Forum Większe piersi Strona Główna Większe piersi

Naturalne metody powiększania piersi i nie tylko :)
 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Gdy dobijają Cię najbliżsi
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21, 22, 23  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Większe piersi Strona Główna -> Tu można ponarzekać
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
honey
Gość





PostWysłany: Sro Kwi 15, 2009 18:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ANIA28 napisał:
Faceci to kłamcy / chodzi mi oto co napisala nikita1233 .
Dla przykladu .:
mówie mojemy '' w cyckach mi spadlo ''
on'' alez nie kochanie, nic a nic nie zmalalo , sa piekne , cudowne ect.
To ja biore za metr i sprawdzam i oczywiscie metr wskazuje 2 cm mniej ( niby to nie duzo ale roznica jest)
Mowie mu ze 2 cm na minusie ,a on ''co ty od nich chceszale , sa sliczne'' - Zamordowac faceta to za malo . Sami sobie przecza bo jak byly wieksze to texty typu '' sa rewelacyjne ect. '', wychwalanie ich pod niebiosa

Chodzi mi mianowicie o to, ze moj nigdy mi nie powiedzial/nie powie prawdy typu '' tak, zmalaly'' ale bedzie mówil '' sa ładne, fajne, sliczne itd''


aniu, bez przesady..przecież oni nie liczą tych zakichanych centymetrów, matko kochana, chciałabyś zeby Cię codziennie mierzył i mówił "a teraz zmalało Ci tyle, a teraz nic to się cieszmy??"
naprawde bez przesady...jak by moja połówka mówiła o mnie w ten sposób....nie bądźmy tacy drobiazgowi.....
a jeśli jemu naprawde podobają się Twoje piersi niezależnie od rozmiaru?? to że nam się nie podobają nie znaczy że wszyscy naokoło też mają takie zdanie. nie odbierajmy wszystkich komplementów jako pewne kłamstwo i nie osądzajmy tak od razu ludzi (szczególnie naszych ukochanych nie powinniśmy tak od razu osądzać). ja bym ześwirowała gdybym była facetem, podobałyby mi się piersi mojej dziewczyny a ona powiedziałaby mi że jestem kłamcą bo mówie że są ładne a ona mi udowadnia czysto matematycznie że nie są (nawiasem mówiąc pewnie nawet nie zauważył że są mniejsze..) chyba bym tą miare ze złości pocieła.. naprawde - bez przesady. Confused
Powrót do góry
Reklama






Wysłany: Sro Kwi 15, 2009 18:23    Temat postu:

Powrót do góry
Tala098
Forumowy Dzidziuś
Forumowy Dzidziuś


Dołączył: 23 Sie 2009
Posty: 6

PostWysłany: Czw Paź 29, 2009 21:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wybaczcie, ze odswiezam ten temat, ale nie mam sily...

Dzisiaj moja kochana ciociunia (ktora prawie w ogole nie ma biustu) oraz moja kochana siostra (ktora ma wieeeeeelki biust) stwierdzily, ze strasznie zjechaly mi "cycuchy"... Caly dzien sie doluje, oczywiscie mojemu lubemu nie powiedzialam ani slowa. Mierzylam sobie obwod biustu i nic sie nie zmienilo, nadal jest 85, wiec sama nie wiem ; (
Jeszcze do tego w tv co druga z wielkimi cycami,az mi sie plakac chce... Zaraz wywale ten telewizor przez okno.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Czekoladka089
Zaciekawiony
Zaciekawiony


Dołączył: 20 Paź 2009
Posty: 62
Skąd: z domku :)

PostWysłany: Nie Gru 06, 2009 11:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nie przejmuj sie , siostry sa strasznymi małpami czesto ja mam młodsza o 4 lata ktora ma sie za pepek swiata.. i tez łatwo z nia nie mam.. pff..
_________________
..to jest w Tobie , ta wewnętrzna siła , wyzwól ją z siebie póki krew w Twoich żyłach..
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
cytrynek
Przedszkolaczek
Przedszkolaczek


