Forum Większe piersi Strona Główna Większe piersi

Naturalne metody powiększania piersi i nie tylko :)
 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

seks przedmałżeński
Idź do strony 1, 2, 3 ... 18, 19, 20  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Większe piersi Strona Główna -> Miłość, seks i związki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alma
Adminka
Adminka


Dołączył: 21 Wrz 2006
Posty: 791

PostWysłany: Czw Lut 15, 2007 22:00    Temat postu: seks przedmałżeński Odpowiedz z cytatem

Jestem ciekawa jaki macie do tego stosunek? Wiem że pewnie więcej niż połowa z was uprawia seks przedmałżeński nie zwracając uwagi na to czy to grzech czy nie a druga połowa pewnie go nie uprawia dlatego że właśnie to jest grzech i ze względu na przekonania religijne woli zaczekać do ślubu.
Jak to na prawdę z tym jest u was?

Tutaj ciekawy artykuł na ten temat http://wiadomosci.onet.pl/1391472,240,kioskart.html


Ps. pytanie skierowane raczej do katolików choć wszystkie inne wypowiedzi sa także mile widziane Wink

Ps2. Mam nadzieję że nie uraziłam nikogo tym zwrotem, ale chce zobaczyć opinie raczej osób z mojej grupy wyznaniowej.



Alma: zmieniłam post z uwagi na to iż jego częśc była powodem do dyskusji znacznie odbiegających od tematu


Ostatnio zmieniony przez Alma dnia Nie Lis 18, 2007 21:51, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Reklama






Wysłany: Czw Lut 15, 2007 22:00    Temat postu:

Powrót do góry
Bursztynek
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 12 Gru 2006
Posty: 555
Skąd: Z tamtąd i z powrotem ;)

PostWysłany: Czw Lut 15, 2007 22:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie jestem wierząca więc siłą rzeczy nie uważam by był to grzech. Szanuję osoby, które utrzymują wstrzemięźliwość do ślubu i oczekuję też wzajemnego zrozumienia i szacunku Wink
To tyle ode mnie.
_________________
Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mała Mi
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 26 Wrz 2006
Posty: 403

PostWysłany: Czw Lut 15, 2007 22:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zacznę może od tego, że zarówno ja jak i mój Narzeczony jesteśmy wierzący i praktukujący. Jednak hm no cóż, nie udało nam się zachować wstrzemięźliwości seksualnej. Współżyliśmy ze sobą około 2 lata (mniej więcej). Jednak jakiś czas temu postanowiliśmy zaczekać jednak do ślubu, ponieważ oboje traktowaliśmy to jako grzech, a bez sensu się spowiadać wiecznie z tego samego. Od tamtej pory zachowujemy abstynencję seksualną, mimo, że czasem jest baaaardzo trudno. Szczególnie jeśli się kiedyś spróbowało Smile
Do tego wniosku, aby zachować tą wstrzemięźliwość doszliśmy podczas rozmowy na temat wiary. Stwierdziliśmy, że bez sensu stosowac się tylko wybiórczo do zasad, jeśli uważamy się za prawdziwych katolików to powinniśmy się zastosowac do wszystkiego, a nie tylko do wybranych nakazów. Tak samo jak w kodeksie ruchu drogowego.
Jednak temat jest bardzo dyskusyjny. Dobrze, że go poruszyłaś Almo Smile jestem ciekawa jakie zdanie mają inne katoliczki Smile
Bo ja muszę przyznać, miewam czasem wątpliwości czy ta moja abstynencja ma jakiś sens. Choćby po tym artykule z onetu. Jakby nie było, w dekalogu nie jest nic wspomniane o seksie przedmałżeńskim. Jest jedynie "Nie cudzołóż" i "Nie pożądaj żony bliźniego swego". W obu wypadkach chodzi (tak mi się wydaje) o zdradę parnera. Choć z drugiej strony te przykazania mogą być tylko symbolicznie i mają szersze znaczenie.
_________________
I give you my heart...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
LauraMini
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 117
Skąd: Górny Śląsk

