemiłosiernie.
Napisał " dotykałem i całowałem się z Twoją koleżanką". I znowu bomba spadła. Nie chciał mi powiedzieć kto to. Nawet w sumie nie dociekałam tego, było mi wtedy wszystko jedno kto to był.
Powiedział, że musiał mi o tym powiedzieć bo zjada go sumienie i że jest mu wstyd. Że chciałby cofnąć czas, że wie jak to wszystko mnie boli. Że tego dnia stracił miłość swojego życia i szanse na naprawę tego wszystkiego co wcześniej się popsuło.
Mówił, że był pijany, że prawie nic nie pamięta, że był samotny.
Zostawiłam tą całą sytuację w spokoju... Nie chciałam o tym myśleć.
Niedawno znowu gadaliśmy. Wydało się, że tą dziewczyną była moja "siostra". Ta sama, która w nocy mnie przytulała, widziała moje łzy, ta sama, z którą dzieliłam się moim cierpieniem!
Nie wiem co mam robić. Nie wiem czy mam jej powiedzieć, że o tym wiem.
Już sam fakt, że tak się zachowali mnie nie boli tak bardzo jak fakt, że dzień w dzień umiała patrzeć mi w oczy. Przecież mieszkamy w jednym domu! Czy tacy ludzie nie mają sumienia?
Powiedziałam o tym mamie ( mówię jej wszystko). Doradziła mi, że mam jej powiedzieć, żeby "siostra" wiedziała, że kłamstwo czy zatajanie takich spraw ma krótkie nogi. Że tak się nie robi i że prawda zawsze wyjdzie na jaw, a sprawiedliwość musi dosięgnąć każdego.
Mam ochotę ją zranić, powiedzieć jej co o niej myślę. Chce jej wykrzyczeć w twarz, że jest dwulicowa i puszczalska ( mój były to nie była jej pierwsza przygoda). Powstrzymuje mnie tylko to, że On obiecał jej, że mi o tym nigdy nie powie ( bo ona go prosiła).
Jemu umiem wybaczyć, dlatego że go nadal kocham. Dlatego, że powiedział mi o tym i przepraszał mnie milion razy. Jej nie potrafię wybaczyć bo wiedziała jak bardzo mi na nim zależało. Nie potrafię bo nie okazała skruchy, wolała to wszystko wrzucić pod dywan. Myślę, że nawet ona tego nie żałuje.
Sad
I co o tym myślicie dziewczyny? Co powinnam zrobić? Zapomnieć o tym wszystkim? Czy powiedzieć jej co o niej sądzę. Wybaczyć jemu tak do końca? Postarać się wybaczyć jej?
Przeżyłyście coś podobnego?
Dodam jeszcze, ze cała ta historia rozgrywała się przez okres 4 miesięcy od naszego "rozstania".

edit.
Nie wiem czy temat umieściłam w dobrym dziale, jeżeli nie to proszę o przeniesienie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Wto Mar 22, 2011 12:44    Temat postu:

Powrót do góry
kasienka***
Przedszkolaczek
Przedszkolaczek


Dołączył: 21 Paź 2010
Posty: 45

PostWysłany: Wto Mar 22, 2011 14:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wiesz co ,nie wiem jak rodzona siostra mogła zrobić coś takiego,najgorsze jest to kiedy właśnie nabliższa osoba robi ci taką krzywde,nie wiem,ja bym chyba nie umiała jej zaufać? bym nie mogła chyba jej wybaczyć,nie wiem,dla mnie coś takiego jest czymś niedopomyślenia
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Brzoskwinia
Zaawansowany Forumowicz
Zaawansowany Forumowicz


Dołączył: 08 Sie 2009
Posty: 194

PostWysłany: Wto Mar 22, 2011 14:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ona jest moją przybraną siostrą. Ale od dziecka była moją przyjaciółką, znałyśmy się od pieluch. Jakoś tak wyszło, że moja mama jest z ich ojcem i mieszkamy razem od 3 lat. Odkąd zamieszkałyśmy razem nie traktowałam jej już jak przyjaciółkę, tylko dobrą kumpele bo bardzo często się kłóciłyśmy, ale i tak była dla mnie jak siostra. Zbliżyłyśmy się znów po tej całej akcji z rozstaniem.
Ja też nie wiem jak ona mogła mi to zrobić. Muszę jej powiedzieć wszystko co o niej teraz myślę... bo zwariuję.

