Forum Większe piersi Strona Główna Większe piersi

Naturalne metody powiększania piersi i nie tylko :)
 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

facet i jego byle dziewczyny
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Większe piersi Strona Główna -> Miłość, seks i związki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deborah
Stary Bywalec
Stary Bywalec


Dołączył: 24 Sty 2008
Posty: 104

PostWysłany: Pon Lut 25, 2008 20:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kurczę Evil or Very Mad co za świnie, ja nie mogę... już któryś raz o takim przypadku ostatnio słyszę, aż się wszystkiego odechciewa normalnie. Trzymaj się jakoś.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Pon Lut 25, 2008 20:10    Temat postu:

Powrót do góry
lewa03
Forumowy Dzidziuś
Forumowy Dzidziuś


Dołączył: 30 Gru 2007
Posty: 11
Skąd: Gdansk

PostWysłany: Pon Lut 25, 2008 20:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Serdecznie wam dziekuje za wyrazy wspolczucia, powiem wam szczerze ze w srode ( wlasnie jak sie dowiedzialam ) moj swiat sie zawalil. Myslalam ze to juz koniec ale postanowilam sie wziasc do "galopu". Jestem zawodowym zolnierzem wiec juz pol zycia ciagle walcze takze i w tym przypadku. Skopiowalam tekst ktory napisalam na innym forum o zdradach. Nadal boli ale jednak walcze. Jeszcze raz jednak bym chciala wam podziekowac za bycie ze mna w tych trudnych chwilach, jakos tak odkad trafilam na to forum wszytsko zmienia sie w lepsze.
A o to co napisalam:
Witajcie kochani( hmm a kochani to dlatego ze jakos tak czuje sie blisko z wami, wkoncu prawie wszyzscy cierpimy z tego samego powodu).

Otoz potwierdzily sie moje podejrzenia. Od srody wiem ze moj chlopak mnie zdradzil, i to nie ze swoja byla a z zupelnie inna obca dziewcznyna. Stalo sie to w grudniu, kiedy nie widzielismy sie dwa tyg, gdyz kazdy spedzal swieta i sylwestra ze swoja rodzina. Moj chlopak poznal ta dziewczyne a ona go ciagle podrywala, dawal mu poczucie bycia kims wyjatkowym, wkoncu sie z nia przespal.
Hmm gdy sie o tym dowiedzialam ( sms w jego komorce) najpierw oszalalam z wscieklosci, poprostu zalamanie totalne. Jednak pomyslalm ze problem trzeba rozlozyc na „czesci pierwsze“ i wspolnie poszukac przyczyny tej zdrady.
Otoz moj chlopak nigdy nie byl pewny siebie, nigdy nie byl kochany przez rodzicow, nikt nigdy mu nie pokazal ze jest kims waznym i wyjatkowym. Ja natomiat od zawsze kochana przez rodzicow i wychowana w ogromnej milosci. Zawsze pewna siebie i pewna swoich wartosci. I dokladnie tu zaczal sie problem ; otoz odkad jestesmy para, ja nigdy tak naprawde sie nie zmienilam. Nigdy go nie zradzilam ale dalej mialam kontakt z MNOSTWEM mezczyzn, flirtowalam, chodzilam na imprezy z nimi itd, itd. A on sie czul z tym coraz gorzej, nie chcial mi jednak nic mowic, bo wiedzial ze taka bylam do teraz i nie chcial mnie zamykac w „klatce“. Czul sie z tym potwornie widzac ile mezczyzn dookola jest we mnie zakochanych, ile prezentow i kwiatow gdzies ciagle dostaje. Hmm czul sie wrecz odtracony gdyz ja nigdy mu tak naprawde nie pokazalam ze go kocham. Nigdy pierwsza go nie przytulilam, pocalowalam itd . I wtedy wlasnie zjawila sie kobieta i zaczela go podrywac. Poczul sie naprawde dobrze z nia, poczul sie jej potrzebny. I tak mnie wlasnie zdradzil.

Hmm wiem ze kazda zdrade jest trudno wybaczyc ale mysle ze sa sytuacje, gdzie naprawde warto dac druga szanse. Ja mojemu chlopakowi ja dam. Od srody bez przerwy blaga mnie o szanse, placze, zaluje. Na moich oczach napisal tamtej sms ze byla jego najwiekszym bledem w zyciu i ze NIGDY w zyciu niechce jej widziec i ze ma kobiete ktora ponad wszystko kocha.

Kochani wiem ze kazda zdrada boli, sama czuje jak teraz boli serce ale czasami naprawde warto powalczyc o zwiazek. Ktos na forum napisal ze leipiej zalowac ze sie sprobowalo niz zalowac ze sie nie sprobowalo. Popieram ta mysl w 100%.