PostWysłany: Czw Lut 15, 2007 23:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja jestem katoliczką wierzącą i praktykującą. Kiedyś faktycznie myslałam, że seks przed ślubem jest grzechem. Potem jakoś mój stosunek do tych spraw się zmienił. Tak bardzo pragnęłam się kochac z moim chłopakiem, że nie uważałam, zeby to było coś złego. Po pierwszym razie spowiadałam się z tego, i ksiądz mi zrobił takie kazanie, że trzymał mnie 20 min w konfesjonale (swoją drogą nie cierpię spowiedzi, to dla nie zbyt stresujące, zwłaszcza, jak mam cos na sumieniu). Nie wiem, zy miałyście taki przypadek, ale mnie ksiądz zaczął o wszystko wypytywać Confused A teraz inna kwestia, warunkiem szczerej spowiedzi jest żal za grzechy, a ja nigdy nie załowałam, że rozpoczęłam współżycie przed ślubem. Czyli wychodziłoby na to, że spowiedz i tak była nieważna. Dlatego teraz się już nie spowiadam z tego, że uprawiam seks, czy stosuję antykoncepcję. No generalnie rzadziej chodze teraz do spowiedzi. Ciężko wyznać ten grzech wiedząc, że ksiądz zacznie wypytywać o szczegóły, krytykować, pouczać.
_________________
Wszyscy wydają się nam śmieszni z wyjątkiem nas samych
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Bursztynek
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 12 Gru 2006
Posty: 555
Skąd: Z tamtąd i z powrotem ;)

PostWysłany: Czw Lut 15, 2007 23:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

LauraMini napisał:
Ciężko wyznać ten grzech wiedząc, że ksiądz zacznie wypytywać o szczegóły, krytykować, pouczać.

Krytykować i pouczać to rozumiem ale wypytywać o szczegóły? Jest jeden grzech i nie ma znaczenia czy robisz to tak czy inaczej (nie wiem o jakie szczegóły chodzi ale mogę się domyślić). Nie wiem...nie jestem Katoliczką ale dla mnie to co najmniej dziwne Confused
_________________
Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poli
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 15 Lis 2006
Posty: 497
Skąd: Zachodniopomorskie

PostWysłany: Pią Lut 16, 2007 10:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

juz czytalam ten artykuł wczesniej i mam identyczne zdanie jak pan z artykulu. Szczerze uwazam ,że wstrzemieźliwosc nie ma wiekszego sensu.
Jesli jest sie zwiazanym z jedną osobą to nie widze sensu walczyc z naszą naturą . Co innego jesli ktos nie jest z nikim a seks traktuje jako sport, takim zachowaniom jestem przeciwna, dzieki takim wlasnie ludziom rozpowstrzenil sie aids inne choroby przenoszone drogą płciową.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
agusia.86
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 24 Gru 2006
Posty: 74

PostWysłany: Pią Lut 16, 2007 12:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A ja uważam że wstrzemięźliwość ma sens, Justyna albo Paweł gdzieś już pisali- noc poślubna smakuje tylko wtedy kiedy jest czymś na co się czeka, a nie zachowując wstrzemięźliwości odbieramy sobie właśnie tą radość nocy poślubnej.
Pozatym zasada wstrzemięźliwości miała nas niejako chronić przed wykorzystaniem, teraz może nie jest to już tak aktualne ponieważ dla wielu ludzi ślub nie jest już taką świętością jak był kiedyś... ale nadal coś w tym jest.
Oczywiście to tylko moje zdanie i szanuję wszystkich, którzy mają jakiekolwiek inne Wink
_________________
...małe też jest piękne...
walcz o marzenia ale doceń też to co masz Wink
"głupota sama przechodzi z pokolenia na pokolenie, wiedzę trzeba przenosić"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Bursztynek
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 12 Gru 2006
Posty: 555
Skąd: Z tamtąd i z powrotem ;)

