Forum Większe piersi Strona Główna Większe piersi

Naturalne metody powiększania piersi i nie tylko :)
 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Zdrada
Idź do strony 1, 2, 3 ... 9, 10, 11  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Większe piersi Strona Główna -> Miłość, seks i związki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kiwi
Stary Bywalec
Stary Bywalec


Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 116

PostWysłany: Nie Mar 04, 2007 20:21    Temat postu: Zdrada Odpowiedz z cytatem

Dyskutowalysmy juz o zdradzie ze strony facetow.Dlatego teraz chcialabym zobaczyc jak sprawa wyglada u kobiet.Facet najczesciej robi to ze zwyklego popedu podobno a kobieta??Czemu zdradza kobieta ,ktora np ma u boku ukochanego??Wogole co jest ta zdrada;pocalunek,pieszczoty czy tylko sex a reszta to male "grzeszki"??I jeszcze jedno;jak zapewne wiecie sa srodki,ktore spowoduja oddanie sie innemu nawet najwierniejszej kobiety;poczynajac od zwyklego nadmiaru alkoholu czy narkotykow po te naprawde drastyczne dzialajace poprostu na poped dosypywane kobietom celowo.Jak sprawe nazwac w takiej sytuacji??Stosunek,ktorego wogole sie nie pamieta z ktorychkolwiek wyzej wymienionych powodow??O roznych sprawach piszemy,w roznych sytuacjach sie znajdujemy i choc wstyd mnie zabija powiem to bo musze sie komus wyzalic..."stalo sie nie wiem jak i czemu nic nie pamietam,nie wiem czy to gwalt czy moja zgoda,poprostu nic nie pamietam przysiegam..." Crying or Very sad
Crying or Very sad Dziewczyny opowiem wiecej gdy ktos sie wypowie a ja nabiore sil bo to co sie stalo to bolesna rujnujaca mi zycie i psychike prawda... Crying or Very sad
"Nigdy nie mow nigdy..."-swiete slowa... Crying or Very sad
_________________
Looking forward to it..
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Reklama






Wysłany: Nie Mar 04, 2007 20:21    Temat postu:

Powrót do góry
nikitka84
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 423

PostWysłany: Nie Mar 04, 2007 20:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie mam pojecia czemu zdradzaja.

Uwazam, ze zdrada jest nie tylko sex, lecz rowniez pocalunek, czy pieszczoty. Niemniej sex z osoba spoza zwiazku jest czyms gorszym.
Jesli dziewczynie ktos cos dosypie do drinka, to jest gwalt a nie zdrada i ten kto to zrobil powinnien dlugie lata spedzic w wiezieniu. Jesli natomiast ona sama wypije taka ilosc alkoholu, ze nie wie z kim idzie do lozka, to jest to dla mnie skrajna nieodpowiedzialnosc. I to ze byla pijana nie stanowi dla mnie zadnego usprawiedliwienia - mogla tyle nie pic.

EDIT

Dodam jeszcze, ze jesli jakis facet wykorzystuje fakt, ze jakas dziewczyna jest pijana, to jest to, za przeproszeniam, kawal gnoja i tym bardziej trzeba uwazac ile sie pije, bo takich gnoji nie brakuje Sad
_________________
Piersi moga byc male - byleby rozumek byl duzy;) // Male cycuchy rzadza!!