Dla mnie ona jest zdzirą Sad wiem, że nie powinnam tak mówić, ale czuję do niej wstręt. Dla mnie w ogóle jest nie do pomyślenia jak można w ogóle robić takie rzeczy. Iść na imprezę, wylizać się, wymacać. Sad
Jeżeli komuś takie coś odpowiada to niech tak robi, ale niech nie rani tym innych...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
fruchtchen
Profesor Piersiologii
Profesor Piersiologii


Dołączył: 07 Cze 2010
Posty: 349

PostWysłany: Wto Mar 22, 2011 15:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

zabij ją Wink hehe sory nic innego mi nie przychodzi na myśl niż zrobinie jej strasznego świństwa
_________________


Humor zależny od wielkości biustu
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Emi1234
Zaawansowany Forumowicz
Zaawansowany Forumowicz


Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 184

PostWysłany: Wto Mar 22, 2011 17:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dla mnie to jest nie do wyobrażenia w ogóle ;o
myślę że możesz zapytać się jej co ona by zrobiła gdyby jej przyjaciółka całowała się z jej chłopakiem. obserwuj reakcje, powinna się przyznać.
musisz z nią o tym pogadać na pewno.wiem że chłopak nie chciał żebyś jej mówiła ale uważam że najlepiej będzie jak tak zrobisz. tylko poinformuj go o tym i powiedz czemu to ważne.
szczerze współczuje sytuacji Sad
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Brzoskwinia
Zaawansowany Forumowicz
Zaawansowany Forumowicz


Dołączył: 08 Sie 2009
Posty: 194

PostWysłany: Wto Mar 22, 2011 18:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Właśnie z nim rozmawiałam na ten temat...
Jego klasyczna odpowiedź "rób jak uważasz", "zrobisz co chcesz" Sad
Wiem, że jest zły, że chcę jej powiedzieć.
Emi1234 z chęcią bym jej tak powiedziała, ale ona nie ma chłopaka... i chyba nawet nigdy jej na nikim nie zależało.
Fatalnie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Emi1234
Zaawansowany Forumowicz
Zaawansowany Forumowicz


Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 184

PostWysłany: Sro Mar 23, 2011 16:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

no wiesz ale on zrobił coś o wiele gorszego.
sama nie wiem co Ci doradzić.
wiesz jak zrobiła co zrobiła to myślę że jej właśnie tak na nikim nie zależy.
a odkąd się dowiedziałaś to jak z nią rozmawiasz?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Brzoskwinia
Zaawansowany Forumowicz
Zaawansowany Forumowicz


Dołączył: 08 Sie 2009
Posty: 194

PostWysłany: Czw Mar 24, 2011 00:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja się dowiedziałam niedawno, że to ona, więc się do niej nie odzywałam.
No i wczoraj jej powiedziałam, że wiem. Mówiłam łagodnie... szło to jakoś tak:
- Ty wiesz już, że ja wiem, prawda?
- Ale o czym?
- Fajnie X. całuje, prawda?
- Ty jesteś jakaś nienormalna, o co Ci chodzi?!
- Wiesz o co, nie wiem jak mogłaś mi to zrobić.
- Nie wiem o co Ci chodzi!
- Nie spodziewałam się czegoś takiego po Tobie, dla mnie od tej pory jesteś nikim, dnem, zerem... rzygać mi się chce.
No i wyszłam z pokoju, za plecami usłyszalam "no mi też" ale już to zignorowałam.