Zycze kazdemu w was powodzenia w walce z bolem i zalem a szansa lub w poszukiwaniu nowego szczecia u kogos innego.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tutsiii
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 598

PostWysłany: Pon Lut 25, 2008 20:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

lewa 03 zeby nam się wątek niepowielał...przenieś prosze swoj post do tematu "zdrada" bo zachwile zrobi nam się bałagan
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
truskawa
Admin Emeryt
Admin Emeryt


Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 684

PostWysłany: Pon Lip 28, 2008 20:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

a macie cos takiego jak zazdrosc o bylych partnerow swoich facetow?
wiadomo ze jak wasz facet byl z kims innym przez np kilka lat to w glowie pozostaja jakies wspomnienia...
albo seks - kiedys mialam obsesje na punkicie tego jak wypadam przy poprzedniczkach ale od dluzszego czasu mi to zwisa Wink
_________________
emerytura...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wuzelek
Kochany użytkownik
Kochany użytkownik


Dołączył: 19 Sie 2007
Posty: 255

PostWysłany: Wto Lip 29, 2008 10:49    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hmmm truskawa dobre pytanie:) zawsze się tym przejmowałam:) ale teraz jestem z chłopakiem, który tego wcześniej nie robił z moimi poprzedniczkami więc tego mi oszczędziłVery Happy ja mam gorzej z tym, że jemu się kiedyś tam laska jakaś podobała i był w niej długo zabujany:) (znaczy tak jego zrozumiałam a nie chcę się dopytywaćVery Happy ) I mam czasem takie myśli, że ona może się nagle obudzić i mi go odebrać itp... ale to jak mam zły humor:) a miałam też kiedyś w jednym związku tak, że byłam z chłopakiem 8 miesięcy a on ze mną po tych 8 miesiącach zerwał bo stwierdził, że jestem marną nagrodą pocieszenia, bo głównej nie zdobędzie:) Ale to odbiegłam od tematu:D
_________________
PRZEZ KOMPLEKSY NISZCZĘ CAŁY MÓJ ŚWIAT...
PRZEZ KOMPLEKSY NIE ZAUWAŻAM JAK IDEALNA JESTEM DLA SWOJEGO PARTNERA...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
madziunia
Zaciekawiony
Zaciekawiony


Dołączył: 08 Maj 2008
Posty: 67

PostWysłany: Wto Lip 29, 2008 14:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ojej..Wuzelek..Naprawdę tak Ci powiedział Question Question To przykre że facet wiąże sie z inną dziewczyną tak na poprawę humoru jedynie a nic do niej nie czuje.To jest przykład moim zdaniem traktowania innych przedmiotowo Sad
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wuzelek
Kochany użytkownik
Kochany użytkownik


Dołączył: 19 Sie 2007
Posty: 255

PostWysłany: Wto Lip 29, 2008 14:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Oj:) w sumie ja traktuję każdy związek jak kolejne doświadczenie... Oczywiście po jakimś czasie jak przechodzi gorycz rozstania:) ale odbiegam od tematu:D W sumie mi chłopak pokazał foty poprzedniczki i tych, które się mu podobałySmile strasznie mu się gust zmieniłSmile Ale najlepszym cytatem na takie coś jest: Kobieta zazdrosna jest o swoje poprzedniczki, natomiast facet o swoich następcówVery Happy i powiem że w tym zdaniu coś jest:) nie pamiętam już kogo ten cytat i czy dokładnie był taki, ale patrząc na swoje życie muszę przyznać autorowi racje:)
_________________
PRZEZ KOMPLEKSY NISZCZĘ CAŁY MÓJ ŚWIAT...
PRZEZ KOMPLEKSY NIE ZAUWAŻAM JAK IDEALNA JESTEM DLA SWOJEGO PARTNERA...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
truskawa
Admin Emeryt
Admin Emeryt


Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 684

PostWysłany: Wto Lip 29, 2008 21:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ale jakos latwiej jest mi sie zmierzyc z opowiesaciami o bylej jesli jest ona dla mnie "fikcyjna" postacia tzn nigdy nie widzialam jej na zywo ani nie widzialam jej zdjecia...niestety sama sie czasem prosilam o klopoty i prosilam faceta (obecnego i poprzednich) zeby pokazali zdjecia - jeden z nich mowil ze sie spotykal z modelka i wtedy mnie troche przytkalo Wink ale jak zobaczylam zdjecia to nie bylo sie czym zachwycac Wink chociaz jak to mowia o gustach sie nie dyskutuje...
_________________
emerytura...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bubu
Zaciekawiony
Zaciekawiony


Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 92
Skąd: poznan

PostWysłany: Czw Lip 31, 2008 22:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mój nie ma kontaktu, ale myślę, że gdyby miał byłabym zazdrsna jak cholera Evil or Very Mad Evil or Very Mad Evil or Very Mad Evil or Very Mad
_________________
Do przodu (oby) pełną piersiąexlaim


http://www.balticmails.info/promo.php?refid=1183
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kasiakoziol
Stary Bywalec
Stary Bywalec


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 110

PostWysłany: Sro Sie 27, 2008 16:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

zgadzam sie z tym ze kobiety sa zazdrosne o swoje poprzedniczki, ja tak mialam jak bylam ze swoim poprzednim chlopakiem, jedna z jego bylych byla modelka w dodatku z wielkim biustem ktory zawsze mu sie podobal, tak wiec czulam sie jak szara myszka...a w dodatku przyjaznili sie, on mowil jej doslownie wszystko.
w obecnym zwiazku chlopak rowniez przyjazni sie ze swoja bylą, z która byl najdluzej(bo az 6 miesiecy- niby malo ale z zadna inna nie byl wczesniej dluzej) i ten zwiazek byl dla niego wtedy wazny. troche jestem(a moze juz mi przeszlo?) zazdrosna o tą ich przyjazn... ale wiem ze woli byc ze mna... i ze kocha mnie.
ja przez jakis czas utrzymywalam przyjazn z bylym, chociaz bywalo bardzo burzliwie... potem wtracila sie jego obecna dziewczyna i zabronila mu rozmawiac ze mna itd.
_________________
Zło istnieje- nawet jeśli jest tylko nieobecnością, brakiem, np miłości.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Agusiabuziaczek
Forumowy Dzidziuś
Forumowy Dzidziuś


Dołączył: 06 Wrz 2008
Posty: 19

PostWysłany: Pon Wrz 29, 2008 08:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziewczyny zazdrość o byłe nie jest wcale bezpodstawna.. Ja właśnie z tego powodu nie jestem z pewnym osobnikiem Exclamation Bardzo mnie kochał - niby. Przez cały czas twierdził że ona go bardzo żle traktowała itd. Zaprosił mnie na pewną wycieczkę nad może.. dzień wcześniej dowiedziałam sie że jego była też będzie! i ją zobaczyłam wtedy wydawała mi się o niebo lepsza ode mnie.. teraz tak nie uważam bo ma fałszywy wyraz twarzy.. no i podczas pobytu nad morzem wyznał że jego uczucia do byłej wróciły.. w prawdzie po 3 godzinach za mną łaził i prosił o przebaczenie.. ale już nie mogłam z nim być po tym jak powiedział mi że kochał mnie jak siostre..itp Tak naprawdę myślę że ona to specjalnie zrobiła bo jest wredna i chciała rozbić nas związek.. bo najpierw go kusiła a pózniej jakoś z nim nie chciała być haha a faceci są słabi gdy kobieta chce i potrafi to każdego wokół palca okręci, taka jest prawda ten chłopak do tej pory mnie b.szanuje i chciałby wrócić.. ale może tylko pomarzyć.. To była dla mnie dobra lekcja na przyszłość..
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kaja2301
Forumowy Dzidziuś
Forumowy Dzidziuś


Dołączył: 31 Sie 2011
Posty: 1
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Sie 31, 2011 14:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

na poczatku chcialabym sie przywitac, gdyz jest to pierwszy moj post na tym forum. od jakiegos czasu te watki ktore moglam obserwowalam 'z ukrycia' no i ten sklonil mnie do zalozenia konta i wypowiedzenia sie. ciezko jest mi pisac o takich sprawach publicznie ale mam nadzieje ze ktoras z was doradzi co o tym sadzic lub co zrobic.