Ostatnio zmieniony przez nikitka84 dnia Nie Mar 04, 2007 22:00, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
monika1986
Zaciekawiony
Zaciekawiony


Dołączył: 13 Gru 2006
Posty: 51

PostWysłany: Nie Mar 04, 2007 21:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

moim zdaniem to nie jest zdrada. alkohol i inne uzywki sprawiaja, ze w roznych momentach inaczej sie zachowujemy. Widzialam nie raz jak alkohol zmienia czlowieka- nie otaczam sie wsrod narkomanow- wiec nie wiej jak sprawa wyglada z nrkotykami, no ale z pewnoscia gorzej. Nie raz spokojny chlopak pod wplywem alkoholu wczyna sie w bojki- niektorzy nie wierza jak slysza opowiesci, ze "nasz Jas" sie bil na imprezie. Kiedys widzialam swoja siostre jak sie upila i bylo widac, ze z tego wieczoru niewiele bedzie pamietac. Miala chlopaka.. niestety nie bylo go wtedy na tej imprezie i ja z kolega pilnowalismy jej aby jakis koles nie wykorzystal sytuacji, ze ona jest pija- mozna powiedziec nieprzytomna- bo w koncu umyslowo na pewno byla. Nie wiem co ja bym zrobila.. moze sprobowalabym powiedziec mojemu chlopakowi o tym, ale to zalezy jaki on ma charakter. Moze tego niezrozumiec wiec wtedy lepiej przemilczec zeby go nie stracic. Ale kurde - skoro Ty nie wiesz czy przypadkiem nie zostalas zgwalcona... ukochany powinien Cie wspierac. Ja bym pewnie powiedziala, ze cos sie stalo i nic nie pamietam z tej nocy.. nie pamietam czy zostalam zgwalcona czy cos- to powinno faceta ruszyc i wspierac Cie, a nie zniewazyc. Moze jednak najpierw popytaj znajomych ktorzy tez tam byli- co sie dzialo tej nocy.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
truskawa
Admin Emeryt
Admin Emeryt


Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 684

PostWysłany: Nie Mar 04, 2007 21:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

zdrada temat rzeka - byla mloda i glupia to zdradzalam swoich bylych ale nie przez sex (za bardzo boje sie wpadki wiec to odpada) ale przez calowanie; mialam faceta ale mialam i swoja "zabawke" od imprez i sporadycznych calusow
...i robilam to swiadomie robilam to na co mialam ochote w danym momencie bo wiedzialam ze jak nastepnego dnia sie przyznam do zdrady to facet mi wybaczy po 15 minutach i tak bylo; skoro zadna kara mnie za to nie spotkala to czym sie mialam przejmowac Wink a najciekawsze jest to ze nie mialam zadnych wyrzutow sumienia...zero

moj obecny facet to jakby sie dowiedzial ze go zdradzilam przez calowanie czy tez przytulanie to najpierw pobilby tego faceta z ktorym to zrobilam a dopiero potem mnie; na koniec dodalby pewnie slowo "kur**(piiii)" i tyle by bylo z naszej znajomosci Wink
_________________
emerytura...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Kiwi
Stary Bywalec
Stary Bywalec


Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 116

PostWysłany: Nie Mar 04, 2007 21:54    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No wiec ok najpierw mniej wiecej opowiem..
Jestem z chlopakiem 4 lata,on moj pierwszy pod kazdym wzgledem nawet buziaka,ja jego pierwsza pod wzgledem wspolzycia i tak mialo pozostac.Kocham go bardzo ale nasz zwiazek byl bardzo burzliwy.Trzy miesiace super,para idealna a potem zawsze jakas burza.Trzasniecie drzwiami przeplakana noc on pijany..No a potem znowu ok..Tak tez bylo ostatnim razem ale wkoncu nie wybaczylam.Powiedzialam mu,ze to kociec i zylismy obok siebie a jednak z dala (bo mieszkamy za granica we wspolnie wynajmowanym domu wiec nie bylo innej mozliwosci).Ja nigdy nigdzie bez niego nie chodzilam bo nie widzialam sensu-mowie o wypadach do baru,na impreze itp.Ale tym razem zostalam zaproszona i postanowilam skorzystac.Tak sie sklada,ze zaprosil mnie kolega z pracy na wspolny wypad z jego DZIEWCZYNA-w trojke.Ona bardzo tolerancyjna,mila polubilam ja odrazu.Siedzielismy u nich w domu i pocieszali mnie ze wzgledu na sytuacje w zwiazku.Kolega robil drinki.Wypilam dwa i dwa kieliszki jakiejs cynamonowej wodki i nie wiedzialm co sie ze mna dzieje tak strasznie krecilo mi sie w glowie a przeciez nie wypilam duzo.Potem nawet pierwszy raz w zyciu dalam sie namowic na zapalenie marichuany...Wiem,ze raz pociagnelam i oddalam bo nie podchodzilo mi to.Od tego momentu koniec...Obudzialm sie rano zmarznieta bez spodni w drugim pokoju.Zeszlam na dol obudzialam kolege nie wiedzialam gdzie jestem ani co sie stalo..Wtedy on powiedzial ,ze musze wziasc postinor...Bylam w szoku.Pytalam go czy sie kochalismy powiedzial,ze tak..Sam lapal sie za glowe nie mogl uwierzyc ale glaskal mnie po kolanie ,prosil zebym sie nie martwila,ze bylismy pijani a on nie kontrolowal siebie bo bardzo mu sie podobam..On fizycznie tez mi sie podoba jezeli mam byc szczera ale nigdy nie wpadlabym na to ze cos takiego sie wydarzy ,zreszta ja nigdy nawet nie mialam ochoty na bliskosc z innym mezczyzna,odrzucalo mnie to...A tym bardziej sie nie spodziewalam,ze bylismy w trojke z jego dziewczyna..Ona spala w drugim pokoju pijana gdy to sie stalo...No wiec jak mam sama ze soba teraz zyc jak nie wiem wogole o co chodzi...Podejrzewalam,ze cos mi dosypal ale spotkalam sie z nim po paru dniach by wyjasnic i jednak nie ywdaje mi sie..Wciaz uwazam go za porzadnego faceta ale w takim razie ja jestem zdzi... poprostu sie upilam do nieprzytomnosci i nie bylam w stanie odmowic.. Crying or Very sad Nigdy bym sie tego po sobie nie spodziewala..Dodam,ze nie pamietam stosunku kompletnie!I wciaz pytam sama siebie "dlaczego.." To tyle ogolem Crying or Very sad
_________________
Looking forward to it..
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
truskawa
Admin Emeryt
Admin Emeryt


Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 684

PostWysłany: Nie Mar 04, 2007 22:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kiwi - bylo jak bylo miedzy nami nie wazne
widzisz gdybys nie miala wyrzutow sumienia (a widze ze ja masz) i gdybys tego nie zalowala to moglabys sie martwic; stalo sie - czasu nie cofniesz
ale zanim reszte napisze to
tylko jednej rzeczy nie rozumiem
Cytat:
....Tak tez bylo ostatnim razem ale wkoncu nie wybaczylam.Powiedzialam mu,ze to kociec i zylismy obok siebie a jednak z dala (bo mieszkamy za granica we wspolnie wynajmowanym domu wiec nie bylo innej mozliwosci)


czyli powiedzialas "koniec" - w takim razie to nie byla zdrada jako taka; albo ja czegos nie lapie
_________________
emerytura...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Freja_x
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 29 Wrz 2006
Posty: 579

PostWysłany: Nie Mar 04, 2007 22:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kiwi ogromnie Ci współczuje.. ktoś może powiedzieć, że jesteś nieodpowiedzialna, czy głupia, ale myślę, że takie coś mogło się przydarzyć każdemu kto chociaż raz w życiu upił się do nieprzytomności. W dodatku nie upiłaś się na jakiejś imprezie, gdzie było w cholere obcych ludzi, bo wtedy sama naraziłabyś się na taką sytuacje... Ty przecież byłaś z kolegą z pracy, który w dodatku ma dziewczyne..

Strasznie mnie ruszyło to co napisałaś Sad 2 razy w życiu nadużyłam alkoholu do tego stopnia, że wszystkiego nie pamiętam, piłam ze znajomymi i na szczęście żaden kolega tego nie wykorzystał.. można uznać to za analogiczną sytuację tylko, że ja miałam więcej szcześcia.