Później w nocy pisała sms'y typu,że nie wie kto mi takich bzdur naopowiadał. Wszystko to ignorowałam, odpisałam jej tylko "kłamca".
No to napisała, że to był tylko buziak w policzek ( hahahaha ). Napisałam do niego i mówił, że do niego niedawno też pisała i kazała mu mówić gdybym się pytała, że to był tylko buziak...
Odpisałam jej, że jest zimną zdzirą i że ma do mnie nie pisać. Że jak mogła mi patrzeć w twarz z taką tajemnicą i kłamstwem na plecach.
No to na koniec dowaliła, że się z nim nie całowała i że gdyby chciała mi sprawić ból to dla własnej satysfakcji by się z nim 'wylizała" i zrobiłaby bez to wahania... Zero moralności... Confused zero!
W jej wersję nie wierzę ani trochę. Po pierwsze po co On miałby mi aż tak kłamać skoro jego to też obciąża, po drugie na początku kłamała, że nie wie o co chodzi, a później pisała, że to tylko buziak. Kłamstwo to ona chyba ma we krwi Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Nimfa
Adminka
Adminka


Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 1472

PostWysłany: Czw Mar 24, 2011 09:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie wytrzymałam. Dziewczyno! Masz pretensję tylko do siostry a swojego faceta pięknie usprawiedliwiasz. Przepraszam ale ich w tym wszystkim było dwoje a Ty całą winą obarczasz tylko ją i jeszcze żalisz si na nią swojemu facetowi! Paranoja. Oboje powinni ponieść konsekwencję.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Freja_x
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 29 Wrz 2006
Posty: 579

PostWysłany: Czw Mar 24, 2011 09:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po części zgadzam się z Nimfą, ale nie do końca...
owszem było ich dwoje i obydwoje są winni, co do tego nie ma żadnych wątpliwości...
ale w sumie rozumiem rozgoryczenie Brzoskwini.. ona zwierzała się swojej "siostrze" płakała do niej po nocach, traktowała ją jak prawdziwą przyjaciółkę, a ta jej wykręciła taki numer Rolling Eyes nie umniejszam w tym wszystkim roli faceta, ale to "tylko facet" - będzie następny, w końcu dziewczyna jest młodziutka, ale ta "siostra" to kurde jakby na to nie patrzeć pozostanie w jej życiu na zawsze i dlatego nie mogę pojąć jak mogła jej zrobić takie świństwo Confused pewnie na miejscu Brzoskwini też miałabym większe pretensje właśnie do niej a nie do niego, ale tylko dlatego, że bardziej by mnie zabolała jej zdrada (skoro miały takie relacje i to od tylu lat, jak opisane we wcześniejszych postach).
Jednak uważam, że ten facet to niezłe ziółko.. i to że się przyznał tak naprawdę niewiele zmienia.. ja bym go po prostu olała, a już na pewno nie nadawała z nim na nią, bo spokojnie można to odczytać tak, że on jest już wybielony i w tym wszystkim to ona jest tą złą, a on jest czysty jak łza...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
sjam84
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 13 Lut 2010
Posty: 361

PostWysłany: Czw Mar 24, 2011 11:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Powiem Ci, Brzoskwinia, od takich "przyjaciółek" i od takich "chłopczyków" trzymaj się z daleka.
A juz na pewno nie wracaj do tego chłopaka. Szkoda życia na takie zera.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mikniunia
Zaciekawiony
Zaciekawiony


Dołączył: 26 Kwi 2010
Posty: 70

PostWysłany: Czw Mar 24, 2011 15:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

za zadne skarby nie wracaj do tego faceta... nic dobrego z jego strony oprocz przelotnych uniesien Cie nie spotka! nie pozwol mu sie zranic bardziej... ja tez musialam odejsc od mezczyzny, ktorego szalenczo kochalam i uwierz mi da sie! poradzisz sobie z tym, a wyjdziesz z tego dumna i o wiele silniejsza... sama siebie zaskoczysz. poczekaj na prawdziwe szczescie, bo byc zakochanym to nie wystarczy!

a co do "siostry"... szkoda slow... ale kiedys dotrze do niej co zrobila i jeszcze bedzie zalowala, kiedy jej nie bedzie mial kto wesprzec.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Nimfa
Adminka
Adminka


Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 1472

PostWysłany: Czw Mar 24, 2011 20:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mnie po prostu irytuje, że kobiety same uczą facetów, że mogą sobie bezkarnie zdradzać i robić różne świństwa. Wiecznie mówi się im "to tylko facet" a dla nich to bardzo wygodne wytłumaczenie i czują się usprawiedliwieni. Co do siostry się nie wypowiedziałam bo wszystko już zostało powiedziane. A Co do przyjaźni, nie bardzo w nią wierzę więc osobiście bardziej zabolałaby mnie zdrada faceta niż siostry/przyjaciółki
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Brzoskwinia
Zaawansowany Forumowicz
Zaawansowany Forumowicz


Dołączył: 08 Sie 2009
Posty: 194

PostWysłany: Czw Mar 24, 2011 22:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nimfo masz rację,ale chcę dodać, że ja z nim wtedy już nie byłam, więc mógł robić co chciał no i po rozstaniu nie powinnam już mieć pretensji, nie jesteśmy razem już ponad 4 miesiące, a to zdarzenie miało miejsce ok.miesiąca temu. Oczywiście cierpiałam jak mi o tym wszystkim powiedział ( a przecież nie musiał).Wjechałam mu na sumienie i takie tam, ale jakiegoś mega opieprzu nie dostał. Co innego gdyby to była zdrada! Ohohoo... krew by się polała Wink Ale uwierzcie, że łatwiej mi jest wybaczyć jemu i nie mieć do niego jakiegoś wielkiego żalu bo !niestety! wciąż go kocham. Ale nie powiem, zawiodłam się na nim... wiem,że w gre wchodził alkohol, ale no kurde z moją "siostrą"? Dodam jeszcze, że to ona zaczęła go całować.
Sądzę, że ona bardziej zawiniła i bardziej mnie to dotknęło. Bo widziała jak mi zależało, znała mój stan...

Z resztą zawiodłam się na nich obojgu.
Okropne jest to, że tak naprawdę nie wiemy czy znamy kogoś w stu procentach, nigdy nie wiemy czego możemy się spodziewać po ludziach.
Jeżeli widzimy, że człowiek się zmienił to stawiamy sobie pytanie: czy ta osoba aż tak bardzo się zmieniła, czy po prostu nigdy tak naprawdę jej nie znaliśmy.

A o powrocie myślałam, naprawdę Sad wiem, że to głupie bo ze zdrowego rozsądku nie powinnam z nim być. Podobno dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi, ale też podobno należy dać każdemu drugą szansę.
Mogłabym jeszcze raz spróbować jeżeli widziałabym, że to jemu bardzo zależy, że to on się bardzo stara. Jeżeli tak nigdy nie będzie to jakoś będę musiała zapomnieć o nim.
Pierwsze miłości są chyba najgorsze.

Jedynym plusem tego to jest to, że jestem bogatsza o nowe doświadczenia życiowe i na pewno jestem również twardsza psychicznie.
Teraz wiem, że w tym momencie muszę jedynie myśleć o sobie bo to ja jestem w tym wszystkim poszkodowana.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Freja_x
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 29 Wrz 2006
Posty: 579

PostWysłany: Pią Mar 25, 2011 16:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

no tak, tylko jest ZASADNICZA różnica pomiędzy powiedzeniem "to tylko facet", więc należy mu wybaczyć i pogłaskać po główce, a "to tylko facet", więc po tym co Ci zrobił olej go i znajdź sobie innego Wink

co do przyjaźni to mamy kompletnie inne stanowisko, no ale nic dziwnego skoro ja w nią wierzę, ale nie trudno wierzyć w przyjaźń jak się ma wspaniałych przyjaciół Wink

Brzoskwinia, to fakt, że nie byliście ze sobą, więc teoretycznie mógł robić, co chciał, ale mimo wszystko pewnych rzeczy się nie robi, a przecież on doskonale wiedział kim jest ta dziewczyna.. gdyby to była jakaś całkiem obca osoba, to może i wyglądałoby to inaczej, no ale...
poznasz jeszcze w życiu wielu fajnych facetów, więc szkoda czasu na tego jednego Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Pią Mar 25, 2011 16:36    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Większe piersi Strona Główna -> Miłość, seks i związki Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Większe piersi  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group