na poczatku wakacji poznalam chlopaka ktory bardzo ale naprawde bardzo mi sie spodobal. Dosc szybko okazalo sie ze ja mu tez wiec zaczelismy sie spotykac, dodam ze mieszkamy dosc daleko od siebie, a czasu spedzilismy razem dosc sporo:) na poczatku wszystko bylo super, widac bylo ze mu naprawde zalezy. Slyszalam cos tam o jego bylej dziewczynie, jedynej z ktora byl w powaznym zwiazku (przez 3 lata), ale rozstali sie jakies 1,5 roku temu, tzn to on zakonczyl ta znajomosc a do niedawna z tego co wiem ona strasznie chciala zeby do siebie wrocili ale on sie nie zgadzal. Jednak po jakims czasie jak juz sie zblizylismy do siebie jej temat wychodzil coraz czesciej. Glownie byly to jakies porownania na moja niekorzysc. Nie chodzi tu o kwestie wygladu, o to raczej sie nie obawiam (tzn ujme to tak, z mojego punktu widzenia twarz, wlosy - to jest na moja korzysc, ale ona chyba jest szczuplejsza no i ma wiekszy biust. ale dodam ze oceniam to tylko ze zdjec). Raczej chodzilo o jakies motywy lozkowe, czy na koniec ze ona 'zaslugiwala na wiecej i zawsze byla przez niego rozpieszczana' w kontekscie takim ze ja nie. Od tej wymiany zdan kiedy to napisal nie odzywamy sie. Jest mi po prostu przykro i napisalam mu to wczoraj. Mowilam mu oczywiscie zeby przestal o niej mowic i mnie porownywac, przyznam tez ze w zlosci spytalam czemu do niej nie wroci, nie obrazilam jej ani nic w tym stylu a on oburzyl sie zebym sie o niej nie wypowiadala bo nic nie wiem i ze on nie da na nia zlego slowa powiedziec. Mi nadal na nim zalezy, ale nie wiem jak go sklonic do tego zeby po prostu pozwolil mi sie wykazac i naszej znajomosci rozwinac, bo wiadomo ze trudno zebym w tak krotkim czasie zrobila dla niego wiecej niz ona w 3 lata, zwlaszcza ze tak jak mowie mieszkamy dosc daleko, wiec nie mam mozliwosci zapraszania go co drugi dzien na kolacje ktora sama ugotuje czy czegos takiego.

Jak mysliscie dac sobie z nim spokoj czy probowac dalej? On tak jakby nie widzi ze robi cos zlego wobec mnie.
pozdrawiam bardzo was wszystkie:)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ShandaPanda
Stary Bywalec
Stary Bywalec


Dołączył: 23 Sie 2011
Posty: 103

PostWysłany: Czw Wrz 01, 2011 15:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witajcie! Smile

Mój mąż utrzymywał kontakty ze swoją byłą (tą z którą był chyba 5 lat w związku bo oza nią było mnóstwo panienek Sad ) .Ona nie umiała się pogodzić chyba z rozstaniem a do tego była bardzo,ale to bardzo bezczelna..Była do tego stopnia bezczelna że dzwoniła wypita w środku nocy gdy ja byłam w ciąży i prosiła z koleżanką swoją która też leciała na mojego faceta żeby do nich przyjechał i wogóle...ale to się skończyło- od ponad 3 lat jest spokój Smile mój mąż nie wytrzymał powiedział że ma się odpier*** chyba że o czymś nie wiem Confused

w każdym razie nie może być CZYSTEJ przyjaźni między byłymi...to jest niemożliwe... mnie szlag trafiał jak tylko coś niej słyszałam,jak tylko coś chciała...nie cierpię jej!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Alien
Profesor Piersiologii
Profesor Piersiologii


Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 356

PostWysłany: Czw Wrz 01, 2011 20:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ShandaPanda, okropna ta jego była, co za bezczelność, jak można tak włazić z butami w czyjeś poukładane już życie? Szok ale niestety dużo takich ludzi pałęta się po tym świecie i to nie tylko płci żeńskiej... :<

Mój były no cóż jakiegoś większego doświadczenia nie miał więc nie musiałam być zazdrosna o jego byłe czy jakieś koleżanki. Byłam za to potwornie zazdrosna o jego siostrę, może nie tyle zazdrosna co po prostu jej nie znosiłam! Byłam do niej cały czas porównywania, na niekorzyść dla mnie oczywiście. Bo ona ma lepszą fryzurę, bo ona się lepiej ubiera, lepiej maluje, bo to, bo śmo. Może nie tak dosłownie ale traktował ją jak jakąś wyrocznię mody i stylu. Czułam się przy niej jak jakaś szara mysz. A cycki miała że hoho. Ale mój były twierdził że od cycków ważniejsze są nogi i pupa. Ta jasne...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ShandaPanda
Stary Bywalec
Stary Bywalec


Dołączył: 23 Sie 2011
Posty: 103

PostWysłany: Pią Wrz 02, 2011 14:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Droga ALIEN MÓJ MĄŻ TEŻ TWIERDZI ŻE OD CYCKÓW JEST WAŻNIEJSZA PUPA I UWAŻA ŻE JESZCZE TWARZ Smile

A co do tej siostry to troszkę dziwne miał układy z siostrą Razz że taki nią zafascynowany ... a znałaś ją osobiście?

Kurde zazwyczaj brat z siostry się naśmiewa Laughing troszkę niespotykane ale MOGŁAŚMU POWIEDZIEĆ ŻE TO ZA TOBĄSIĘ OGLĄDAJĄ A NIE ZA JEGO SIOSTRĄ Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Pią Wrz 02, 2011 14:56    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Większe piersi Strona Główna -> Miłość, seks i związki Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 3 z 5
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Większe piersi  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group