Dołączył: 25 Sty 2010
Posty: 28

PostWysłany: Pon Sty 25, 2010 18:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mi tylko chłopak raz położył rękę na cycku, kiedy leżałam i stwierdził, że "czuje się, jakby własną klatę macał", to było dwa lata temu i już z nim nie jestem, ale ten tekst zapamiętam do końca życia:p

na szczęście w rodzinie takich uwag nie słyszę, ale zauważyłam, że to często kwestia zazdrości - moja kumpeli mama, siostra, ojciec, cała rodzinka - wszyscy są po prostu grubi i siłą rzeczy kobiety mają wielkie cycki:d tylko ona jak jakiś wyrzutek jest mała, chuda i trochę płaska. Dlatego ją zjeżdżają strasznie, dziewczyna ma takie kompleksy Confused
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Czekoladka089
Zaciekawiony
Zaciekawiony


Dołączył: 20 Paź 2009
Posty: 62
Skąd: z domku :)

PostWysłany: Czw Sty 28, 2010 21:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

bez kitu tekst poprostu okropny ;/ niech lepiej swoj mozg pomaca tam to totalnie nic nie wyczuje ;//
_________________
..to jest w Tobie , ta wewnętrzna siła , wyzwól ją z siebie póki krew w Twoich żyłach..
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Cleaudii
Forumowy Dzidziuś
Forumowy Dzidziuś


Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 1
Skąd: WFY

PostWysłany: Sro Lut 03, 2010 17:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja mam 14 lat i oczywiście jako jedyna w klasie nie mam piersi, a inni to łoo mają nawet wieelkie B, ale dobra.
Ostatnio zdarzył się u mnie taki incydent w klasie.
Zaczęłam się kłócić z chłopakiem, którego nie nawidzę i zaczął mi wytykać cytuję "czy ty nosisz w ogóle stanik, ale chodzisz na basen? bo ja na twoim miejscu bym się wstydził" to uderzyło we mnie tragicznie... i powiedział to przy mojej najlepszej przyjaciółce! A tydzień później na WDŻ każdy miał napisać cechy wymarzonej przyjaciółki, dziewczyny, koleżanki, kolegi itd.
I on rozwiązywał cechy wymarzonej dziewczyny i patrzcie jaki jest jego ideał:
-nimfomanka
-miseczka B lub C, bo D jest za duże, a A to płaskie jak dechy, że szok.
-dziewica
-ładna
-zgrabna
-seksowna
-długie nogi
-3 lata starsza
Co za pusty człowiek! Sam wygląda ohydnie! Pryszczaty niedorozwój!
Poczułam się strasznie. Inni, nawet strasznie niscy chłopcy wypisywali. że chcą mieć laske sexi z dużymi cyckami. MASAKRA!
Teraz chcą starszą, a później jak mają 30 lat rzucają taką i szukają młodszej! Bo co im po starej babie z wiszącymi cyckami!
Moja mama też mi wytyka różne rzeczy! mam już tego dosyć!
Nie noszę nawet stanika, bo rzeczywiście jestem jak decha... czuję się strasznie a w wakacje mam jechać na kolonie! ale sie wstydze, jak ja pojade na kolonie jak nie mam w ogole piersi!? Może sie powieksza za tyle miesiecy... ale musze dac zgode na te kolonie niedlugo i nie wiem czy sie zgodzić ;((((((( boze, jak ja zle sie z tym czuję...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
honey
Gość





PostWysłany: Sro Lut 03, 2010 21:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

po pierwsze moim zdaniem nie możesz mówić że nie masz piersi, bo masz, bo każdy je ma tylko według Ciebie Twoje są za małe Wink
po drugie - hmm mali chłopcy i ich kolorowe sny o kobietach z wydatnym biustem. w tym okresie raczej mało który myśli głową (oczywiście nie wszyscy bo nie można traktować wszystkich jedną miarą) Wink jeśli ktoś robi Ci takie odzywki - co świadczy o braku dojrzałości, kultury i w ogóle mózgu w głowie - pokaż że one Cie nie dotyczą, odbijają sie od Ciebie jak piłeczki ping pongowe, ignoruj to. nawet jeśli roztrząsasz każdą taką myśl nie pokazuj tego. możesz powiedzieć "no jasne że chodze uwielbiam pływać. ja sie w ogóle nie wstydze bo niby czego. a czy Ty sie nie wstydzisz że nie masz mózgu w głowie?" i odejść Smile a jesli bedzie mówił coś jeszcze - ignorować totalnie Smile wiem ze to trudne ale mozesz przygotować sobie takie riposty i trenować przed lustrem - byle nie była to głośna i długa kłótnia z wyzwiskami ale krótko i na temat, dosadnie, zeby poszło w pięty Smile a jeśli Twoja przyjaciółka naprawde jest Twoją przyjaciółką nie powinnaś sie przejmować że była przy tym - z pewnością bardzo współczuła takiej głupoty Wink ja to nawet robiłam w drugą strone - koledzy pytali mnie jaki mam rozmiar stanika i czy to przypadkiem nie jest rozmiar zero a ja odpowiedziałam uśmiechnięta że nawet dziedzięcy rozmiar zero jest na mnie za duży (bardzo ważną role grał tutaj uśmiech) i ten tekst wywołał u nich tak duże zdziwienie że przestali sie mnie czepiać (no bo skoro mnie to nie rani to już nie jest zabawne) Wink