Niby zdradziłaś swojego chłopaka, ale czy można uznać za zdrade coś czego w ogóle nie pamiętasz? nie czerpałaś z tego żadnej przyjemności... nie wiem co bym zrobiła na Twoim miejscu... nie wiem czy bym się przyznała, ale na pewno dręczyłyby mnie ogromne wyrzuty sumienia... wszystko zależy od Twojego partnera, Ty go znasz najlepiej... czy on bedzie potrafił okazać Ci zrozumienie? a jesli nie to czy bedzie potrafił wybaczyc Ci zdrade?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
truskawa
Admin Emeryt
Admin Emeryt


Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 684

PostWysłany: Nie Mar 04, 2007 22:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Niby zdradziłaś swojego chłopaka, ale czy można uznać za zdrade coś czego w ogóle nie pamiętasz? nie czerpałaś z tego żadnej przyjemności.


odwrocmy sytuacje - powiem na swoim przykladzie: gdyby mnie partner zdradzil i tak by sie tlumaczyl to bym stwierdzila ze jest conajmniej bezczelny...tez kiedys probowalam sie tak tlumaczyc po tym jak calawalam faceta ktory nie byl moim partnerem...
_________________
emerytura...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Freja_x
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 29 Wrz 2006
Posty: 579

PostWysłany: Nie Mar 04, 2007 22:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Truskaweczko to jest tylko gdybanie.. gdyby mi mój chłopak powiedział, że mnie zdradził i NIC nie pamięta, to ja bym mu po prostu w to nie uwierzyła... Kiwi wierze, ale gdybym była tą stroną zdradzoną to ani myśle wierzyć w cos takiego
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
truskawa
Admin Emeryt
Admin Emeryt


Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 684

PostWysłany: Nie Mar 04, 2007 22:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Freja_x napisał:
Truskaweczko to jest tylko gdybanie.. gdyby mi mój chłopak powiedział, że mnie zdradził i NIC nie pamięta, to ja bym mu po prostu w to nie uwierzyła... Kiwi wierze, ale gdybym była tą stroną zdradzoną to ani myśle wierzyć w cos takiego


i wlasnie podalas pierwszy argument za tym zeby nie mowic o zdradzie bo partner nie uwierzy a przynajmniej nie odrazu uwierzy....
_________________
emerytura...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Kiwi
Stary Bywalec
Stary Bywalec


Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 116

PostWysłany: Nie Mar 04, 2007 22:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziekuje Wam dziewczyny i Tobie Truskaweczko,ze mimo spiec jakie byly miedzy nami nie pozostajesz teraz obojetna.Co do twojego pytania;
bylo to na tej zasadzie,ze powiedzialam koniec i prawie miesiac zylismy obok siebie nie odzywajac sie,nie zblizajac jak wrogowie poprostu ale w sercu ja itak czulam,ze go kocham i,ze chce do niego wrocic ale bardziej chcialm mu dac nauczke no i swoja droga przeczekac okres najwiekszych emocji i zalu do niego ,ktore uniemozliwilyby mi normalne zycie u jego boku gdybym odrazu wybaczyla i sie pogodzila...Byly momenty,ze rozwazalam takie prawdziwe rozstanie bo stwierdzalam,ze za duzo razy palakalam przez niego,ze marnuje napiekniejsze lata (poznalam go majac 16 teraz mam 21),ale jednak zaraz przypominaly mi sie inne piekne chwile i taki metlik w glowie,ze wkoncu postanowilam poprostu dac nam a przedewszystkim sobie czas.No i postanowilam pierwszy raz w zyciu wyrwac sie gdzies bez niego i prosze jak to sie skonczylo.. Crying or Very sad A co gorsza tej nocy nie wrocilam do domu i sytuacje sie calkowicie odwrocily.To on tym razem dzwonil za mna,blagal zebym wrocila do domu,pisal ,ze mnie kocha,ze juz wie co ja czulam gdy on tak wybywal i nigdy juz tego nie powtorzy,wogole,ze martwi sie i nie spi..Wkoncu odebralam telefon gdy jeszcze bylam w stanie i powiedzialm mu ze bardzo go kocham i wroce rano.Wrocilam nastepnego dna po 11 rano a on jak rzucil mi sie na szyje zrozpaczony to do tej pory nie odstepuje mnie na krok,tuli,skacze kolo mnie a ja czuje sie tym bardziej podle..Wiem jedno-nie moge mu powiedziec..Sad
O i dodam jeszcze cos o czym pisalyscie o tej "nieswiadomej" zdradzie..Do tamtego dnia tez bym w takie cos nie uwierzyla ale dzis juz wierze i z reka na sercu mowie wam dziewczyny,ze jest to mozliwe bynajmniej ze strony kobiety bo zapewne lezalam jak kloda,nie bylam w stanie myslec ani sie ruszac (tak mi sie wydaje bo gdyby bylo inaczej gdybym miala choc zalazki swiadomosci to pamietalabym choc pare sekund a ja nie pamietam kompletnie nic..),natomiat to tez moze byc inaczej ze strony faceta bo on przeciez musi dzialac wiec chyba nieprzytomny nie moze byc..-ale nie wiem nie chce oceniac bo jestem kobieta i wiem tylko co kobieta moze.. Crying or Very sad
_________________
Looking forward to it..
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
truskawa
Admin Emeryt
Admin Emeryt


Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 684

PostWysłany: Nie Mar 04, 2007 22:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

aha czyli to bylo takie rozstanie ale widamo bylo ze do siebie wrocie - rozumiem
biorac pod uwage okolicznosci i to z partner nie musi uwierzyc w twoja wersje to bym trzymala jezyk za zebami; jesli wiesz ze to sie wiecej nie powtorzy i jesli masz jakas nauczke to nie mow nic bo masz duzo do stracenia
moze chcesz byc szczera wobec faceta bo tego wymaga milosc ale facet tego moze nie docenic lub moze bedzie chcial sie odegrac i zrobi to samo tak "na zlosc" (tak tak sa takie przypadki)
tak czy siak decyzja nalezy do ciebie; ty najlepiej znasz swojego partnera i mozesz postarac sie przewidziec jak sie zachowa

ja mowie za siebie ale ja obecnego partnera zdradzilam przez calowanie jak bylam na 1 roku studiow a wtedy sie czuje troche wolnosci i ani przez chwile nie mialam takiej mysli zeby mu powiedziec bo wiem czym by sie to skonczylo; mam za duzo do stracenia lub jak kto woli jestem tchorzem Wink
_________________
emerytura...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Freja_x
Przyjaciel forum :)
Przyjaciel forum :)


Dołączył: 29 Wrz 2006
Posty: 579

PostWysłany: Nie Mar 04, 2007 22:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Truskaweczko, a ja wcale nie napisałam, że Kiwi powinna się przyznać...
Ja do swoich wybryków sie nie przyznałam nigdy... zdradziłam i to nie raz swojego chłopaka... nie był to sex ale pocałunki, nie przyznałam się bo nie widziałam w tym sensu, zresztą tak naprawde go nie kochalam... z moim obecnym chlopakiem jestem dopiero rok, ale bardzo, bardzo go kocham... twierdze ze go nigdy nie zdradze.. ale wiem ze gdyby sie to stalo to mialabym ogromne wyrzuty sumienia (w przeciwienstwie do tego co bylo kiedys) ale czy bym sie przyznala to nie wiem... wiem ze on by mi wybaczyl ale na pewno nie bylo by juz tak samo..
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Kiwi
Stary Bywalec
Stary Bywalec


Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 116

PostWysłany: Nie Mar 04, 2007 23:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No wlasnie "nie byloby juz tak samo" albo "chcialby sie odegrac"-i dlatego nie jestem w stanie mu powiedziec i nie powiem...Z jednej strony ciesze sie,ze nic nie pamietam bo nie mam zadnych obrazow,zadnych doznan,wspomnien itp - bo skoro juz sama swiadomosc mnie gnebi i dobija to co by bylo gdybym jeszcze miala jakies wspomnienia...ale z drugiej strony to bardzo upokarzajace,zawsze krytykowalam takie dziewczyny,ktore upijaja sie do nieprzytomnosci... Crying or Very sad Ale coz czasu nie cofne Crying or Very sad Wiem,ze napewno wiecej tego nie zrobie,wiem ,ze ta sytuacja wiele wiele mnie nauczyla ale jast jeszcze jeden minus nie wiem czy nie tak samo straszny.Teraz zapewne powinnam urwac kontakt z tym chlopakiem bo po pierwsze latwiej byloby mi zapomniec a po drugie gdyby moj chlopak wiedzial,napewno by tego chcial ale ja nie potrafie i nie moge.Raz ,ze bardzo go lubie jako kolege a niewielu takich sie ma przebywajac na obczyznie,a dwa dla mnie seks jest czyms bardzo waznym-choc wiem,ze to teraz idiotycznie brzmi..Ale to prawda.Zawsze chcaialm miec tylko jednego partnera i zakladalam marzylam o tym ,ze tak zostanie jezeli ulozy mi sie z chlopakiem.Jezeli myslalam o ewentualnym drugim to tylko w przypadku rozpadu mojego pierwszego zwiazku,ze poprostu z nowym partnerem ale nigdy w zyciu nie z kolega ani nawet z kims z kim spotykalabym sie przez jakis czas nie bedac z nim w zwiazku.Stalo sie jednak inaczej i tym samym ten czlowiek choc powinno byc odwrotnie stal mi sie kims bardzo bliskim.Nie wiem jak to wyjasnic poprostu czuje jakbym doslownie miala z nim dziecko i ze on juz zawsze bedzie kawalkiem mnie,ze chce go czasem zobaczyc,ze nie chce tracic kontaktu bo dalam mu cos wyjatkowego..-siebie..A tak sie sklada nieszczesliwie,ze on sie we mnie zakochal (podkreslam ma dziewczyne od 3 lat-jest zareczony..) i teraz juz wogole nie wiem co robic... Crying or Very sad
_________________
Looking forward to it..
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
truskawa
Admin Emeryt
Admin Emeryt


Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 684

PostWysłany: Nie Mar 04, 2007 23:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
talo sie jednak inaczej i tym samym ten czlowiek choc powinno byc odwrotnie stal mi sie kims bardzo bliskim.Nie wiem jak to wyjasnic poprostu czuje jakbym doslownie miala z nim dziecko i ze on juz zawsze bedzie kawalkiem mnie,ze chce go czasem zobaczyc,ze nie chce tracic kontaktu bo dalam mu cos wyjatkowego..-siebie..A tak sie sklada nieszczesliwie,ze on sie we mnie zakochal (podkreslam ma dziewczyne od 3 lat-jest zareczony..) i teraz juz wogole nie wiem co robic...


cos mi sie wydaje ze teraz to twoim problem numer jeden bedzie ten chlopak - zacznij od tej strony robic porzadki; a mozesz miec pewnosc ze ten chlopak nie wygada twojemu facetowi (np podczas jakiegos meskiego wieczorku) do czego doszlo...? mooze celowo a moze przez przypadek za duzo powie i co wtedy? ja bym sie tym martwila ale nie znam tego twojego kolegi bo moze on taki nie jest...
_________________
emerytura...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Nie Mar 04, 2007 23:30    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Większe piersi Strona Główna -> Miłość, seks i związki Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 9, 10, 11  Następny
Strona 1 z 11
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Większe piersi  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group