PostWysłany: Pią Lut 16, 2007 13:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wiecie co...to też zależy od temperamentu człowieka.
Ja mam naprawdę bardzo duże potrzeby erotyczne a przy tym bardzo kocham mojego faceta. Gdybym miała czekać do ślubu (w moim przypadku cywilnego) to zrobiłabym to dopiero po około 12 latach Confused
Możecie mnie za to zbesztać ale Biblia nie powstała wczoraj. Biblia powstała wieki temu kiedy był zupełnie inny styl życia. Dziewczęta wychodziły za mąż w bardzo młodym wieku...poza tym był zupełnie inny styl życia itd.
Teraz już nie wyjdzie się za mąż w wieku 14-16 lat... . Jest większe tempo życia. Teraz są zupełnie inne warunki niż za tamtych czasów. Dlatego jest ciężej dochować cnotę do ślubu.
Jesteśmy inaczej wychowani niż wtedy i jak dla mnie naprawdę wstrzemięźliwość do ślubu nie ma sensu (co nie zmienia faktu, że szanuję osoby o innych poglądach). No chyba, że chcesz bardzo wcześnie wyjść za mąż. Acha...jak już to nie można stosować się wybiórczo do przykazań. Seks po ślubie i bez prezerwatyw.
_________________
Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Nimfa
Adminka
Adminka


Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 1472

PostWysłany: Pią Lut 16, 2007 13:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja powiem tyle wg katolicyzmu wszystko jest grzechem Wink Oczywiście tego co napisałam nie nalezy traktować dosłownie. Mówiąc z punktu widzenia katoliczki uważam, że grzechem jest prędzej seks bez miłości ot tak ze "zwierzęcego" popędu, sam seks przed małżeński nie uważam za coś złego.
To temat rzeka więc aby dojść do jego sedna, czyli tego o co chodziło Almie, najpierw trzeba by rozważyć czy wiara katolicka jest tą "właściwą" wiarą, bo gdyby w czasach inkwizycji zamiast chrześcijan swoją wiarę zaczęli rozpowrzechniać przedstawiciele jakiejś innej wiary chodzby czegoś na kształt dzisiejszych sekt lub innych, które są uważane za pogańskie wówczas pojęcie grzechu byłoby zupełnie inne. Dlatego warto postępować wg własnego rozumienia dobra i zła a nie rozważać czy coś jest grzechem czy nie. Seks przedmałżenski jest może wbrew wierze katolickiej ale napeno nie wbrew ludzkiej naturze, przecież popęd seksualny odczuwa się dość wcześnie (co nie znaczy że popieram seks u małolatów) tak więc załozmy ze ktoś chce wytrzymać w czystości do slubu, ale przed ślubem chce zrobic kariere co w naszym spoleczenstwie jest ostatnio dosc czeste, więc bierze ślub w wieku 30 lat - mało kto tyle wytrzyma. Dodam, że mam ogromny szacunek dla osób ktore chca kochać sie dopiero po zawarciu zwiazku malzenskiego jednak nie kazdy ma tak silna wole więc nie powinno się potępiać osb ktore robia to wczesniej.
A teraz bardziej osobiscie, podjęłam decyzje że zrobię to wcześniej ponieważ chce się kochać póki moje ciało jest młode i na swój sposob piekne bo nie zamierzam zbyt wcześnie wychodzić za mąż.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bursztynek
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 12 Gru 2006
Posty: 555
Skąd: Z tamtąd i z powrotem ;)

PostWysłany: Pią Lut 16, 2007 15:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nimfa napisał:
Seks przedmałżenski jest może wbrew wierze katolickiej ale napeno nie wbrew ludzkiej naturze, przecież popęd seksualny odczuwa się dość wcześnie (co nie znaczy że popieram seks u małolatów) tak więc załozmy ze ktoś chce wytrzymać w czystości do slubu, ale przed ślubem chce zrobic kariere co w naszym spoleczenstwie jest ostatnio dosc czeste, więc bierze ślub w wieku 30 lat - mało kto tyle wytrzyma.