a co do tego że nawet bardzo niscy chłopacy tak pisali..czy niski wzrost to jakaś wada, kalectwo? że NAWET oni? nie wiem może sie w tym momencie czepiam ale sama jestem mała i mi to tu zabrzmiało jakby to był defekt jakby nie mogli mieć takich samych marzeń jak inni. ale z kolei brak mózgu jest już poważnym defektem. Wink

pozdrawiam i nie daj sie! Smile
Powrót do góry
iluzja07
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 06 Sty 2008
Posty: 73

PostWysłany: Sro Lut 03, 2010 22:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dokładnie!! Zgadzam się z Honey. Olewaj takich bezmózgich typów, nie przejmuj się totalnie tym co mówią, niech to po Tobie spływa... Jak zobaczą że to na Ciebie nie działa, że to co mówią masz gdzieś, że nie sprawia Ci przykrości to przestaną... Reaguj śmiechem na to co mówią...dobrze jest jeszcze dodać jakaś uszczypliwą odzywkę i efekt murowany! Po pewnym czasie im się to znudzi i przestaną- na prawdę!!

Cleaudii napisał:
Nie noszę nawet stanika

To jaki problem zacząć? Pamiętam też taką sytuacje że u mnie w klasie prawie wszystkie dziewczyny nosiły a ja nie i również nie było mi z tym zbyt przyjemnie... Wiesz co zrobiłam? Trochę się wstydziłam tych spraw wtedy, ale powiedziałam mamie że muszę mieć stanik na WF bo jak sie przebieram to wszystko widać. I tyle! Poszłam z mamą do sklepu i od tamtej pory nie było problemu. Polecam Ci rówież takie rozwiązanie bo po co sie nie potrzebnie stresować? Smile Dzasz radę Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
dosed
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 14 Maj 2009
Posty: 75

PostWysłany: Czw Lut 04, 2010 15:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dużo słyszałam tekstów w tym stylu, najgorsze jest to, ze najczęściej od chłopaka w którym kochałam się przez parę dobrych lat. Najlepszy sposób na przejście przez to jest zaakceptowanie siebie i zrozumienie, że to z nimi jest coś nie tak : ) tzn z autorami takich wypowiedzi.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
anastazja0008
Zaciekawiony
Zaciekawiony


Dołączył: 29 Gru 2009
Posty: 59

PostWysłany: Nie Lut 28, 2010 15:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kocham bardzo mojego narzeczonego:( ale ostatnio ewidentnie mu przeszkadza mojmaly biust Sad 7 cm roznicy? dla niego to jest 0. Cały czas pokazuje mi kobiety z duzymi biustami, którymi sie zachwyca. Gdy tylko ogladamy jakies zdjecia zwraca uwage na kobiety z głębokimi dekoldami. Ostatnio gdy ja mialam bluzke z dekoldem powiedzial mi- o Twoje piersi nawet troche odstaja, a rok temu nie bylo nic. Lepiej przytuj, wtedy bedziesz miala piersi. Bede Ciebie wiecej. Bedziesz kraglejsza i wogole taka fajna. Jak przytyjesz wszystko sie powiekszy. i od tego momentu pcha we mnie jedzenie tonami. Za wszelka cene chce mojego biustu. I caly czas mowi- jedz bo nadal nie bedziesz miala cyckow. Jeszcze rok temu myslalam ze akceptuje moje piersi i mnie cala, wiec i ja sie zaakceptowalam. Bralam ziolka masaze i wogole, ale nie byla to dla mnie sprawa zycia i smierci. Lubilam swoj biust, chociaz marzylam o tym pelnym A, poniewaz w tym momencie jedynym dobrym biustonoszem jest push-up 70A. Mam dwa takie same tylko w innym kolorze. Wszystkie inne odstaja, ale w czyms musze chodzic. wiec mam za duza miseczke, na co moj narzeczony mowi- widzisz musisz cos z tym zrobic bo Ci stanik odstaje. Juz nei wiem co mam robic ; ( jescze ostatnio pilam ziola. wogole 0 efektow ; ((((((
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Roxi
Adminka
Adminka


Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 1149

PostWysłany: Nie Lut 28, 2010 16:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ja bym proponowala zasugerowac narzeczonemu, ze wolisz panow hojniej obdarzonych przez nature, niech cos wiec zacznie robic zeby powiekszyc sobie to i owo...kurde nie rozumiem takich facetow, zeby tak sie zachowywac obec kogos kogo niby sie kocha:/ ale nalezy mu sie za to solidna riposta od ciebie. Nie wolno pozwalac innym sie ranic, glowka do gory:)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
anastazja0008
Zaciekawiony
Zaciekawiony


Dołączył: 29 Gru 2009
Posty: 59

PostWysłany: Nie Lut 28, 2010 18:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

staram sie jakos pozbierac :)Dzieki Roxi za mile slowa i ze nie powiedzialas ze przesadzam ; ) bo jak powiedzialam o tym przyjaciolce to tak to wlasnie skomentowala. pozostaje mi stac sie mistrzynia cietej riposty i nabrac wiecej wytrwalosci i wiary:) a moze cos sie uda osiagnac;)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
e_milka
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 30 Lip 2009
Posty: 224
Skąd: z miasteczka:)

PostWysłany: Nie Lut 28, 2010 21:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jedno powiem: On nie powinien się tak zachowywać! To karygodne! W głowie mi się to nie mieści... Nie zawsze wszystko nam będzie pasować w tej drugiej osobie, ale jak nam zależy to trzeba zaakceptować ją taka, jaka ona jest! Jasne, można zasugerować niektóre rzeczy, czy nadwaga, czy duży brzuszek i jakieś ćwiczenia, dieta, wspólna np:) Czyli wspierać. Ale niektórych rzeczy nie można zmienić, albo trochę to trwa, Ty się starasz, choć mały biust to przecież nie kalectwo czy coś złego! O to Twój NARZECZONY.. Trochę mi ta syt. przypomina... mojąSadSadSad Tylko odwrotnie. Ale ja ze swoim chłopakiem jestem dopiero kilka miesięcy, jego wygląd nie jest dla mnie wymarzony, ale nie krytykuję go [ost. może trochę ten jego wyimaginowany kaloryfer:D] i wiele rzeczy mi się w nim mimo to podoba i zobaczymy jak będzie.

Co mówił o Twoim biuście kiedyś?
Jakby mój jedną taką akcję zrobił to byłoby 'po' :P
_________________
Sukces - to działanie na najwyższym poziomie swoich możliwości, zmierzające do spełnienia własnych marzeń i pragnień, z zachowaniem równowagi między wszystkimi płaszczyznami życia.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jill
Stary Bywalec
Stary Bywalec


Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 136

PostWysłany: Nie Lut 28, 2010 22:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kurde jak ja nienawidzę jak faceci krytykują małe biusty!
Jak on śmiał coś takiego Ci powiedzieć
Coś takiego usłyszanego od narzeczonego, to jak policzek w twarz
Gdybym ja coś takiego usłyszała to powiedziałabym mu "Jak Ci sie nie podobam to się rozstańmy. Ja siebie lubię, dla Ciebie na siłę, nie będę siebie zmieniać. Tymbardziej, że piersi nie zmienię, a operacji nie chcę. Jak wolisz duże cycki, to znajdz sobie panienkę z takimi."
Taka krytyka jest straszna.
Tekst z penisem genialny! Koniecznie mu to powiedz następnym razem
Mistrzynie ciętej riposty rządzą.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
anastazja0008
Zaciekawiony
Zaciekawiony


Dołączył: 29 Gru 2009
Posty: 59

PostWysłany: Pon Mar 01, 2010 15:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

On na takie teksty odpowiada ze mnie kocha i nei zamierza zostawic. Tylko zebym nie wymyslala sobie i zaczela robic tak jak on mowi- to wtedy i ja sie bede lepiej czula i on. mimo, ze nienawidze duzo jesc, bo od razu robi mi sie niedobrze.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Pon Mar 01, 2010 15:48    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Większe piersi Strona Główna -> Tu można ponarzekać Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21, 22, 23  Następny
Strona 20 z 23
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Większe piersi  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group