No właśnie. Teraz są inne warunki. Żeby przeżyć godnie trzeba mieć pracę (i to nie byle jaką) i mieć pieniądze (też nie byle jakie). A żeby do tego dojść potrzeba czasu. Oczywiście można wziąć ślub wcześniej i robić to co się chciało dalej. Jednak osobiście uważam, że w niewielu przypadkach bardzo wczesny ślub wychodzi na dobre. Jeżeli jeszcze do tego dojdzie dziecko, to kobieta siedzi w domu a tylko facet zarabia na rodzinę. Pieniążków dużo nie ma a rodzą się szybko frustracje.
_________________
Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Edysia
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 546
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Lut 16, 2007 18:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To i ja sie wypowiem Wink
Jestem katoliczka, praktykujaca. Jak dotad jestem dziewica (3 chlopakow). Kiedys sobie postanowilam, ze zostane dziewica do slubu. Nie dlatego, ze tak nakazuje kosciol. Po prostu chcialabym dac temu jedynemu cos wyjatkowego. Chce, zeby wiedzial, ze jest moim pierwszym. Nie zaluje, ze tego nie zrobilam do tej pory. Zle bym sie czula z mysla, ze robilam to z kims, kto teraz robi to z inna i byc moze porownywalby mnie do tej innej. Nie chce tego. Chce byc dla kogos ta wyjatkowa a nie jedna z wielu. Oczywiscie nie wypowiadam sie w kwestii, ze jestem z kims i planuje slub. Kiedy zaplanuje slub, to wydaje mi sie, ze pewnie bede juz tego bardzo chciala, ale zwazywszy na to, ze juz bedzie tak blisko celu, to bede stara sie wytrwac Wink Nikogo nie potepiam za uprawianie seksu przed slubem. Za to podziwiam te dziewczyny, ktore zdecydowaly sie zaczekac Smile
A wiecie co jest najzabawniejsze? Ze ostatnio wszedzie mozna przeczytac, ze do seksuologow zglaszaja sie pary uprawiajace seks, z pytaniem, co moga zrobic, aby noc poslubna byla niezapomniana. Odpowiedz zawsze jest jedna - wstrzemiezliwosc Smile
Nie oczekuje po nocy poslubnej niesamowitych orgazmow. Ona sama w sobie bedzie niezwykla, bo to bedzie NASZ wspolny pierwszy raz Smile

PS. Nie myslcie sobie, ze ja nie mam potrzeb seksualnych. Mam i to ogromne! Ale sa rozne sposoby na ich zaspokojenie Smile A zeby dostac orgazmu nie trzeba od razu uprawiac seksu, sa rozne formy zastepcze Wink
Dodam jeszcze, ze podziwim Mala Mi, ktora napisala, ze wspolzyla z chlopakiem a teraz wspolnie z nim czeka do slubu. Im jest podwojnie trudno, bo juz tego sprobowali. Ale i tak wierze, ze wytrwaja i przezyja razem cos niesamowitego Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bursztynek
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 12 Gru 2006
Posty: 555
Skąd: Z tamtąd i z powrotem ;)

PostWysłany: Pią Lut 16, 2007 19:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cieszę się, że na naszym forum panują takie pokojowe warunki i pełna kultura. Na innych forach można przeczytać jak ludzie mieniący się "Katolikami" bluzgają na tych, którzy np. współżyją przed ślubem. Do jednego wora wkładają prostytutki, dziewczyny które robią to z pierwszym lepszym na imprezie z takimi, które żyją wiele lat ze swoim facetem i współżyją ze sobą w kochającej atmosferze.
Zresztą Katolicy nie mają monopolu na dobro. Można być naprawdę dobrym człowiekiem ale nie wierzącym i współżyjącym z ukochaną osobą bez ślubu.
_________________
Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Evil
Forumowy Dzidziuś
Forumowy Dzidziuś


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 8

PostWysłany: Pią Lut 16, 2007 19:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja tez jestem niewiezaca, wiec seks nie jest dla mnie grzechem... Ale moje cialo, moja cnota byla dla mnie zawsze czyms waznym (i jest nadal choc cnoty juz brak). Jestem teraz w drugim powaznym zwiazku, pierwszy raz przezylam z tym pierwszym chlopakiem... i zaluje... Nie wiem jak to dobrze wyjasnic... Kiedys na innym forum przeczytalam wypowiedz pewnej dziewczyny czekajacej z seksem do slubu, ktora napisala, ze czeka, aby miec pewnosc ze zrobi to z tym jednym jedynym, nie chce zalowac, ryzykowac, ze rozstanie sie z facetem, z ktorym przezyla pierwszy raz... Wtedy sie zastanowilam... Z jednej strony ma to sens i widze to teraz po sobie- moj obecny chlopak jest dla mnie tak wazny, ze zaczelam zalowac ze stracilam dziewictwo z poprzednim (ktory zreszta tez byl wazny, ale teraz wiem ze mniej). Z drugiej zas strony, malzenstwo nie jest zadna gwarancja, ze bedzie sie z tym mezczyzna na zawsze- jest tyle rozwodow, czesto przyczyna jest "niezgodnosc charakterow" (co w praktyce czesto jest niedopasowaniem pod wzgledem seksualnym, czy jak to inaczej nazwac). Statystycznie rzecz biorac, o wiele wiecej przypadkow zdrad zanotowano w zwiazkach, w ktorych partnerzy przezyli ze soba "pierwszy raz"- ludzie lubia probowac nowych rzeczy, sa ciekawi jak to jest z innymi itp. (gdzies to wyczytalam, ale nie pamietam danych procentowych). W kazdym razie: nie jest wazne kiedy, wazne z kim. Osobiscie uwazam, ze sprawdzenie dopasowania w lozku oraz wspolne mieszkanie przed slubem jest bardzo wazne, aby poznac sie w pelni i potem nie zalowac malzenstwa... Uwazam takze, ze seks z prawdziwej milosci laczy i zbliza ludzi jak nic innego. Byc moze (mam nadzieje ze nie) kiedys bede z innym mezczyzna i byc moze znow bede zalowac ze to nie jest ten "pierwszy", ale nikt nie potrafi przewidziec przyszlosci, wiec teraz chce sie cieszyc i dzielic wszystkim z osoba, ktora kocham.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bursztynek
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 12 Gru 2006
Posty: 555
Skąd: Z tamtąd i z powrotem ;)

PostWysłany: Pią Lut 16, 2007 20:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co do cudzołożenia. Przecież (o ile mi wiadomo) nie ma jasno napisane nigdzie w Biblii że nie można współżyć przed ślubem. Tam jest napisane, ze nie można cudzołożyć. A cudzołoży się z każdym kto nie jest mężem/żoną. Tak samo cudzołoży się z osobą, którą widzisz po raz pierwszy jak i z facetem, którego znasz powiedzmy 11 lat i jutro bierzesz ślub kościelny. To jest ten sam grzech.
Seks dopiero po ślubie niestety nie jest gwarantem, że na pewno twój mąż będzie ostatnim i czy na pewno związek będzie udany. Ba! Nie jest żadnym gwarantem niczego. Jest raczej kwestią wiary i konkretnych wartości religijnych które się wyznaje.
Ja jestem totalnym sceptykiem i osobą niewierzącą (chociaż czasem mam "przebłyski"). Więc uważam, że wstrzemięźliwość seksualna obliguje tylko osoby które wyznają takie a nie inne wartości moralno-etyczno-religijne. Ja nie jestem wierząca i nie widzę ani jednego argumentu, który zakazał by mi seksu z facetem, którego kocham.
_________________
Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bursztynek
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 12 Gru 2006
Posty: 555
Skąd: Z tamtąd i z powrotem ;)

PostWysłany: Sob Lut 17, 2007 00:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Myślę, że na pewno nie można wartościować "który seks jest lepszy" i który bardziej "udowadnia" czy się kogoś kocha czy nie albo czy jest się bardziej oddanym partnerowi czy nie. Istnieje wiele systemów wartości i żaden z nich nie jest systemem absolutnie najlepszym. Ja wiem, że mój facet jest moim pierwszym i ostatnim. A to, że mam takie a nie inne przekonania religijne...cóż...w końcu Bóg dał nam wolną wolę Wink
_________________
Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Sob Lut 17, 2007 00:55    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Większe piersi Strona Główna -> Miłość, seks i związki Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 18, 19, 20  Następny
Strona 1 z 20
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Większe piersi  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group